Bourbon Car?
40 ml bourbon whisky, 20 ml cointreau, 20 ml soku cytrynowego, wisienka koktajlowa, lód – to składniki słynnego drinka Bourbon Car. Jak się okazuje pewien mieszkaniec Kentucky, zainspirowany swoim ulubionym trunkiem skonstruował samochód, któremu za paliwo służy właśnie burbon.
W obliczu szalejących co jakiś czas cen paliw, producenci samochodów szukają alternatywnych sposobów umożliwiających poruszanie się tworzonym przez nich pojazdom. Stąd coraz większą popularność zyskują auta z napędem hybrydowym czy elektrycznym. Z kolei kierowcy, aby zmniejszyć opłaty za paliwo, próbują między innymi eco drivingu, czyli ekonomicznego stylu jazdy. Mickey Nilsson, poszedł zupełnie w odwrotnym kierunku. Konstruując samochód jeżdżący na burbonie, nie myślał raczej o cenie paliwa zasilającego automobil jego pomysłu. Butelka ulubionego trunku kosztuje przecież 24 dolary, dlatego w tym przypadku zwyciężyła pasja.
W historii motoryzacji pojawiały się już auta zasilane alkoholem. Brazylia realizuje swój pomysł od 35 lat, ograniczając zużycie ropy na rzecz etanolu, co dla zmotoryzowanych oznacza znacznie niższy koszt tankowania auta. Swego czasu Lotus, Saab czy Mazda zaprezentowały modele zasilane czystym alkoholem. Nikt jednak wcześniej nie wykorzystał alkoholu spożywczego – w dodatku wysokiej klasy.
Pomysłem amerykańskiego wynalazcy zainteresował się podobno Nissan. Japoński producent zaplanował na 2014 rok premierę komercyjnej wersji tego samochodu. Ciekawe czy ten pomysł zostanie zrealizowany? Prawdopodobieństwo jest wysokie, ponieważ model prekursorski po bourbonie spisuje się ponoć znakomicie















