Archiwum

Posty oznaczone ‘polerka’

Po prostu piękne.

Kwiecień 2nd, 2009 Brak komentarzy


spencehondalgMyślę, że komentarz jest zbędny. Po prostu szczęka opada.

Rysa na szkle

Marzec 31st, 2009 Brak komentarzy

Szyby w nowych samochodach są gładkie i doskonale przejrzyste. Z biegiem czasu jednak eksploatacja i wpływ najróżniejszych czynników zewnętrznych pozostawiają na nich swój ślad.  Kamyczki wystrzeliwujące spod kół, piasek
i sól na drogach wcierany w szybę wycieraczkami – zwłaszcza w polskich warunkach powszechne – szybko upodobnią szybę do powierzchni księżyca.

broken-windshield-by-ccMoże nie aż tak, ale wiecie o co chodzi?

Najlepszym i polecanym rozwiązaniem jest po prostu wymiana na nowy egzemplarz. Żadna polerka nie przywróci szyby do pierwotnego stanu i choć z pozoru efekty mogą wydawać się zadowalające to pierwsza jazda po zmroku czy w ulewnym deszczu szybko zweryfikuje nasze pozytywne odczucia. Niestety każda, nawet fachowa polerka zmienia kąt załamywania przez szybę światła.  Smugi, refleksy, obniżona widoczność to tylko część możliwych niedogodności, nie tylko zmniejszających znacznie komfort, ale także mających poważny wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

Jedyne co warto zrobić, to zawczasu zabezpieczyć powierzchnię szyby przed czynnikami zewnętrznymi za pomocą środka takiego jak opisywane już przeze mnie wcześniej Visio. Pozwoli to oddalić wizję (hehe) wymiany szyby o jakiś czas.

Parszywa dwunastka

Marzec 20th, 2009 Brak komentarzy

Buszując po sieci trafiłem na  artykuł, który jak ulał pasuje na dzisiejszy wpis. Jest zatytułowany “12 mitów pielęgnacji samochodu”, a zawiera 12 powszechnych “prawd” dotyczących mycia aut oraz opinię specjalisty na temat każdej z nich.

Dla znających mowę Williama Shakespeara i Davida Beckhama – link:

http://autos.aol.com/gallery/car-wash-myths

Dla innojęzycznych – moje  własne mniej lub bardziej wolne tłumaczenie.

1. Płyn do naczyń jest dla samochodu zupełnie nieszkodliwy.

Detergenty przeznaczone do mycia naczyń mają za  zadanie usuwać wszystko z powierzchni – mówi specjalista. Włączając w to polimery i wierzchnią warstwę farby. Konsekwencje można porównać do tego co płyn do naczyń robi ze skórą rąk. Wysusza ją i przyspiesza proces utleniania.

2. Mycie i czyszczenie to to samo.

Mycie usuwa luźny brud: błoto, kurz. Czyszczenie usuwa uporczywe plamy, przebarwienia, i głęboko związane zanieczyszczenia.

3. Błyszczący samochód to czysty samochód.

Sam wzrok nie wystarczy by dowiedzieć się co dzieje się wewnątrz lakieru, w jego strukturze. Wystarczy przesunąć po karoserii grzbietem dłoni. Lakier powinien być w dotyku jak szkło, zazwyczaj przypomina bardziej drobny papier ścierny.

4. Glinka powinna być używana tylko przez profesjonalistów.

Pamiętacie jak bawiliście się plasteliną? Używanie glinki jest równie łatwe.

5. Woskowanie usuwa zarysowania.

Aby usunąć zarysowanie trzeba zrównać powierzchnię lakieru z dnem zarysowania.  O ile w przypadku mikrozarysowań jest to możliwe, to jeśli chodzi o głębsze rysy potrzebna jest już fachowa pomoc.

6. Nie ma różnicy między polerowaniem a woskowaniem.

Kluczem do zauważenia różnicy jest zrozumienie na czym te czynności polegają. Polerowanie ma na celu uzyskanie oszałamiająco lśniącej powierzchni. Woskując pokrywamy auto warstwą ochronną  polimerów wosku i silikonów.Oznacza to, że woskowanie nie zmieni powierzchni matowej w błyszczącą.

7. Mechaniczne polerki uszkadzają wierzchnią warstwę lakieru.

W przypadku polerek obrotowych, ze względu na ich duże prędkości, istnieje taka możliwość. Dlatego lepiej pozostawić  to w rękach profesjonalistów.

8. Koszulki, pieluszki i flanela to wspaniałe narzędzia do polerowania.

Gładka powierzchnia jest ostatnią rzeczą jaką powinna charakteryzować się dobra ściereczka.  Gdy  zbieramy brud  taką szmatką. Zamiast się go pozbywać trzemy ziarenkami piasku i kurzu o powierzchnię lakieru. Chcesz mieć gładką karoserię – zainwestuj w szmatkę z mikrofibry.

9. Warstwa wosku  utrzymuje się przez rok.

Ładne hasło, ale nic więcej.

10. Wosk pod postacią pasty oferuje lepszą ochronę niż płynny.

Jeszcze 10 lat temu była to prawda, ale technika poszła do przodu. Nowe syntetyczne związki pozwalają całkowicie zniwelować niedostatki płynnych wosków.

11. Podpalanie maski po skończonym woskowaniu udowadnia skuteczność warstwy ochronnej.

To mogłaby być fajna sztuczka, ale to tyle. Nawet lakier całkowicie pozbawiony ochrony nie miałby problemów z ciepłem jakie powoduje krótkotrwały alkoholowy płomień. I co? I po co?

12. Po nawoskowaniu auta, dalsza pielęgnacja lakieru staje się zbędna.

NIE!!! Absolutnie NIE!!!

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube