Archiwum

Posty oznaczone ‘reklama’

Po ulicy mknie… autobus z K2 ;)

Maj 19th, 2011 Brak komentarzy

Jeździcie swoimi autami po największych polskich miastach, a my… obok Was. Nic nas nie jest w stanie zatrzymać ;) A wszystko dzięki trwającej kampanii na autobusach komunikacji miejskiej. Można nas wypatrzyć w Warszawie, Górnośląskim Okręgu Przemysłowym, Łodzi, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu.

To już drugi rok z rzędu, kiedy właśnie w maju przeprowadzamy akcję, dzięki której nie zapomnicie o pielęgnacji i serwisie Waszych pojazdów. Jej głównym hasłem jest „Autoodnowa technologiczna”.

W ten sposób chcemy zwrócić uwagę, że właśnie wiosną po okresie zimowych miesięcy, a przed wakacyjnymi podróżami warto dodatkowo zadbać o samochód. Pomóc mogą w tym nasze produkty. Ci z Was, który stosowali już kosmetyki z logo K2 chyba już wiedzą, że dzięki nim lakier nabiera blasku, świeżego wyglądu, a auta wyglądają i działają jak nowe ;)

Na reklamie oprócz wspomnianego hasła możecie zobaczyć także wybrane produkty K2 – olej Texar, spray do deski rozdzielczej Polo Cocpit, produkt wielozadaniowy 07, płyn do chłodnic Kuler i szlagierowe nowe Tempo Turbo, a ponadto nasze logo i adres strony internetowej. Nie sposób nas przeoczyć, gdyż wielkoformatowy obraz jeździ aż na 76 autobusach. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie widział, to ma na to szanse do końca maja :)

Zaglądajcie także na naszą nową platformę www.klub.k2.com.pl. Można tam zdobywać punkty za aktywność i wymieniać je na produkty. Cyklicznie organizować będziemy też konkursy. Bądźcie na bieżąco. Do zobaczenia! :)

Najważniejsze to mieć pomysł na dobrą promocję – „nie chcę tej ździry!” :)

Październik 19th, 2010 Brak komentarzy

Do samochodowych handlarzy przypięto już dawno łatkę oszustów, naciągaczy i kłamców. Najdobitniejsza opowieść to żart, który krąży od jakiegoś czasu o uszkodzonych samochodach sprowadzanych do kraju, które po generalnym remoncie i dodaniu do blachy kilogramów masy szpachlowej trafiają na rynek jako: garażowane, od pierwszego właściciela, od kobiety, niepalone w środku, przebieg minimalny… i jeszcze nigdy nie bity :)

„Do znajomego blacharza przyjeżdżają handlarze z kupą pogiętej blachy na lawecie – koła pourywane, marki i modelu pojazdu nie udaje się rozpoznać.

- Staszek, przywieźliśmy kolejną furę na handel, weź wyklep, pomaluj i za tydzień go sprzedamy na giełdzie – informują handlarze.
- Dobra Chłopaki, nie ma problemu! Zadzwonię do Was jak auto będzie gotowe do odebrania.

Mija kilka dni, dzwoni Pan Staszek mocno poddenerwowany i zrezygnowany.

- O co chodzi, Staszek? Coś się stało z autem? – pytają zdziwieni handlarze.
- Jak to o co? Co Wy żeście mi przywieźli? Próbowałem już 5 razy i no, jakbym nie klepał to mi przystanek wychodzi!!!”

Zabawne i… prawdziwe :)

Wad samochodu w większości nie widać na pierwszy rzut oka. A szkoda. Choć może warto poczekać na uczciwego sprzedawcę! My znaleźliśmy takiego w jednym z rodzimych serwisów aukcyjnych. Szczerość i zabawny opis aukcji doprowadził nas do uśmiechu o kształcie banana i potoku łez. Wklejamy fragmenty na zachętę, resztę zobaczcie w oryginale! Aukcja trwa do 25. października. Być może chcecie pomóc właścicielowi pozbyć się swojej udręki, którą jest Renault Megane z 98 r. :)

Mamy nadzieję, że sprzedawca nie będzie miał nic przeciwko, w końcu pomożemy w promocji sprzedaży jego samochodu ;)

Aukcja

Aukcja

Dalszą część przeczytacie w oryginalnym opisie aukcji, który znajdziecie tutaj :)

Podzielcie się z nami wrażeniami po przeczytaniu ogłoszenia w komentarzach lub na Facebook’u: www.facebook.com/k2auto ! Do usłyszenia ;)

Pastrana i Subaru – co poszło nie tak? :)

Luty 8th, 2010 Brak komentarzy

Wedle tradycji, którą Red Bull kultywuje od kilku lat, także i w tym roku producent napoju przygotował niecodzienne noworoczne wydarzenie. Tym razem Travis Pastrana miał spróbować na oczach milionów fanów zgromadzonych na miejscu i przed telewizorami przeskoczyć nad wodą Long Beach odległość ponad 50 metrów. Rozbieg stanowiło molo Pine Street, a zeskok… specjalnie ustawiona barka :) Wyczyn się powiódł, filmiki z wydarzenia obiegły internet, ale dopiero w ostatnich dniach pojawił się w sieci cały film dokumentujący zarówno skok, jak i przygotowania do niego. Okazało się bowiem, że podczas prób nie wszystko poszło idealnie. Po jednym ze skoków, zbyt krótkim locie i lądowaniu na szczycie zeskoku Pastrana dachował rozbijając rajdowe Subaru z logo Red Bulla. Jedynie na tym filmie widać, że wykonanie takiego skoku to nie tylko wciśnięcie gazu w podłogę i zamknięcie oczu podczas bezwładnego szybowania, ale najmniejszy błąd kosztuje wiele, a podczas finałowego pokazu wszystko musi być idealnie dopracowane :) Zobaczcie sami, jak rozbija się rajdowe Subaru warte tysiące zielonych papierków…

Takich reklam nam trzeba

Wrzesień 22nd, 2009 1 komentarz

Reklamy potrafią być denerwujące. Zwłaszcza te emitowane podczas ciekawego filmu lub ważnego meczu, doprowadzają niektórych do szału. Zdarzają się jednak również reklamy ciekawe. Nieszablonowe podejście do tematu i duża dawka wyobraźni, a czasem i humoru sprawiają, że niektórym twórcom udaje się stworzyć prawdziwe perełki.

Szczególnie dobre, są zwykle reklamy samochodów, w których producenci starają się zawierać jak najwięcej emocji związanych z ich marką. W dzisiejszym odcinku pokażę kilka, moim zdaniem dobrych reklam niemieckich aut. Zacznijmy od samochodu dla ludu – Volkswagena :)

Jak widać na załączonym obrazku, nową, innowacyjną funkcję auta można pokazać na różne sposoby i bynajmniej, nie trzeba o niej dużo opowiadać. Następny w kolejce – Mercedes.

Bazująca na stereotypach, zakazana, bo może obrażać inteligentne panie, które natura obdarzyła włosami w kolorze blond. Ale co ważne śmieszna i zapadająca w pamięć. Skoro jesteśmy już przy paniach – Porsche.

Seks i piękne kobiety to tematy, często wykorzystywane w reklamach aut. W tym przypadku podtekst erotyczny nasuwa się sam. Seksistowska? Raczej nie – po prostu świetnie bawiąca się konwencją. :) A teraz Audi.

Każdy dobry policjant wie, że życie zakładnika jest najważniejsze. Szczególnie jeśli w grę w chodzi tak urodziwy zakładnik, przestępca ma olbrzymią przewagę. No i na koniec, wisienka na torcie – BMW.

To po prostu kwintesencja uwielbienia dla motoryzacji. BMW udało się uchwycić ten, zupełnie nieracjonalny, dreszcz emocji sprawiający, że jest się fanem niektórych samochodów. Nie wszyscy go rozumieją i odczuwają, bo przecież „to tylko samochód”. A jednak nie do końca, bo każde auto ma w sobie jeszcze coś więcej.

To tyle na dziś. Być może niedługo pokuszę się o kolejne zestawienie :)

Nietypowe limuzyny

Lipiec 30th, 2009 Brak komentarzy

Przed nami dwa z trzech najpopularniejszych miesięcy w roku (sierpień i wrzesień), w którym ludzie postanawiają powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. Późna wiosna, lato, oraz wczesna jesień jest czasem dość stabilnej pogody, więc wtedy najchętniej planuje się śluby. Konieczna jest, również litera „r” w nazwie miesiąca, która ma dać zakochanym szczęście na całe życie. Planując ślub i wesele zawsze jest kilka uniwersalnych kwestii, które trzeba ustalić i zabukować na długo przed planowaną datą tego wielkiego wydarzenia. Są to m.in. kościół, ksiądz, sala, orkiestra, bądź zespół muzyczny, zaproszenia oraz… samochód, którym państwo młodzi udadzą się do kościoła, a później na wesele. Często spotykanymi pojazdami są limuzyny. Niestety te na bazie lincolnów już się powoli znudziły, więc przedstawiamy inne ciekawe propozycje. Szkoda, że nie wszystkie takie kilku, bądź kilkunastometrowe pojazdy można wynająć w Polsce, ale pojawiły się już pierwsze limuzyny na bazie Hummera, więc zapewne z czasem wybór będzie szerszy. Nie tylko pośród popularnych terenówek, jak BMW X5 Limo, Porsche Cayenne Limo, Cadillac Escalade Limo, czy Lincoln Navigator Limo.

Wnętrze jednego z Hummer’ów H2 Limo.

Hummer H2 Limo

A teraz równie ciekawe propozycje z innego segmentu niż SUV :)

Mini Cooper Limousine

Trabant Limo- tak długi, że nie mieści się w zakrętach ;)

A na koniec mała profanacja. Ciekawe, czy nie stracił swoich właściwości aerodynamicznych i jezdnych, a w konsekwencji czy dalej tak samo szybko pokonuje zakręty :) Ferrari 360 Limo.

Wybór pozostawiamy Państwu, numery kontaktowe do firm wynajmujących można znaleźć w popularnych wyszukiwarkach internetowych.

“Żyją w brudzie… znikną wkrótce”

Marzec 5th, 2009 Brak komentarzy

Jest w brudnych samochodach coś takiego, co sprawia, że nie można koło nich przejść obojętnie. „Przeciętny Kowalski” widząc taki pojazd zatrzyma się, chwilę pokontempluje, po czym rozglądając się na boki (choćby nie wiem jak się śpieszył) wyryje w warstwie kurzu i błota pokrywającej karoserię jakiś niepochlebny napis. Na zaparkowanych autach ujrzeć można szeroki wybór nośnych haseł, od najbardziej klasycznego „brudasa” poczynając, po inwektywy, których przez wrodzoną wrażliwość nie będę tu przytaczał.

Greenpeace w błyskotliwy sposób postanowił wykorzystać to zjawisko, by uświadamiać społeczeństwo, w jakich warunkach żyje coraz większa liczba morskich zwierząt. W akcji może wziąć udział każdy. Wystarczy wejść na stronę i pobrać przygotowane szablony, wydrukować, wyciąć, a potem znaleźć wystarczająco brudny samochód.

zyja-w-brudzieŻyją w brudzie…

znikna-wkrotceznikną wkrótce

Może akcja wpłynie też pozytywnie na estetykę naszych miast i zmniejszy ilość „błotnych potworów” poruszających się po ulicach. Bo czy ujrzenie na własnym samochodzie hasła „żyją w brudzie, znikną wkrótce” nie daje do myślenia?

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube