Archiwum

Posty oznaczone ‘społeczna’

Nowy konkurs ;) Tym razem czekamy na Wasze zdjęcia!

Sierpień 11th, 2011 2 comments

Tylko w Polsce można zobaczyć jak… wygrywa się produkty K2 i inne nagrody

Startuje druga edycja wakacyjnego konkursu K2. Tym razem prosimy chętnych o baczne zwracanie uwagi na zabawne sytuacje na rodzimych drogach :) Interesują nas wszelkie ciekawe, absurdalne, śmieszne i budzące krew w żyłach zdarzenia, budowle, remonty, czy oznaczenia drogowe zaobserwowane przez Was w trakcie wakacji. Konkurs nosi nazwę Tylko w Polsce można zobaczyć jak…, a dokończenie tego zdania jest drugą częścią Waszych zgłoszeń. Chcemy bowiem poznać Wasze uzasadnienie do zdjęcia. Liczymy na Waszą kreatywność. Tym razem można przesłać do pięciu zdjęć i zwiększyć szansę na zwycięstwo :) Do wygrania są, podobnie jak w pierwszej edycji, cenne nagrody:

1. Odtwarzacz GRUNDIG +  zestaw produktów K2
2. Torba na laptopa easy touch + zestaw produktów K2

3. Torba na ramię + zestaw produktów K2

Zgłoszenia do konkursu prosimy przesyłać do 10. września 2011 r. poprzez specjalnie stworzoną aplikację w Klubie K2: http://klub.k2.com.pl/ludzie/ludziedzialy/galeria.html Zdjęcia muszą być dodane do do galerii konkurs fotograficzny.

Aby wziąć udział w Konkursie musicie w okresie od 11 sierpnia do 10 września 2011 spełnić łącznie następujące warunki:
- stworzyć autorskie zdjęcie w tematyce absurdalnych, ciekawych, zabawnych lub groźnych sutuacji, zdarzeń, budwoli, zachowań na polskich drogach
- założyć konto w portalu społecznościowym – www.klub.k2.com.pl
- zamieścić zdcjęcia w specjalnie przygotowanej aplikacji pod adresem: 
http://klub.k2.com.pl/ludzie/ludziedzialy/galeria.html Zdjęcia muszą być dodane do galerii konkurs fotograficzny
- przesłać wraz ze zdjęciem dokończenie zdania „Tylko w Polsce można zobaczyć jak” będące Waszym komantarzem do przesyłanej fotografii
- przesłać link do zdjęcias w profilu Klubu K2 wraz z podpisem na adres: blog@k2.com.pl  :)

Warunki i regulamin konkursu znajdziecie na stronie http://blog.k2.com.pl/konkurs-regulamin

Zapraszamy do udziału i liczymy, że zaskoczycie nas swoimi wakacyjnymi zdjęciami ;)

Już jutro kalendarzowe lato :)

Czerwiec 21st, 2011 Brak komentarzy

22 czerwca, jak zapewne wiecie oznacza, że żegnamy już tegoroczną wiosnę, a rozpoczynamy, chyba ulubioną przez większość ludzi, porę roku – lato. Ponadto jest to także data, w którym dzień jest najdłuższy w cały roku. Wraz z kolejnymi dniami będziemy mieć już tylko dłuższe noce, ale i… zbliżające wakacje oraz urlop ;)

Co zatem można robić w wakacje? O tym dowiecie się w najnowszym wydaniu naszego e-magazynu Mototrend, który poświęcimy w pełni tematyce wakacyjnej. Teraz postanowiliśmy jednak zrobić przegląd motoryzacyjnych filmów, związanych z tematem wakacji. W każdym z nich występują samochody… na plaży. Nad Bałtykiem oraz nad większością jezior obowiązuje zakaz (i to chyba rozsądne) poruszania się po plaży pojazdami, jednak można pobawić się samochodem po plaży zgodnie z przepisami. Dowód? Sterowany zdalnie Buggy, specjalnie przygotowany do poruszania się w trudnym terenie. Oczywiście wszystko zostało przeskalowane i przystosowane do modelu, jednak opony, układ zawieszenia oraz wygląd zapewniają super zabawę. Polecamy zbudować podobną konstrukcję samodzielnie lub skorzystać z dostępnych na aukcjach i w sklepach dla modelarzy gotowych zestawów:

Kolejna atrakcja to eventy organizowane w polskich i światowych kurortach. Poniżej film z Ameryki Południowej. Tutaj przykład specjalnie utwardzonego toru, dzięki któremu boksujące koła bolidu Red Bulla nie wkopują się w ułamku sekundy po oś :) Spójrzcie jak zachowuje się formuła na piachu. Dźwięk, który generuje bolid jest uciążliwy podczas oglądania, jak zatem musi być na żywo, na takim pokazie? Jest to trudne do zniesienia bez specjalnych korków do uszu:

Ostatni film pokazuje CZEGO NIE ROBIĆ NIGDY ani na plaży, ani w każdym innym miejscu. Publikujemy go umieszczając w kategorii głupoty i ludzkiej bezmyślności. „Niektórych nieodpowiedzialnych” stać na utopienie w jeziorze Infinity, jednak ważniejsze jest zagrożenie które powodują. Jest ono wręcz nie do pomyślenia. Pocieszającym jest fakt, że w Polsce w ostatnim czasie bardzo urosła świadomość i reakcje obywatelskie, a przeciwdziałanie takim „wyczynom” zaczyna się już w ich zalążku. Miejmy nadzieję, że widząc podobne przypadki zawsze reagujecie, jednocześnie powiadamiając odpowiednie służby:

Pamiętajcie, wakacje to okres szaleństw, jednak rozwaga i zdrowy rozsądek musi przeważać w każdym działaniu ;)

Ropa na przestrzeni lat – wpis o historii i przyszłości :)

Luty 16th, 2011 Brak komentarzy

Jakiś czas temu nasz kolega, zawzięty pasjonat historii oraz tematyki samochodowej poprosił nas o możliwość napisania dla Was krótkiego tekstu. Na swój wywód wybrał historię własną ropy naftowej. Temat aktualny i niezwykle ciekawie podany. Przeczytajcie sami ;)

Czy cena ropy będzie nadal piąć się w górę?

Cena ropy jest dla nas, kierowców, bardzo ważna, ponieważ ma ona, wraz z podatkami i marżą rafinerii i dystrybutorów, największy wpływ na to ile płacimy za benzynę.
W ciągu ostatniego miesiąca cena ropy na rynkach światowych wzrosła z 97,42 dol. za baryłkę (16 stycznia), do 101,62 dol. (15 lutego). Jest to skok o 4,31% w ciągu 30 dni, gdyby taki trend się utrzymał to cena za baryłkę za rok wynosiła by około 150 dol. Czy jest to możliwe?

Trochę historii

Cena ropy naftowej w swojej historii podlegała ciągłym wahaniom, co jednak powodowało największe jej wzrosty?

- Pierwszy duży skok cen nastąpił w 1973 roku. Miała wtedy miejsce wojna Izraelsko- Arabska. Izrael otrzymał w niej wsparcie od państw zachodnich (szczególnie USA). Państwa zrzeszone w OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową),
które w większości były państwami nastawionymi negatywnie zarówno do USA jak i Izraela, wprowadziły embargo na dostawy ropy do państw wspierających Izrael. Dodatkowo wprowadziły limity na wydobycie ropy, co do dnia dzisiejszego stanowi ważny instrument regulacji cen. W momencie gdy OPEC zwiększa wydobycie, ropa tanieje, gdy zmniejsza, jej cena rośnie. W wyniku działań podjętych przez OPEC w 1973 roku ceny poszybowały w górę aż o 600% !

Forsal.pl

Kolejny nagły skok cen nastąpił po rewolucji Irańskiej (1979 rok). Obalony został wtedy pro-amerykański szach Iranu, a władzę w tym kraju przejęli radykałowie islamscy, na czele z ajatollahem Chomeinim. Trzeba zaznaczyć, że Iran leży na obszarze roponośnym.

Trzecim wydarzeniem, które wpłynęło znacząco na cenę ropy był atak Iraku na Kuwejt w 1990 roku. Po pokonaniu wojsk Irackich (operacja „pustynna burza”) i wyzwoleniu Kuwejtu przez wojska koalicji anty-irackiej ceny szybko powróciły do poziomu sprzed wojny.

- W okresie od 1999 do 2008 cena „czarnego złota” szła coraz wyżej i wyżej, dochodząc do poziomu 145,18 dol. za baryłkę. W tym okresie nastąpiło kilka wydarzeń, które miały na to wpływ: ekonomiczny kryzys w Azji (1999), atak na World trade Center (2001), huragany w Zatoce Meksykańskiej (gdzie jest wiele platform wiertniczych) oraz atak USA na Irak (2003).

greendevils.pl

W II połowie 2008 roku doszło do nagłego spadku cen (do poziomu 38,55 dol.). Przyczyną tego był światowy kryzys gospodarczy, który spowodował spadek popytu na ropę, czyli po prostu mniejszą chęć jej zakupu.

Teraźniejszość

Od 2009 roku cena ropy stopniowo idzie w górę, co jest spowodowane wychodzeniem gospodarek największych państw z recesji a co za tym idzie zwiększonym popytem na ten surowiec. Ostatnia zwyżka była jednak efektem „przebudzenia arabskiego” czyli wydarzeń, które miały miejsce w Tunezji i Egipcie. Sytuacja powoli zaczyna się tam stabilizować, choć „arabska wiosna ludów” może się przenieść na kolejne państwa leżące na Bliskim Wschodzie.

Przyszłość?

Sytuacja w państwach arabskich powinna się szybko ustabilizować, ale czy spowoduje to zatrzymanie albo spadek cen? Wydaje się, że nie. Znając historię ostatnich 40 lat widzimy, że ceny ropy, z różnymi wahaniami, ale cały czas idą do góry. Największymi katalizatorami do nagłych skoków były konflikty toczące się w państwach gdzie wydobycie ropy jest największe. Takie kraje jak Iran, Irak, Arabia Saudyjska czy Kuwejt nadal są zagrożone konfliktami na tle politycznym oraz religijnym. Nawet jeśli nie dojdzie znów do podobnych wydarzeń jak te z Egiptu to trzeba pamiętać, że kryzys gospodarczy nie będzie trwał wiecznie (już zresztą większość państw jest w lepszym stanie niż 2 lata temu). Kraje, których gospodarki się rozwijają potrzebują coraz więcej paliwa, a to zawsze przekłada się na ceny. Jest to oczywiste, szczególnie, że OPEC nie może znacznie zwiększać wydobycia. Przyczyną tego są zasoby ropy, które przy obecnym wydobyciu, wyczerpią się za kilkadziesiąt lat. Dalsze wzrosty cen ropy wydają się więc pewne, co niestety odbije się na portfelach nas wszystkich.

——-

Bardzo dziękujemy Januszowi za poświęcenie czasu i analizę. A jak Wam się wydaje, czy koniec zasobów ropy jest tak blisko? Czy, gdyby technologie hybrydowe lub w pełni elektryczne były bardziej dostępne – moglibyście przesiąść się z samochodów z silnikami benzynowymi na pojazdy elektryczne? :) Czekamy na Wasze opinie…

Stało się. PB 95 za 5,02 zł, Diesel za 4,81 zł. Karpia nie będzie

Grudzień 21st, 2010 Brak komentarzy

Stacje paliw także postanowiły zarobić na tym, że mamy okres przedświąteczny. Grudzień od lat, w każdej niemal branży uznawany jest za okazję do dobrego zarobku. Ludzie kupują wtedy bezmyślnie, na potęgę. Wzmaga się szał, który opanował także polskie… stacje paliw. O ile w wakacje przyzwyczailiśmy się do płacenia 5 polskich złotych za litr bezołowiowej 95-tki w najpopularniejszych nadmorskich, mazurskich lub górskich kurortach, o tyle w zimie taka sytuacja nie miała dotąd miejsca. W tym roku jednak górę wzięły (jak się wydaje zwykłym kierowcom) trzy czynniki, które są mniej lub bardziej uzasadnione. Pierwszy to wartość ropy na giełdach i wysoki kurs dolara, drugi to podwyżka VAT-u oraz trzeci… święta, święta, święta. Nie wiadomo do końca jaki udział w skoku ceny benzyny, w ostatnich kilku tygodniach o ponad 40 gr w górę, ma każdy z czynników, ale realne uzasadnienie jest takie, że każdy na dobrej koniunkturze chce zarobić jak najwięcej. Z wyliczeń wynika bowiem, że Polacy z roku na roku kupują coraz więcej, nie tylko przed świętami (a mówią, że dalej jest kryzys :) ). Przy trasie, przypuśćmy z Wrocławia do Lublina (wg plannera podróży ok 630 km) wydalibyśmy przy starej cenie ok 205 zł, jeśli nasze auto pali średnio 7 l/100 km. Po podwyżce i zasponsorowaniu komuś świąt zapłacimy ok 222 zł. W dwie strony daje to prawie 35 zł. Nie wspominamy tutaj o codziennych dojazdach do pracy, które także będą mniej ekonomiczne. Pytanie tylko, czy przesiadać się na komunikację miejską, czy lepiej dołożyć kilka złotych przy każdym tankowaniu? Najwyżej kupimy jednego karpia mniej (?) :) To już pozostawiam do Waszej oceny.

Chciałoby się tylko powiedzieć na koniec, jak w reklamie jednego z banków, że „ktoś nas tutaj rąbie” ;)

www.newsy-portal.net

www.newsy-portal.net

Konkurs! ;)

Maj 21st, 2010 Brak komentarzy

Powiedz swoim znajomym o nas i wygrywaj nagrody!

Weź udział w rankingu i wygraj radioodtwarzacze, wakacyjne gadżety oraz mapy Polski od K2 ;)

http://ocrg.opolskie.pl

http://ocrg.opolskie.pl


Jeżeli znajdujesz się na liście naszych znajomych w serwisie Nasza-Klasa? Zadaniem dla Ciebie jest zaproszenie swoich przyjaciół by również do nas dołączyli. Wysyłasz do nich informację i zaproszenie do kontaktu z nami, a w zamian za to bierzesz udział w rankingu. Co 3 dni będziemy Was informować, kto najskuteczniej zachęca swoich znajomych. Pierwszych 10 osób, którym uda się zaprosić najwięcej osób, otrzyma od nas nagrody! Osoby z miejsc 11-100 otrzymają nagrody pocieszenia w postaci mapy samochodowej K2! Szczegóły w regulaminie.

Nagrody K2

Nagrody K2

Dostałeś informacje o konkursie od swojego znajomego. Zapraszasz markę K2 do swoich znajomych, tym samym dołączając do naszego grona. W mailu do nas wskazujesz osobę, która poinformowała Cię o konkursie i… dostajesz od nas gwarantowaną mapę! Wyślemy ja do Ciebie maksymalnie do 5 dni po otrzymaniu Twojego adresu.

Teraz możesz zacząć także walkę w rankingu i zapraszać swoich znajomych!

Zgłoszenie udziału następuje poprzez wysłanie do nas wiadomości w serwisie Nasza-Klasa i jednocześnie oznacza akceptację regulaminu konkursu.

Electric Vehicle. Melodia przyszłości?

Styczeń 26th, 2010 Brak komentarzy

Świat zmierza w kierunku ekologicznych rozwiązań. Eko trend zadomowił się na dobre także w świecie motoryzacji. Coraz częściej są poruszane kwestie związane z konstruowaniem aut elektrycznych, nie tylko przy okazji kryzysów naftowych i szczytów klimatycznych. Nieodnawialność światowych złóż ropy naftowej, wymusza na producentach samochodów znalezienie odpowiedniej recepty. Pomysłów jest kilka. M.in. stałe pomniejszanie pojemności silników, na rzecz małolitrażowych silników z turbodoładowaniem. Ciekawostką jest, że podstawowymi jednostkami w nowej Skodzie Octavii mają być silniki o pojemności 1.2 listra (105 KM). Dotąd takie silniki montowano w małych, miejskich samochodach, a nie w sporej wielkości rodzinnych sedanach. Jednak wydaje się, że rozwiązaniem przyszłości jest koncepcja auta elektrycznego. Sprawdzić może się szczególnie w przypadku pojazdów miejskich. Zasięg takich aut oscylujący obecnie w okolicach 150-300 km wystarczy do swobodnego poruszania się po zatłoczonych metropoliach.

moto.pl

moto.pl

Jak się zaczęło? Firma General Motors z niezłym skutkiem wprowadziła na rynek w połowie lat 90. pierwsze EV. Mimo entuzjastycznego przyjęcia, w 2000 roku projekt nagle przerwano. Auta zostały odebrane ich właścicielom i trafiły na złom. Rewolucją miała być także Tesla Roadster. Sportowe cudo okazało się jednak niedostępne jest dla zwykłego zjadacza chleba. Pojawiające się w ostatnich latach modele EV zawsze miały jakieś słabe punkty. Przykładowo brytyjski G-wiz ze względu na plastikową karoserię i kształty porównywalne z Fiatem 126 p, fatalnie wypadał w crash testach. Wysoce niebezpieczny pojazd to nienajlepsze rozwiązanie. Naprzeciw potrzebom użytkowników samochodów, wychodzi marka Renault. W niedalekiej przyszłości ma zamiar wypuścić na rynek aż cztery modele EV. Mają one być dostępne także dla przeciętnego Kowalskiego. Jeżeli ich plan się sprawdzi, możemy być świadkami motoryzacyjnej rewolucji. Prawdą jest, iż proces przechodzenia do ekologicznych rozwiązań jest nieunikniony. Pytanie tylko jak szybko rynek samochodowy zostanie zawojowany przez EV, a władze miast przygotują odpowiednią infrastrukturę w postaci punktów ładowania tychże pojazdów?

Poniżej  znajduje się reklama koncernu Renault, ukazująca nam niedaleką przyszłość w dziedzinie EV. Pozostawiam ją Wam do oceny.

M jak Miłość vs. Mecz Ligi Mistrzów

Październik 13th, 2009 1 komentarz

Nie będzie dziś słowa o prędkości, lakierze, pielęgnacji aut czy samochodach. Dziś skupimy się na szeroko podejmowanym ostatnimi czasy temacie trwającej od pokoleń walki- walki płci. W Polsce w obecnych czasach powstało wiele organizacji walczących o prawa kobiet , a jednym z ich nadrzędnych celów statutowych jest równouprawnienie. Przedstawicielki płci pięknej organizują się wokół dedykowanych serwisów internetowych, na łamach których wymieniają się pomysłami oraz doświadczeniami. Nie tak dawno również głośno było w mediach o szykowanej ustawie o parytecie miejsc na listach wyborczych do sejmu dla kobiet i mężczyzn. W rozwiniętych demokracjach równouprawnienie nie jest niczym wyjątkowym, więc i my powinniśmy wspierać Szanowne Panie. Jednak ten wpis dotyczyć ma walki płci w bardziej trywialny, błahy sposób :)

Kto ma pilota, ten ma władzę. Stwierdzenie to ma swoje bezpośrednie odniesienie do walki płci. Otóż, ile razy zdarzyło się Wam walczyć z ukochanym lub ukochaną o to, co będziecie oglądać w telewizji podczas najlepszego czasu antenowego. Na jednym kanale M jak Miłosć, na innym Na Wspólnej, na kolejnym Pogromcy Mitów, a na następnym transmisja Ligi Mistrzów UEFA. Co zatem robić? Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście zakup drugiego telewizora. Jednak nie zawsze posiadamy na drugi odbiornik miejsce, czy pieniądze. Rozwiązaniem może być także tradycyjne rozwiązywanie sporów, czyli rzut monetą. Ale są jeszcze alternatywne sposoby, które zależą tylko i wyłącznie od kreatywności i pomysłu. Dwie propozycje na zdobycie pilota przedstawiamy poniżej- pod żadną się nie podpisujemy, choć wydają się ciekawe ;)

Wersja dla kobiet… :)

… i dla mężczyzn ;)

Kategorie:plotki Tagi:, ,

Terapia szokowa

Sierpień 21st, 2009 Brak komentarzy

Świadomość zagrożeń drogowych u kierowców ciągle się zwiększa. Kolejne kampanie społeczne sprawiają, że częściej zastanawiamy się nad niebezpieczeństwami płynącymi z nierozważnej jazdy, prowadzenia po alkoholu czy narkotykach. Jednocześnie kampanie mające zwrócić naszą uwagę na te problemy stają się coraz bardziej szokujące.

Film naprawdę dający do myślenia został stworzony ostatnio na zlecenie walijskiej policji. Akcja ma zwracać uwagę na to jak niebezpieczne może być pisanie esemesów podczas prowadzenia pojazdu. Z danych telewizji FOX40, aż 35 proc. osób w wieku 17-24 lat esemesuje podczas prowadzenia auta. Tym podobne badania skłoniły policję w Walii do przeprowadzenia kampanii mającej pokazać jakie skutki może powodować takie zachowanie. Materiał trwa 4 minuty i jest niesamowicie realistyczny. Po obejrzeniu tego filmu chęć odpisania na wiadomość w czasie jazdy znika bezpowrotnie.

Na podobny efekt postawili twórcy billboardów, które stanęły w Nowej Zelandii. W tym wypadku reklamy mają zachęcić kierowców do zdejmowania nogi z gazu w czasie deszczu. Twarz małego chłopca widniejąca na billboardzie, podczas opadów deszczu zalewa się krwią. Rezultat piorunujący.

Na polskim gruncie podobnych akcji też jest coraz więcej. W radiu można teraz usłyszeć kampanię: „Mózg wysiada po narkotykach”. Przerażające wyznanie dziewczyny, która miała wypadek sprawia, że nagle czujemy się nieswojo i jesteśmy zmuszeni do chwili refleksji.

Czy tak drastyczne metody są konieczne, aby przemówić kierowcom do rozsądku? Okazuje się, że takie są najskuteczniejsze. Pokazanie możliwych skutków naszego braku rozwagi, dociera do nas najlepiej. Poza tym tego typu przekaz ma o wiele większą szansę przebić się przez szum informacyjny, jakim codziennie jesteśmy zalewani. Trzeba jednak uważać, z ilością takich akcji, bo jeśli będzie ich zbyt dużo, kierowcy przestaną zwracać na nie uwagę.

Crash test’y – przegląd

Lipiec 29th, 2009 Brak komentarzy

Testy zderzeniowe prowadzone przez EuroNCAP – niezależną organizację oceniającą poziom bezpieczeństwa samochodów to dla kupujących jeden z ważniejszych czynników, który decyduje o zakupie danego modelu pojazdu. Dlatego też producenci aut, już na etapie planowania, w głównej mierze stawiają na ograniczenie skutków wypadków oraz ochronę przechodniów w przypadku potrącenia. Ocena wydawana jest w 5 stopniowej skali, a samochody biorące udział w testach podzielone są na 5 kategorii.

http://www.euroncap.com

Pierwszym samochodem, który uzyskał najwyższą notę jest Renault Laguna, a było to w 2002 roku. Odtąd zaczął się wyścig pomiędzy producentami aut, w którym stawia się na bezpieczeństwo i osiągnięcie najwyższego wyniku w testach zderzeniowych. Zarówno w dużych rodzinnych limuzynach, jak i w małych miejskich autkach jak np. Toyota IQ. Jednak liderem w tej kategorii jest wspomniany już Renault. Wszystkie najnowsze samochody francuskiego producenta dostały w testach NCAP najwyższą z możliwych ocen, 5 gwiazdek.

Toyota IQ

Spójrzmy jednak na testy zderzeniowe z lat 90-tych. Poniżej przedstawiamy kilka wybranych zderzeń czołowych z przeszkodą. Testy nie były przeprowadzane przez niezależną organizację NCAP, gdzie prędkość pojazdu wynosi 64 km/h. W tych wypadkach nie wiadomo zatem z jaką szybkością samochody uderzają w przeszkodę. Można założyć, że ok prędkości wahają się od 40-70 km/h.

VW Transporter T3

Kolejny pojazd, ikona polskiej motoryzacji. Maluch, który zmotoryzował nasz kraj. Jak się niegdyś śmiano, strefa zgniotu do silnika. Otóż wydawać by się mogło, że wypadł lepiej niż VW Transporter T3.

Fiat 126p

Chociaż urwane pasy, przy prędkości 40 km/h i rozbicie szyby głową nie wróżą zbyt dobrze. Teraz czas na jeden z najpopularniejszych pojazdów na naszych drogach.

VW Golf II

Wynik niezbyt dobry, kierowca mógłby nie przeżyć z takiego zderzenia. Połamane słupki i dach, raczej nie są przewidzianym efektem zastosowania stref zgniotu i pochłaniaczy energii. A teraz auto, w którym nie chciałbym się znaleźć nawet podczas najechana na słupek lub murek.

Holden Commodore

No Comment. Nawet Trabant w teście zderzeniowym wypadł lepiej.

Kategorie:samochody Tagi:,

Cena benzyny: 24 czerwca 4,67/L, a ile w lipcu i sierpniu?

Czerwiec 24th, 2009 Brak komentarzy

Cena benzyny: 24 czerwca 4,67/L, a ile w lipcu i sierpniu?

Stacja

Pozostając w temacie wakacji chcę zwrócić uwagę na pewien trend. Kończy się rok szkolny, więc zaczynają się letnie wyjazdy. Więcej podróżujemy, więcej kilometrów przejeżdżamy, a zatem i więcej paliwa spalamy. A fakt ten wykorzystują koncerny. Co roku sytuacja się powtarza, pierwszy tydzień wakacji i ceny szybują w górę. Pierwsza fala podwyżek sięgała zawsze kilkunastu groszy. Tym razem jest jeszcze gorzej! Na stacji, gdzie przychodzi mi tankować zawsze (Shell) cena benzyny Pb 95 wzrosła w ciągu tygodnia o 35 gr na litrze, do 4,67 zł! Czyli tankując za 100 zł wlewamy do baku całe 2 litry mniej. Reasumując, przy każdej wizycie na stacji tracimy ok. 8 zł. Jeżeli jedziemy w dłuższą trasę dodatkowy koszt sięga już kilkudziesięciu złotych.

http://www.deserlandia.pl/repository/images/Pieniadze.jpg

W kurortach jeszcze drożej!

Jak co roku będziemy się zastanawiać, czy litr benzyny w lipcu i sierpniu przekroczy 5 zł. W latach poprzednich w znanych nadmorskich czy górskich miejscowościach wypoczynkowych bezołowiowa Pb 95 kosztowała ponad 4,90. Czynnik psychologiczny lub brak odwagi spowodowały, że nie podnoszono ceny ponad 5 zł, ale brakowało dosłownie kilka groszy. Można to tłumaczyć jedynie tym, że ceny we wszystkich polskich kurortach są wyższe od średniej krajowej, zarówno na stacjach paliw, jak i w sklepie spożywczym.  W tym roku zarobek będzie jeszcze wyższy, ponieważ, jak podkreślają analitycy, kryzys i wysokie kursy walut nie zachęcają do zagranicznych wojaży, dlatego też rodacy wybiorą wypoczynek w Polsce. Sprzedawcy w kurortach nie obniżą cen, bo zależy im na jak największym zysku. Zarabiają przecież głównie w sezonie wakacyjnym. Cóż, bezpośrednio wpływu na taki stan rzeczy nie mamy, zamiast zamartwiać się rosnącymi cenami, lepiej patrzyć z optymizmem w przyszłość i… modlić się o słońce, którego w ostatnich tygodniach mamy niedostatek.

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube