Ken Block, który na co dzień robi niesamowite pokazy swoim Subaru Imprezą WRX STI, zaprosił tym razem do wspólnego driftowania Rob’a Dyrdek’ka, który zasiadł za sterami tegoż samego Subaru Impreza WRX STI, lecz w wersji… mini Zobaczcie ten pokaz, bo warto po raz kolejny obejrzeć świetne zdjęcia, które są wizytówką filmów DC oraz fun, który wspomniani wyżej Panowie mają podczas jazdy w poślizgu. Dokładność, profesjonalizm połączona z zabawą i humorem poniżej. Check it out:)
Świąteczna gorączka powoli zaczyna nas dopadać. Z roku na rok jesteśmy wprowadzani w ten stan stosunkowo wcześnie, zatem można powiedzieć, że będziemy przygotowani na zbliżający się wielkimi krokami moment kulminacyjny. Zostało zaledwie dziewięć dni do gwiazdki. Zadałem sobie dzisiaj pytanie czy wszystkie kobiety wiedzą w jaki sposób uszczęśliwić swojego partnera, wstrzeliwując się w odpowiedni dla niego prezent? Koniec z zestawami do golenia, krawatami, koszulami i innymi rzeczami, których facetom zwyczajnie nie brakuje! Przygotowałem w związku z tym kilka porad, które maja być głównie przyczynkiem do pobudzenia wyobraźni.
www.cdn.sheknows.com
Mężczyźni uwielbiają ekstremalne doznania. Niezapomnianych wrażeń dostarczy z pewnością szkolenie off-road. Na przygodę składają się: teoria połączona z 90 minutową jazdą samochodem terenowym, obszar wypełniony wzniesieniami i różnego rodzaju przeszkodami, wykwalifikowany instruktor służący cenną radą i wiele innych atrakcji. Warto rozważyć taką opcję. Ciekawym pomysłem może okazać się zakup maty antypoślizgowej na deskę rozdzielczą. Dzięki niej, permanentne problemy ze spadającym telefonem, dokumentami i innymi drobiazgami znikną w mgnieniu oka. Komfort w czasie wchodzenia w zakręty stanie się w ten sposób nieoceniony. Kolejną cenną alternatywą mogą być kosmetyki samochodowe, pozwalające utrzymać w formie motoryzacyjny „skarb” każdego mężczyzny. K2 w swojej ofercie ma wiele produktów, z których złożyć można unikalny zestaw kosmetyków dla Waszego mężczyzny. Nie ma co się długo zastanawiać, bo czasu pozostało już niewiele.
Nie będzie dziś słowa o prędkości, lakierze, pielęgnacji aut czy samochodach. Dziś skupimy się na szeroko podejmowanym ostatnimi czasy temacie trwającej od pokoleń walki- walki płci. W Polsce w obecnych czasach powstało wiele organizacji walczących o prawa kobiet , a jednym z ich nadrzędnych celów statutowych jest równouprawnienie. Przedstawicielki płci pięknej organizują się wokół dedykowanych serwisów internetowych, na łamach których wymieniają się pomysłami oraz doświadczeniami. Nie tak dawno również głośno było w mediach o szykowanej ustawie o parytecie miejsc na listach wyborczych do sejmu dla kobiet i mężczyzn. W rozwiniętych demokracjach równouprawnienie nie jest niczym wyjątkowym, więc i my powinniśmy wspierać Szanowne Panie. Jednak ten wpis dotyczyć ma walki płci w bardziej trywialny, błahy sposób
Kto ma pilota, ten ma władzę. Stwierdzenie to ma swoje bezpośrednie odniesienie do walki płci. Otóż, ile razy zdarzyło się Wam walczyć z ukochanym lub ukochaną o to, co będziecie oglądać w telewizji podczas najlepszego czasu antenowego. Na jednym kanale M jak Miłosć, na innym Na Wspólnej, na kolejnym Pogromcy Mitów, a na następnym transmisja Ligi Mistrzów UEFA. Co zatem robić? Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście zakup drugiego telewizora. Jednak nie zawsze posiadamy na drugi odbiornik miejsce, czy pieniądze. Rozwiązaniem może być także tradycyjne rozwiązywanie sporów, czyli rzut monetą. Ale są jeszcze alternatywne sposoby, które zależą tylko i wyłącznie od kreatywności i pomysłu. Dwie propozycje na zdobycie pilota przedstawiamy poniżej- pod żadną się nie podpisujemy, choć wydają się ciekawe
Reklamy potrafią być denerwujące. Zwłaszcza te emitowane podczas ciekawego filmu lub ważnego meczu, doprowadzają niektórych do szału. Zdarzają się jednak również reklamy ciekawe. Nieszablonowe podejście do tematu i duża dawka wyobraźni, a czasem i humoru sprawiają, że niektórym twórcom udaje się stworzyć prawdziwe perełki.
Szczególnie dobre, są zwykle reklamy samochodów, w których producenci starają się zawierać jak najwięcej emocji związanych z ich marką. W dzisiejszym odcinku pokażę kilka, moim zdaniem dobrych reklam niemieckich aut. Zacznijmy od samochodu dla ludu – Volkswagena
Jak widać na załączonym obrazku, nową, innowacyjną funkcję auta można pokazać na różne sposoby i bynajmniej, nie trzeba o niej dużo opowiadać. Następny w kolejce – Mercedes.
Bazująca na stereotypach, zakazana, bo może obrażać inteligentne panie, które natura obdarzyła włosami w kolorze blond. Ale co ważne śmieszna i zapadająca w pamięć. Skoro jesteśmy już przy paniach – Porsche.
Seks i piękne kobiety to tematy, często wykorzystywane w reklamach aut. W tym przypadku podtekst erotyczny nasuwa się sam. Seksistowska? Raczej nie – po prostu świetnie bawiąca się konwencją. A teraz Audi.
Każdy dobry policjant wie, że życie zakładnika jest najważniejsze. Szczególnie jeśli w grę w chodzi tak urodziwy zakładnik, przestępca ma olbrzymią przewagę. No i na koniec, wisienka na torcie – BMW.
To po prostu kwintesencja uwielbienia dla motoryzacji. BMW udało się uchwycić ten, zupełnie nieracjonalny, dreszcz emocji sprawiający, że jest się fanem niektórych samochodów. Nie wszyscy go rozumieją i odczuwają, bo przecież “to tylko samochód”. A jednak nie do końca, bo każde auto ma w sobie jeszcze coś więcej.
To tyle na dziś. Być może niedługo pokuszę się o kolejne zestawienie
Pogoda dopisuje, słońce praży niemiłosiernie, postanowiłem więc poszukać czegoś na ochłodę. Przeglądając filmy na YouTube starałem się znaleźć coś na ochłodę. Na trafiłem na materiał jegomościa, który już raz zawitał na naszym blogu. Pan Ken Block, bo o nim mowa, ostatnim razem urządził sobie trening na lotnisku. Ten, nieco starszy materiał pokazuje natomiast jego wyczyny w snowparku. Okazuje się, że rajdowe Subaru radzi sobie na stoku nie gorzej niż wytrawni snowboardziści. Oglądając ten film zastanawiam się, na jaki jeszcze pomysł są w stanie wpaść goście z DC, którzy sponsorują Keny’ego. Mam nadzieję, że mają ich jeszcze sporo w zanadrzu, bo zdjęcia są jak zwykle pierwszorzędnej jakości.
Przygotowanie takiego materiału, wiąże się czasem z niespodziewanie zwiększonymi kosztami. Nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem, a najdrobniejszy błąd może wiele kosztować. Poniżej film instruktażowy pt.: “Jak nie skakać samochodem na snowboardowej rampie”. W roli głównej ponownie as przestworzy – Ken Block. Miłego oglądania
Tuning samochodowy tradycyjnie dzieli się na mechaniczny i optyczny. Ten pierwszy ma na celu przede wszystkim poprawienie parametrów technicznych i właściwości jezdnych auta. Natomiast tuning optyczny to zmiany w wyglądzie auta, podkreślenie jego podwyższonych parametrów. W przypadku „cartoony cars” osiągi auta są jednak sprawą zdecydowanie drugoplanową.
Japończycy są jednymi z najlepszych tuningowców na świecie. Przerabiane przez nich auta (i tak już przecież bardzo szybkie) zamieniają się w rakiety o nieprawdopodobnych osiągach. W tuningu japońskim jest jednak pewien specyficzny nurt, który nie ma nic wspólnego ze zwiększaniem mocy, przyspieszenia i maksymalnej prędkości. Wręcz przeciwnie – w „cartoony cars” większość z tych parametrów zostaje dramatycznie obniżona. Bo jak szybko można jechać wozem, który ma z przodu spoiler długości jednego metra i wydech sterczący na wysokość prawie dwóch metrów w górę?
Zastanawiam się, czy tymi autami w ogóle da się jeździć. Kształty rodem z kreskówki sprawiają, że nawet niewielkie nierówności drogi mogą stanowić dla kierowcy nie lada wyzwanie (nie mówiąc już o pokonywaniu większych przeszkód, np. krawężników). Zastanawia mnie też, czy te samochody są zarejestrowane i dopuszczone do ruchu ulicznego. Myślę, że w przypadku niektórych modeli, mógłby być z tym problem.
Mimo wszystko trzeba jednak przyznać, że auta są bardzo wyjątkowe i na pewno przysparzają właścicielom sporej popularności. Chyba nie jest trudno wyróżnić się z tłumu mając coś takiego?
Zdjęcia znalezione na Filckr u “ch.knuckles”. Jest ich więcej…
Przed nami dwa z trzech najpopularniejszych miesięcy w roku (sierpień i wrzesień), w którym ludzie postanawiają powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. Późna wiosna, lato, oraz wczesna jesień jest czasem dość stabilnej pogody, więc wtedy najchętniej planuje się śluby. Konieczna jest, również litera „r” w nazwie miesiąca, która ma dać zakochanym szczęście na całe życie. Planując ślub i wesele zawsze jest kilka uniwersalnych kwestii, które trzeba ustalić i zabukować na długo przed planowaną datą tego wielkiego wydarzenia. Są to m.in. kościół, ksiądz, sala, orkiestra, bądź zespół muzyczny, zaproszenia oraz… samochód, którym państwo młodzi udadzą się do kościoła, a później na wesele. Często spotykanymi pojazdami są limuzyny. Niestety te na bazie lincolnów już się powoli znudziły, więc przedstawiamy inne ciekawe propozycje. Szkoda, że nie wszystkie takie kilku, bądź kilkunastometrowe pojazdy można wynająć w Polsce, ale pojawiły się już pierwsze limuzyny na bazie Hummera, więc zapewne z czasem wybór będzie szerszy. Nie tylko pośród popularnych terenówek, jak BMW X5 Limo, Porsche Cayenne Limo, Cadillac Escalade Limo, czy Lincoln Navigator Limo.
Wnętrze jednego z Hummer’ów H2 Limo.
A teraz równie ciekawe propozycje z innego segmentu niż SUV
Mini Cooper Limousine
Trabant Limo- tak długi, że nie mieści się w zakrętach
A na koniec mała profanacja. Ciekawe, czy nie stracił swoich właściwości aerodynamicznych i jezdnych, a w konsekwencji czy dalej tak samo szybko pokonuje zakręty Ferrari 360 Limo.
Wybór pozostawiamy Państwu, numery kontaktowe do firm wynajmujących można znaleźć w popularnych wyszukiwarkach internetowych.