Archiwum

Posty oznaczone ‘Samochód’

Już jutro kalendarzowe lato :)

Czerwiec 21st, 2011 Brak komentarzy

22 czerwca, jak zapewne wiecie oznacza, że żegnamy już tegoroczną wiosnę, a rozpoczynamy, chyba ulubioną przez większość ludzi, porę roku – lato. Ponadto jest to także data, w którym dzień jest najdłuższy w cały roku. Wraz z kolejnymi dniami będziemy mieć już tylko dłuższe noce, ale i… zbliżające wakacje oraz urlop ;)

Co zatem można robić w wakacje? O tym dowiecie się w najnowszym wydaniu naszego e-magazynu Mototrend, który poświęcimy w pełni tematyce wakacyjnej. Teraz postanowiliśmy jednak zrobić przegląd motoryzacyjnych filmów, związanych z tematem wakacji. W każdym z nich występują samochody… na plaży. Nad Bałtykiem oraz nad większością jezior obowiązuje zakaz (i to chyba rozsądne) poruszania się po plaży pojazdami, jednak można pobawić się samochodem po plaży zgodnie z przepisami. Dowód? Sterowany zdalnie Buggy, specjalnie przygotowany do poruszania się w trudnym terenie. Oczywiście wszystko zostało przeskalowane i przystosowane do modelu, jednak opony, układ zawieszenia oraz wygląd zapewniają super zabawę. Polecamy zbudować podobną konstrukcję samodzielnie lub skorzystać z dostępnych na aukcjach i w sklepach dla modelarzy gotowych zestawów:

Kolejna atrakcja to eventy organizowane w polskich i światowych kurortach. Poniżej film z Ameryki Południowej. Tutaj przykład specjalnie utwardzonego toru, dzięki któremu boksujące koła bolidu Red Bulla nie wkopują się w ułamku sekundy po oś :) Spójrzcie jak zachowuje się formuła na piachu. Dźwięk, który generuje bolid jest uciążliwy podczas oglądania, jak zatem musi być na żywo, na takim pokazie? Jest to trudne do zniesienia bez specjalnych korków do uszu:

Ostatni film pokazuje CZEGO NIE ROBIĆ NIGDY ani na plaży, ani w każdym innym miejscu. Publikujemy go umieszczając w kategorii głupoty i ludzkiej bezmyślności. „Niektórych nieodpowiedzialnych” stać na utopienie w jeziorze Infinity, jednak ważniejsze jest zagrożenie które powodują. Jest ono wręcz nie do pomyślenia. Pocieszającym jest fakt, że w Polsce w ostatnim czasie bardzo urosła świadomość i reakcje obywatelskie, a przeciwdziałanie takim „wyczynom” zaczyna się już w ich zalążku. Miejmy nadzieję, że widząc podobne przypadki zawsze reagujecie, jednocześnie powiadamiając odpowiednie służby:

Pamiętajcie, wakacje to okres szaleństw, jednak rozwaga i zdrowy rozsądek musi przeważać w każdym działaniu ;)

Parkujesz na dziko – płacisz!

Czerwiec 13th, 2011 Brak komentarzy

Największą bolączką mieszkańców miast jest brak miesjc parkingowych. Niektórzy, aby poradzić sobie z tym kłopotem przesiadają się na rowery, korzystają ze środków transportu miejskiego radzą sobie lub tworzą tak zwane parkingi społecznie strzeżone. Inni szukają miejsc na osiedlach a nawet placach zabaw dla dzieci. Są też tacy, którzy wybierają płatne miejsca, za które zdarza się im nie uregulować należności.

wm.pl

Osoby nie płacące za parkowanie stają się automatycznie dłużnikami miast, w których zostawiali swoje samochody. Do tej pory sprawę bagatelizowano, ale coraz więcej miast zaczyna się upominać o należne im pieniądze. W Warszawie załatwienie tej sprawy zlecono nawet komornikom, którzy w imieniu stolicy domagają się zwrotu pieniędzy od 16 tys. kierowców, ignorujących uliczne parkomaty w latach 2003 – 2011. W przypadku zignorowania opłaty parkingowej, kara wynosi 50 zł. Sprawy tego typu nie ulegają przedawnieniu po pięciu latach tylko aż po dziesięciu, stąd niektórzy rekordziści mają do zapłaty nawet kilka tysięcy złotych. W Warszawie do odzyskania jest ok 35 mln zł więc gra jest warta świeczki.

auto.dziennik.pl

Powodów nie płacenia kar jest wiele. Jednym z nich może być obecność tylko jednej kasy, znajdującej się w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich, która jest czynna tylko w dni powszednie między 9.30 a 15, w dodatku z półgodzinną przerwą od godziny 12. ZDM twierdzi, że skargi kierowców w tej kwestii są nieuzasadnione, ponieważ kar można uniknąć, poprzez płacenie za parkowanie. Racji obu stron można by wysłuchiwać godzinami, ale „kości zostały rzucone” i sytuacja raczej nie ulegnie zmianie. Warto więc w tej sytuacji zastanowić się dwa razy zanim zignorujemy parkomaty.

Warszawa boryka się z dziurą budżetową, a jej załatanie upatruje właśnie w egzekucji tzw. opłat dodatkowych. Podrzuciła tym samym pomysł innym miastom, które także szukają rozwiązań umożliwiających uzupełnienie miejskich kas. Ściganie dłużników omijających parkomaty może wkrótce stać się bardzo popularne więc lepiej mieć się na baczności w tej kwestii.

Zimowe opony na lato?

Maj 31st, 2011 Brak komentarzy

Prawidłowa eksploatacja samochodu wymaga stosowania się do wielu zasad. W ten sposób możemy mieć pewność, przez długi czas nie spotka nas niemiła niespodzianka w postaci awarii. Niestety część kierowców zapomina o podstawowych przepisach, bez których nie da się utrzymać auta w doskonałej formie.

pro-test.pl

Jedną z zasad, łamanych – wbrew pozorom – stosunkowo często, jest jazda na zimowych oponach w sezonie wiosenno-letnim. Osoby, które nie widzą w tym problemu, najczęściej na taki stan rzeczy znajdują proste wytłumaczenie twierdząc, że zamiana opon z zimowych na letnie zwyczajnie się nie opłaca. Przecież jak „zimówka” radzi sobie w momentami ekstremalnych warunkach, to dlaczego na przeszkodzie miałby stanąć rozgrzany asfalt? :)

Zimowe opony to wynik zastosowania miękkiej mieszanki, w związku z czym są o wiele bardziej podatne na zniszczenie w cieplejszym okresie. Przy temperaturach rzędu 25-30 stopni Celsjusza szybciej się zużywają. Hamowanie na rozgrzanym asfalcie może spowodować zdarcie bieżnika takiej opony, a w konsekwencji wymianę ogumienia na nowe.

Używanie zimowych opon w lecie ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo. Wysoki bieżnik opon zimowych pozwala na sprawne poruszanie się po śniegu, ale na twardej nawierzchni znacznie traci na stabilności. W ten sposób droga hamowania automatycznie się wydłuża, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze. Ponadto głębsza rzeźba bieżnika zwiększa opory toczenia, co przyczynia się do szybszego zużycia paliwa. ;)

autokrata.pl

Stwierdzenie o nieopłacalności wymiany opon zimowych na letnie wydaję się w związku z tym słabym argumentem. Poza możliwością zniszczenia ogumienia, poruszanie się na zimowych oponach w lecie stwarza nie tylko niebezpieczeństwo na drodze. Przyczynia się także do obniżenia komfortu jazdy, ponieważ przy dużych prędkościach, tego typu ogumienie generuje szum i piski ;)

Polonez – nie lada gratka dla kolekcjonerów

Maj 23rd, 2011 1 komentarz

Na pytanie o ikonę polskiej motoryzacji czasów PRL, z pewnością wiele osób wymieniłoby Fiata 126p, Syrenę, Fiata 125p oraz….. Poloneza. Do niedawna na polskich drogach widok tej motoryzacyjnej perełki nie był niczym dziwnym. Obecnie, aby spotkać na trasie Poloneza, trzeba naprawdę wytężyć wzrok. Dlaczego tak się dzieje?

moto.wp.pl

Moda na PRL utrwaliła się w świadomości Polaków na dobre. Mimo iż produkcja Polonezów ruszyła w dopiero w 1978 roku, dla kolekcjonerów ten samochód ma ogromne znaczenie. Najpopularniejszym modelem żerańskiego producenta był 5-drzwiowy hatchback, ale dużym zainteresowaniem cieszyła się także wersja 3-drzwiowa i Coupe. Obecnie zdobycie dwóch ostatnich odmian Poloneza stanowi nie lada wyzwanie.

Dziś klasyków z żerańskiej fabryki jest coraz mniej. Ceny tych aut systematycznie wzrastają. Kolekcjonerzy mają czujne oko i od razu odrzucają modele oferowane praktycznie za bezcen, głównie ze względu na niekompletność detali i brak oryginalnych elementów. W dodatku ilość dostępnych części z każdym rokiem dość szybko maleje i trudno znaleźć dobrze zaopatrzone sklepy motoryzacyjne z częściami do Polonezów.

Nie da się ukryć, że Polonez aspiruje do miana polskiego youngtimera. Najciekawsze do restaurowania są modele sprzed 1987 r. Poza silnikiem, szczególną uwagę w tych samochodach trzeba zwrócić na stan karoserii i lakieru. Problemem może okazać się także zdobycie poszczególnych elementów wystroju wnętrza. Doprowadzenie Poloneza do idealnego stanu to wbrew pozorom stosunkowo trudne zadanie. Część rzeczy można wykonać samemu, ale aby uzyskać zamierzony efekt należy poświęcić im sporo czasu. Poszukując potrzebnych części trzeba uważać. Przykładowo wiele elementów z modelu Caro nie pasuje do starszych wersji Poloneza. Dodatkowo zdarza się, że niektóre elementy, które można nabyć na giełdzie czy różnych aukcjach internetowych są wątpliwego pochodzenia.

auta-prl.pl

W obliczu mody na PRL warto pomyśleć nad zainwestowaniem w Poloneza, póki jeszcze całkowicie nie zniknął z rodzimych dróg. Dawne auto polskich notabli, w dodatku odpowiednio zadbane, zamiast wywoływać uśmiech na twarzy, z pewnością u niejednego obserwatora wzbudzi zazdrość :)

Chwilowa odwilż, szansa na nadrobienie zaległości.

Styczeń 17th, 2011 Brak komentarzy

I proszę… mamy niespodziewany wiosenny akcent w środku zimy. Jeszcze niedawno pisaliśmy o temperaturach rzędu -15 – 20 * C, a dziś mamy prawie 10… powyżej zera :) Ale, ale.. nie dajcie się zwieść pogodzie. Pomimo słońca i ciepła, pamiętajcie, że kalendarzowa zima trwa dopiero niecałe 4 tygodnie, a do jej zakończenia pozostało ponad 9 tygodni. Choć temperatura za oknem tego nie potwierdza, styczeń jest statystycznie najzimniejszym miesiącem w roku. Drugi w kolejności jest luty.

Dlatego też warto wykorzystać kilka ciepłych dni na poprawę wyglądu i kondycji swojego samochodu. Wszędobylskie błoto i sól to najwięksi wrogowie karoserii. Zalegająca na lakierze „zimowa mieszanka”, w połączeniu z promieniami słońca, tworzą niszczącą siłę. W takich warunkach mały ubytek lakieru, wżer, może powiększyć swoją średnicę o milimetr w ciągu kilku dni. Są to skrajne przypadki, ale warte odnotowania. Przed nadejściem kolejnej fali mrozów i opadów śniegu, którą synoptycy zapowiadają na najbliższy weekend, znajdźcie chwilę na przygotowanie samochodu na dalszą część sezonu zimowego. Umyjcie karoserię szamponem, podwozie myjką ciśnieniową (wypłukanie soli z nadkoli i podzespołów), przemyjcie progi i nasmarujcie uszczelki silikonem (krótkie instrukcje znajdziecie klikając w link danej tematyki). Na koniec najważniejsza powłoka ochronna na czas zimy – wosk. Po umyciu samochodu zabezpieczcie nim dokładnie lakier, szczególnie w newralgicznych miejscach, jak wspomniane progi czy klapa bagażnika oraz miejsca przylegające do uszczelek. To tam najczęściej zbiera się zasolona woda z jezdni, która powoduje powstawanie ognisk korozji.

Nie zapomnijcie także o dolaniu płynu do spryskiwaczy oraz depresatorach przeciwdziałających wytrącaniu się parafiny. Skoro zdarzyła się anomalia w postaci wysokich, wiosennych temperatur, może także szybko nastać drugi biegun – trzaskające mrozy i kilkudziesięciometrowe śnieżne zaspy. Bądźcie gotowi.

A już niedługo startuje konkurs w opisanej przez nas tematyce. Odwiedzajcie bloga i nasz profil w portalu Facebook. Niebawem więcej szczegółów! ;)

Jazda samochodem zimą, czyli niekończący się survival.

Styczeń 6th, 2011 Brak komentarzy

Zadbanie nawet o najmniejszy szczegół w trakcie przygotowywania samochodu do zimy, nie pozwoli nam uniknąć problemów, których ta pora roku dostarcza raz po raz. Eksplozja białego szaleństwa co roku przyprawia nas o zawrót głowy. Niestety w tej sytuacji najgorzej radzimy sobie z jazdą samochodem.

tipy.pl

Sama wiedza teoretyczna to zdecydowanie za mało. Wszyscy doskonale wiemy, że zima jest najbardziej złośliwą porą roku ;) Nie wystarczy tylko wsiąść do samochodu, przekręcić kluczyk w stacyjce i jechać przed siebie. Tylko dzięki odpowiednim umiejętnościom prowadzenia samochodu w trudnych warunkach możemy czuć się bezpiecznie. Technika jazdy jest w związku z tym szalenie ważna. Znając odpowiednie zasady, podparte doświadczeniem, unikniemy niepotrzebnych stłuczek czy kolizji :) . Wśród najczęściej wymienianych porad związanych ze swobodnym poruszaniem się po drogach najważniejsze: dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, jazda bez wykonywania gwałtownych ruchów, pamiętanie o zdecydowanie wydłużonej drodze hamowania na ośnieżonej nawierzchni, zachowanie bezpiecznej odległości w stosunku do pojazdów poprzedzających, hamowanie pulsacyjne, unikanie wysokich obrotów silnika podczas ruszania z miejsca, itd.

artelis.pl

Największy kłopot w zimowym okresie sprawia utrata przyczepności. Zależy ona głównie od stanu, jakości opony, poziomu ciśnienia w oponach, ich nacisku na jezdnię, prędkości, itp. W przypadku samochodów opartych na przednim napędzie przyczepność traci przód samochodu. Przy wjeździe w zakręt, następuje tzw. podsterowność. Kiedy skręcamy samochód jedzie prosto. Aby uniknąć tej sytuacji, unikajmy dodawania gazu w trakcie wchodzenia w zakręt. Przy dojeździe do zakrętu starajmy sie hamować silnikiem. Nie wykonujmy przy tym żadnych gwałtownych manewrów. Przyśpieszajmy dopiero kiedy koła są wyprostowane.

Ważną umiejętnością jest opanowanie do perfekcji hamowania pulsacyjnego, pomoże nam na szybsze skorygowanie toru jazdy i ominięcia ewentualnej przeszkody. Z hamowaniem z krótkimi odstępami mocno związana jest podsterowność. Występuje głównie w samochodach z tylnym napędem. Kiedy zdecydowanie hamujemy będąc w już zakręcie, odciążony tył wyślizguje się na zewnątrz. Umiejętność hamowania pulsacyjnego pozwoli uniknąć tego typu problemów.

W wielu sytuacjach na drodze, możemy uniknąć wszelkich kłopotów, zachowując się przede wszystkim racjonalnie. Dostosowując się do warunków panujących na drodze z pewnością zminimalizujemy ryzyko wystąpienia kolizji.

Jak zmiany w przepisach ruchu drogowego przyniósł rok 2010?

Grudzień 31st, 2010 Brak komentarzy

Z roku na rok zmieniają się przepisy związane z ruchem samochodów. Część z pomysłów powstałych w ostatnich dwunastu miesiącach weszła w życie. Kolejne zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2011 roku. Poniżej przedstawiamy kilka najważniejszych z nich.

Prawo jazdy nie dla pianych kierowców

Na mocy nowelizacji kodeksu karnego z 1 lipca, zgodnie z art. 42 par. 3 tylko szczególne okoliczności mogą uchronić pianych lub odurzonych kierowców przed utratą prawa jazdy na zawsze. Do tej pory sąd zazwyczaj rzadko sięgał do najsurowszej kary, stosują okresowy zakaz prowadzenia auta. Obecnie nietrzeźwi sprawcy wypadków nie wsiądą już za kierownicę swoich pojazdów. Osoby, którym przed wejściem nowych przepisów, byli prawomocnie skazani za jazdę pod wpływem alkoholu lub ponownie w stanie odurzenia alkoholowego dopuścili się załamania przepisów, według art. 178a par 4 k.k. grozi kara 5 lat pozbawienia wolności (o 3 lata więcej niż do tej pory)

e-makler.com.pl



Mandaty także na grogach wewnętrznych

4 września bieżącego roku, weszły w życie przepisy wprowadzające możliwość nałożenia kary na kierowców łamiących przepisy na drogach wewnętrznych, takich jak np. osiedlowe, parkingowych, itp. Dotychczas znaki ustawiane w tych miejscach miały charakter porządkowy. Interwencja ze strony służb porządkowych mogła nastąpić tylko wtedy, gdy dochodziło do zagrożenia życia lub zdrowia. Nowe przepisy wprowadziły w tych tzw. strefy ruchu, w których przepisy o ruchu drogowym obowiązują w takim samym stopniu jak w przypadku dróg publicznych. W związku z tym za złe parkowanie kierowcy mogą otrzymać mandat w wysokości 100 zł., a za naruszenie ciszy lub zajęcie tzw. koperty nawet 500 zł.

Zwiększenie limitów prędkości na autostradach i drogach ekspresowych.

Prezydent Bronisław Komorowski w listopadzie b.r. podpisał nowelizację przepisów ruchu drogowego, dotyczącą zwiększenia prędkości na autostradach i drogach ekspresowych. Nowe przepisy będą obowiązywały od 1 stycznia 2011roku. Dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 T wyniosą 140 km/h na autostradzie oraz 120 km/h – na drogach ekspresowych dwujezdnych. Dzięki tej zmianie, kierowcy bezkarnie będą mogli przekroczyć dozwoloną prędkość o 10 kmh/h. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze dostosowywać prędkość do warunków panujących na trasie.

skyscrapercity.com

W nowy roku zmian ciąg dalszy

Parlamentarzyści szykują nowe zmiany, które maja usprawnić działanie ruch drogowego. Z pewnością nie będą to rewolucyjne zmiany, ale na pewno część z nich pozwoli na zachowanie bezpieczeństwa na drogach. Wiele projektów zostało już złożonych do rozpatrzenia w trakcie sejmowych obrad, kolejne są w planach. Nadchodzący rok zapowiada się pod względem zmian w przepisach ruchu drogowego naprawdę owocnie.

Bezpieczna jazda samochodem w zimie

Grudzień 10th, 2010 Brak komentarzy

Od pierwszego ataku zimy minął już prawie dwa tygodnie. Jak zwykle pojawiły się te same problemy, z którymi codziennie musimy się zmagać. Kwestie odkopywania samochodu, odmrożenia zamków, zeskrobania lodu z zamarzniętych szyb są bardzo ważne, ale stanowią dopiero początek walki z pogodą. Kiedy wsiądziemy do samochodu nasze umiejętności raz po raz są weryfikowane przez warunki panujące na drodze. W każdej chwili musimy być gotowi na utratę przyczepności i tym podobne sytuacje.

fakt.pl

Od tego w jaki sposób jesteśmy przygotowani zależy nasze zdrowie i życie. Ryzyko kolizji i wypadków jest sześciokrotnie wyższe zimą niż latem. Stąd musimy być maksymalnie ostrożni. Podczas ruszania nie dodajemy zbyt gazu. Unikniemy w ten sposób zabuksowania kół, prowadzącego do utworzenia pod nimi lodu, który w konsekwencji utrudni jeszcze bardziej wykonanie nam tego manewru. Wyjeżdżamy zatem delikatnie i płynnie na półsprzęgle. Kiedy ruszymy, stopniowo zwiększamy obroty. Pamiętamy, aby ustawić kierownicę do jazdy na wprost.

Technikę jazdy powinniśmy dostosować do rodzaju napędu w naszych samochodach. Nadsterowne auta, czyli łatwo wchodzące w zakręt, ale trudniej z niego wychodzące, mają napęd skierowany na tylną oś. Podsterowne samochody prezentują odwrotne zachowanie: trudniej wchodzą w zakręt, natomiast łatwiej z niego wychodzą. W przypadku aut z napędem na cztery koła, trzeba zwrócić uwagę na jego rozłożenie. Tego typu kwestie są o tyle istotne, ponieważ jeżeli przy napędzie rozłożonym 50/50 dodamy gazu, zarzuci nam tył samochodu, a w odwrotnym przypadku pojazd będzie miał tendencje do prostowania zakrętu. Tak czy inaczej dojeżdżając do zakrętu musimy zdecydowanie wcześniej wyhamowywać. Ważne jest dobranie odpowiedniego toru jazdy i biegu dostosowanego do prędkości. W trakcie manewru nie wykonujemy gwałtownych ruchów kierownicą. Gazu dodajemy dopiero po całkowitym wyprostowaniu kół.

fakt.pl

W trakcie jazdy samochodem możemy natrafić na różnego rodzaju przeszkody znajdujące się na drodze, np. w postaci innego auta stojącego na światłach awaryjnych. W takiej sytuacji, staramy się nie wykonywać gwałtownych ruchów kierownicą i hamulcem. Zwracamy uwagę na koleiny i resztki śniegu, między pasami, dzięki którym możemy wpaść w poślizg. Podobnie zachowujemy się przy wyprzedzaniu. Ostrożnie wyjeżdżamy zza wyprzedzanego pojazdu, a po minięciu auta odjeżdżamy delikatnie wracamy na swój pas ruchu, tak aby nie utracić przyczepności. Dojeżdżając do skrzyżowania hamujemy dużo wcześniej, sytuacji w której nie będziemy mieli żadnego wpływu na zachowanie auta. W przypadku samochodów wyposażonych w ABS trzeba mocno wcisnąć hamulec. W autach pozbawionych tego systemu hamowanie pulsacyjne (szybkie naciskanie i puszczanie hamulca), będzie najlepszym rozwiązaniem.

Na koniec jazdy musimy zaparkować. Jeżeli jest taka możliwość, samochód ustawiamy przodem do kierunku jazdy, aby po ewentualnych opadach śniegu, nie mieć problemów z wyjazdem.

Zima w pełni, śniegu po kolana. Czyste szyby obowiązkiem

Listopad 30th, 2010 4 comments

Można śmiało powiedzieć, że zima na dobre zagościła w kraju. Nie ma chyba miejsca bez białego puchu. Po raz kolejny można powiedzieć, że zima zaskoczyła drogowców, ale, o dziwo, w tym roku stróżów czarnego asfaltu w obronę wzięli… meteorolodzy. W przeddzień wielkich opadów zapowiadali bowiem otwarcie, że nawet najlepiej wyposażone i przygotowane armie pługopiaskarek nie dadzą sobie rady z planowanymi opadami śniegu. Ma go być tak dużo, że nie sposób wszystkiego odgarnąć na pobocze, a dodatkowo silny wiatr ma być powodem zawiei i zamieci. Z mitologii znamy opowieść o Syzyfie – podobno tak ma wyglądać praca służb drogowych w kolejnych dniach.

www.ro.com.pl

www.ro.com.pl

Charakter bitwy z naturą przedstawiliśmy dość obrazowo, teraz słów kilka, jak sami możemy zadbać, by w te mroźne dni auto nadawało się do bezpiecznej jazdy. Nasze porady możecie znaleźć w internecie. O zmianie i przechowywaniu opon możecie przeczytać tutaj, a o dodatkach do paliw przeciw zamarzaniu paliwa – tutaj i tutaj. Dzisiaj skupimy się jednak na widoczności, którą (po obowiązkowym odśnieżeniu szyb) zapewni zimowy płyn do spryskiwaczy. Pamiętajcie o jego wymianie przed nadejściem mrozów. Woda, kiedy zmienia się ze stanu ciekłego na stały, czyli z płynu w lód, zwiększa swoją objętość o 11%. Jeśli układ jest wypełniony letnim płynem lub wodą po brzegi, może po prostu zostać rozsadzony. Kryształki lodu mogą także uszkodzić pompkę. Są to oczywiście skrajne przypadki. Jednak brak płynu do spryskiwaczy lub sytuacja, kiedy nie możemy go użyć, stwarzają sytuacje niebezpieczne w codziennym ruchu. Śnieg z czasem zmienia się w błoto pośniegowe, które skutecznie oblepia przednią szybę. To zdecydowanie ogranicza widoczność. Pamiętajcie zatem, żeby jak najszybciej zmienić płyn w układzie. Najwygodniejszy sposób to dolanie zimowego płynu do tego znajdującego się w zbiorniku i regularne uzupełnianie stanu, już produktem zimowym. W naszej ofercie znajdziecie płyny: K2 Claren do -22* C oraz nowość – K2 Claren Total, którego można używać do temperatury -40* C.

Synoptycy zapowiadają mroźny grudzień, więc i my zachęcamy do przygotowania się na ujemne temperatury czym prędzej.

K2 Claren

K2 Claren

W poszukiwaniu wymarzonego Audi A8

Listopad 23rd, 2010 2 comments

Według badań przeprowadzonych przez TNS OBOP z 2008 roku, najważniejszym kryterium jakim Polacy kierują się przy wyborze auta jego ceną. Ten aspekt szczególnie istotny jest dla osób najmłodszych, w wieku 18-29 lat. Kolejnymi czynnikami to: ekonomiczność, możliwość okazyjnego zakupu, prestiż marki i zaufanie do niej, dobra opinia o marce (najczęściej usłyszana od znajomych) oraz niezawodność auta.

1001carsgalleries.blogspot.com

Kiedy planujemy zakup auta zwracamy uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Najczęściej mamy już wybrany model, ale szukamy tego najbardziej atrakcyjnego. Pewien właściciel sześcioletniego Audi A8, wystawił swoje cudeńko za jedyne 15 900 zł. Cena jest całkiem niezła jak na 200 000 tysięcy przejechanych kilometrów. W dodatku posiada 4,2 litrowy silnik V8 o mocy ponad 300 koni, ABS, napęd quatro, klimatyzacje, tapicerkę, nawigację, podgrzewane fotele, czujniki deszczu, ksenony, a nawet czujniki parkowania, elektryczne szyby i lusterka, skórzaną tapicerkę, alufelgi, szyberdach, ASR, centralny zamek, autoalarm, poduszka powietrzna, radio / CD, wspomaganie kierownicy, immobiliser, komputer, tempomat, ESP, EDS, kierownicę wielofunkcyjną, niezależne ogrzewanie, przyciemniane szyby. Wyposażenie prezentuje się niezwykle ciekawo. Nie uważacie? :) Wydaje się, że po wielu godzinach szukania, w końcu odnalazło się idealny samochód. Nawet biorąc pod uwagę spore zużycie paliwa przy takiej cenie można by pominąć ten fakt.

Spoglądając jednak na zdjęcia, rodzą się wątpliwości. Gdyby niektóre wymienione elementy nie zgadzały się z wyglądem auta, to nie stanowiłoby to jeszcze problemu. Kiedy żadnego z wymienionych elementów nie widać na zdjęciach, nie najlepiej to świadczy o właścicielu. Jak to możliwe? Wystarczy jak zajrzycie tutaj, a przekonacie się, że tak często nadużywane przez sprzedawców słowo „bezwypadkowy”, w tym przypadku traci racje bytu ;)

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube