Archiwum

Posty oznaczone ‘mycie’

Chwilowa odwilż, szansa na nadrobienie zaległości.

Styczeń 17th, 2011 Brak komentarzy

I proszę… mamy niespodziewany wiosenny akcent w środku zimy. Jeszcze niedawno pisaliśmy o temperaturach rzędu -15 – 20 * C, a dziś mamy prawie 10… powyżej zera :) Ale, ale.. nie dajcie się zwieść pogodzie. Pomimo słońca i ciepła, pamiętajcie, że kalendarzowa zima trwa dopiero niecałe 4 tygodnie, a do jej zakończenia pozostało ponad 9 tygodni. Choć temperatura za oknem tego nie potwierdza, styczeń jest statystycznie najzimniejszym miesiącem w roku. Drugi w kolejności jest luty.

Dlatego też warto wykorzystać kilka ciepłych dni na poprawę wyglądu i kondycji swojego samochodu. Wszędobylskie błoto i sól to najwięksi wrogowie karoserii. Zalegająca na lakierze „zimowa mieszanka”, w połączeniu z promieniami słońca, tworzą niszczącą siłę. W takich warunkach mały ubytek lakieru, wżer, może powiększyć swoją średnicę o milimetr w ciągu kilku dni. Są to skrajne przypadki, ale warte odnotowania. Przed nadejściem kolejnej fali mrozów i opadów śniegu, którą synoptycy zapowiadają na najbliższy weekend, znajdźcie chwilę na przygotowanie samochodu na dalszą część sezonu zimowego. Umyjcie karoserię szamponem, podwozie myjką ciśnieniową (wypłukanie soli z nadkoli i podzespołów), przemyjcie progi i nasmarujcie uszczelki silikonem (krótkie instrukcje znajdziecie klikając w link danej tematyki). Na koniec najważniejsza powłoka ochronna na czas zimy – wosk. Po umyciu samochodu zabezpieczcie nim dokładnie lakier, szczególnie w newralgicznych miejscach, jak wspomniane progi czy klapa bagażnika oraz miejsca przylegające do uszczelek. To tam najczęściej zbiera się zasolona woda z jezdni, która powoduje powstawanie ognisk korozji.

Nie zapomnijcie także o dolaniu płynu do spryskiwaczy oraz depresatorach przeciwdziałających wytrącaniu się parafiny. Skoro zdarzyła się anomalia w postaci wysokich, wiosennych temperatur, może także szybko nastać drugi biegun – trzaskające mrozy i kilkudziesięciometrowe śnieżne zaspy. Bądźcie gotowi.

A już niedługo startuje konkurs w opisanej przez nas tematyce. Odwiedzajcie bloga i nasz profil w portalu Facebook. Niebawem więcej szczegółów! ;)

Zima w pełni, śniegu po kolana. Czyste szyby obowiązkiem

Listopad 30th, 2010 4 comments

Można śmiało powiedzieć, że zima na dobre zagościła w kraju. Nie ma chyba miejsca bez białego puchu. Po raz kolejny można powiedzieć, że zima zaskoczyła drogowców, ale, o dziwo, w tym roku stróżów czarnego asfaltu w obronę wzięli… meteorolodzy. W przeddzień wielkich opadów zapowiadali bowiem otwarcie, że nawet najlepiej wyposażone i przygotowane armie pługopiaskarek nie dadzą sobie rady z planowanymi opadami śniegu. Ma go być tak dużo, że nie sposób wszystkiego odgarnąć na pobocze, a dodatkowo silny wiatr ma być powodem zawiei i zamieci. Z mitologii znamy opowieść o Syzyfie – podobno tak ma wyglądać praca służb drogowych w kolejnych dniach.

www.ro.com.pl

www.ro.com.pl

Charakter bitwy z naturą przedstawiliśmy dość obrazowo, teraz słów kilka, jak sami możemy zadbać, by w te mroźne dni auto nadawało się do bezpiecznej jazdy. Nasze porady możecie znaleźć w internecie. O zmianie i przechowywaniu opon możecie przeczytać tutaj, a o dodatkach do paliw przeciw zamarzaniu paliwa – tutaj i tutaj. Dzisiaj skupimy się jednak na widoczności, którą (po obowiązkowym odśnieżeniu szyb) zapewni zimowy płyn do spryskiwaczy. Pamiętajcie o jego wymianie przed nadejściem mrozów. Woda, kiedy zmienia się ze stanu ciekłego na stały, czyli z płynu w lód, zwiększa swoją objętość o 11%. Jeśli układ jest wypełniony letnim płynem lub wodą po brzegi, może po prostu zostać rozsadzony. Kryształki lodu mogą także uszkodzić pompkę. Są to oczywiście skrajne przypadki. Jednak brak płynu do spryskiwaczy lub sytuacja, kiedy nie możemy go użyć, stwarzają sytuacje niebezpieczne w codziennym ruchu. Śnieg z czasem zmienia się w błoto pośniegowe, które skutecznie oblepia przednią szybę. To zdecydowanie ogranicza widoczność. Pamiętajcie zatem, żeby jak najszybciej zmienić płyn w układzie. Najwygodniejszy sposób to dolanie zimowego płynu do tego znajdującego się w zbiorniku i regularne uzupełnianie stanu, już produktem zimowym. W naszej ofercie znajdziecie płyny: K2 Claren do -22* C oraz nowość – K2 Claren Total, którego można używać do temperatury -40* C.

Synoptycy zapowiadają mroźny grudzień, więc i my zachęcamy do przygotowania się na ujemne temperatury czym prędzej.

K2 Claren

K2 Claren

Wiosenne porządki na działce

Kwiecień 23rd, 2010 Brak komentarzy

Zima ma to do siebie, że w pewnym stopniu ogranicza niektóre, regularnie wykonywane przez nas w ciągu roku prace. Mimo iż wiosna pojawiła się w tym roku z małym opóźnieniem, a temperatury jeszcze nas nie rozpieszczają ;) , powinniśmy nadgonić stracony czas. Jednym z miejsc, które potrzebuje natychmiastowej pomocy jest nasza mała „oaza spokoju”, czyli po prostu działka

Na pierwszy rzut oka zawsze wygląda jak krajobraz po bitwie ;) . Taki widok trochę zniechęca do pracy ;) . Jednak chwilę po tym małym corocznym szoku, energia do działania wraca z sekundy na sekundę.

W pierwszej kolejności musimy dostać się do wnętrza naszego działkowego domku. W przypadku gdyby się okazało, że kłódka nie chce się otworzyć, możemy użyć K2 007. Jego wielofunkcyjne właściwości pozwolą na poluzowanie mechanizmu kłódki. Dzięki temu nie powinniśmy mieć kłopotu z dostaniem się do środka. Przy okazji 007 posmarujmy skrzypiące zawiasy drzwi wejściowych. Ten dźwięk może człowieka wyprowadzić z równowagi;) Wyciągając wszystkie narzędzia na zewnątrz od razu rzuca się w oczy ich nienajlepszy stan. Nie zwlekając, zabezpieczmy lepiej potrzebne nam sprzęty także stosując 007. Produkt doskonale zabezpiecza przed korozją kosiarki, sekatory, nożyce i inne sprzęty miewające kontakt z wodą.

Rewelacyjnym uzupełnieniem 007 jest K2 VULCAN, który penetruje i uwalnia nawet najbardziej skorodowane i zapieczone śruby, czy nakrętki. Szczególnie przydatny będzie przy sprawdzaniu stanu kosiarki przed jej użyciem. Ułatwi nam odkręcenie nieco zardzewiałych śrubek i wymianę np. ostrzy;)

www.gardensgalorescotland.co.uk

Gdy doprowadzimy kosiarkę do użytku, możemy sprawdzić jak działa na młodziutkiej, ale zaniedbanej trawie ;) Po tej czynności przychodzi czas na podlanie skoszonego terenu. Czasem się zdarza, że wąż ogrodowy odmawia posłuszeństwa i przepuszcza wodę. Warto wtedy zastosować K2 AUTOBAND. Oczyszczamy naprawianą powierzchnię, a następnie owijamy mocno bandaż wokoło pęknięcia, czy małego rozcięcia i po problemie.

Zawsze przy pracach na działce, sami wyrządzimy małe szkody. Taka natura ;) . Mając przy sobie K2 MEGA PREN – wodoodporny klej, możemy zmniejszyć straty. Produkt jest sprawdzony. Klei gumę, skórę naturalną i sztuczną, tkaniny, filc, drewno, porcelanę, szkło oraz wiele innych materiałów.

Skacząc po produktach, które mogą być użyteczne na działce nie można zapomnieć o plastelinie :) Nie zwykłej, ale tzw. stalowej – K2 Mega Bond. Jest to niewiarygodnie skuteczny produkt, który znajdzie zastosowanie w wielu miejscach. Załata dziurę w blaszanym baniaku na wodę, rynnie, a także w rurze doprowadzającej wodę do pompy. Wystarczy dobrze rozmasować plastelinę, aż do uzyskania odkształcającej się masy, aby można ją było swobodnie nałożyć. Po uzyskaniu wspomnianej konsystencji, po prostu łatamy plasteliną dziury i czekamy aż wyschnie. Po zastygnięciu zrobi się dosłownie twarda jak… stal :)

abcgarden.ires.pl

Kończąc wiosenne porządki na działce przyda nam się trochę relaksu na świeżym powietrzu. Zanim jednak pozwolimy sobie na tą chwilę przyjemności, doprowadźmy do odpowiedniego stanu nasze ogrodowe meble. K2 OSKAR – produkt dedykowany do plastików przywróci ich pierwotny stan . Środek doskonale usuwa zabrudzenia z wszelkich części plastikowych, a także z linoleum, skaju i innych materiałów, które zaschły po zakończeniu poprzedniego sezonu.

Po ciężkim dniu pracy pozostaje już tylko czas grilla i kilka…  – dopiszcie sami ;)

turek24.net

turek24.net

Zabezpieczanie opon po sezonowej wymianie

Październik 14th, 2009 Brak komentarzy

Jak wynika z ubiegłorocznego badania MotoFinance Track realizowanego przez TNS OBOP,
55 % polskich kierowców sezonowo wymienia opony z letnich na zimowe na jesieni i odwrotnie z zimowych na letnie, gdy nastanie wiosna. Większość z nich, bo aż 80% ściągnięte ogumienie przechowuje samemu w domu, garażu lub strychu. Jako, że 2/3 badanych- 66% deklaruje, że jeździ na komplecie ogumienia 3 lub więcej sezonów, warto pochylić się nad tematem odpowiedniego zakonserwowania opon na czas, kiedy leżą schowane w workach w pomieszczeniach gospodarczych. Czynności związane z zapewnieniem optymalnych warunków i czystości zajmują nie więcej niż 15 minut, a zdecydowanie wydłużają żywotność ogumienia.

F1254_WHEEL GOLD_2008

Po pierwsze, jesień jest porą deszczową, więc zmieniając ogumienie przy takiej aurze bezwzględnie należy pamiętać, że ściągnięte koła zapewne będą namoknięte. W warsztatach i serwisach, opony zostają zapakowane w plastikowe worki, aby po wymianie nie pobrudzić Klientowi tapicerki lub bagażnika pozostałościami kurzu czy błota.

Woda, która pozostaje na oponach może mieć destrukcyjny wpływ na żywotność opony. Miejscowe spróchnienia i małe pęknięcia, które będą przez całą zimę znajdować się w wilgotnych warunkach powiększą się powodując całkowite uszkodzenie ogumienia. Woda dostając się w lekko uszkodzone zewnętrzne struktury opony przerywa połączenia pomiędzy cząsteczkami kauczuku, a w konsekwencji może doprowadzić do miejscowego rozerwania scalonej powierzchni. Powiększające się stale pęknięcie rozszerza się, docierając do stalowej plecionki, która znajduje się w wewnętrznej części opony, powodując korodowanie. Taka opona nie tylko nie nadaje się już do użytku, ale przede wszystkim stanowi poważne niebezpieczeństwo podczas użytkowania. Nie trzeba przecież wymieniać skutków pęknięcia opony przy prędkości np. 100 km/h.

Woda także powoduje korozję felg. Na stalowych, co oczywiste w wilgotnych warunkach z czasem pojawi się rdza. Natomiast na aluminiowych felgach, jeżeli mają miejscowe spękania, powstaną pęcherze, które będą szpecić obręcze.

K2 Bold

Aby zatem przedłużyć żywotność opon i felg należy je przed zimowym przechowywaniem odpowiednio zabezpieczyć. O konieczności dokładnego wysuszenia już opowiedzieliśmy. Jednak, żeby cały proces konserwacji był odpowiednio przeprowadzony, najlepiej użyć dostępnych środków do pielęgnacji kół. W każdym supermarkecie czy sklepie motoryzacyjnym znaleźć można dedykowane produkty do felg i ogumienia. Sposób ich użycia jest bardzo łatwy, a takie zabezpieczenie zagwarantuje ochronę na zimę i przedłużenie żywotności całych kół.

Wzory na kanapie

Lipiec 23rd, 2009 Brak komentarzy

Lato to czas, w którym całe rodziny wybierają się samochodami na wakacyjne wojaże.  Kilkaset kilometrów pokonanych jednego dnia może wywołać, szczególnie u najmłodszych pasażerów, chorobę lokomocyjną. Dzieci, niestety, nie zawsze zdążą poinformować rodziców o bólach i nadchodzących „sensacjach żołądkowych”.

Blog1

Efektem są plamy na kanapie, przednich fotelach lub obiciach drzwi. Zwykłe chusteczki, nawet te nawilżane pomogą jednak tylko doraźnie. Zabrudzenia pozostaną, a gdy zaschną w słońcu na dobre, są bardzo trudne do usunięcia. Podobnie jest z plamami od napojów, ketchupu czy lodów. Podczas wyjazdów z dziećmi takie sytuacje zdarzają się nierzadko. Coraz częściej na wakacje zabierani są także czworonożni przyjaciele, a ponieważ bagażnik po brzeg wypełniony jest torbami, psy podróżują na tylnej kanapie. Po opadach deszczu, beztrosko wskakując do samochodu, pozostawiają na tapicerce kolejne, oryginalne wzroki.

01

Wszystkie te plamy należy możliwie szybko usuwać.  Najlepszym wyjściem z sytuacji za przystępną cenę jest zakup środka do czyszczenia tapicerek. Produkty tego typu dostępne są na niemal każdej stacji benzynowej. Wystarczy dziesięć minut i wilgotna szmatka, a produkt poradzi sobie z wymienionymi zabrudzeniami.  Niewykorzystaną zawartość opakowania można zachować i używać do prania tapicerowanych mebli domowych. Zatem w przypadku zaistnienia potrzeby poradzenia sobie z wymienionymi niespodziankami warto pamiętać o możliwości zakupu bezpiecznych środków do usuwania trudnych plam.

K2 Tapis

Wakacyjne zabezpieczanie lakieru

Lipiec 17th, 2009 Brak komentarzy

Lato w pełni, a więc wakacje i wyjazdy. Nad morze, nad jezioro, czy w góry, wszędzie trzeba dojechać. Zazwyczaj w podróż udajemy
się własnym samochodem. Przed długimi trasami sprawdzamy wszystkie płyny, ale czy myślimy o zabezpieczeniu karoserii? Samodzielne, pobieżne umycie auta na myjni automatycznej przy stacji nie daje nic poza satysfakcją z chwilowo czystego pojazdu. A dokładne usunięcie wszystkich zabrudzeń i wosk? Pewnie niewielu kierowców to robi, a jest to istotny element dbania o lakier. Powłoka, która powstanie na wskutek naszych działań, zapewni ochronę przed wżerami, miejscowymi uszkodzeniami, a w konsekwencji przed korozją i matowieniem lakieru.
W tym poradniku, krok po kroku, opiszemy, jak samemu zabezpieczyć karoserię oraz koła przed wszelkimi zagrożeniami, które czyhają na te elementy nadwozia. Niewielkim kosztem przygotujemy samochód, a efekt naszej pracy będzie długo zauważalny i doceniany przez innych.

Przygotowanie

Przede wszystkim, należy pamiętać, że mycie w myjni automatycznej daje tylko doraźne efekty. Nawet program za kilkadziesiąt złotych z „podwójnym myciem, dziesięciokrotnym osuszaniem i trzystopniowym woskowaniem” nie czyści, a na pewno nie konserwuje karoserii w takim stopniu, jak ręczna praca. Oczywiście jest to szybszy sposób, ale o dokładnym zabezpieczeniu lakieru mowy być nie może. Taki efekt daje tylko własnoręczne zaangażowanie się w ochronę auta. Do dzieła!

K2 Express Plus

Przed rozpoczęciem zabiegów musimy przygotować wszystkie produkty: kosmetyki samochodowe, szmatki, wiaderko, znaleźć odpowiednie miejsce i dostęp do wody. O myciu aut w miejscach publicznych było ostatnio głośno, straszono mandatami. Oczywiście nieodpowiedzialne i zakazane jest szorowanie aut nad wodą, ale na podwórku czy działce możemy umyć samochód bez przeszkód.
Nie potrzebujemy również specjalnych maszyn do podwyższania ciśnienia strumienia. Wystarczy wiaderko i dostęp to wody.

Ważne na tym etapie:

-Zakupić odpowiednie produkty potrzebne do pracy

-W domowych warunkach wystarczy szlauch lub wiaderko wody

-Myjka ciśnieniowa nie jest koniecznością

-Wybrać dozwolone miejsce

K2 ExpressPlus

Mycie nadwozia

Wszelkie czynności zaczynamy od wstępnego mycia samochodu. Pierwszym krokiem jest dokładne, obfite opłukanie pojazdu wodą. Zabieg ten ma na celu rozpuszczenie błota i starego, zaschniętego brudu. Czynność ta jest bardzo ważna, ponieważ uchroni nas od rys, które mogą powstać podczas mycia od zabrudzonej ziarenkami piasku gąbki. Na tym etapie należy usunąć wszelkie pozostałości po owadach, pamiątki po ptakach, soki z drzew i drobinki asfaltu. Aby poradzić sobie z takimi zanieczyszczeniami, potrzebujemy specjalny, dedykowany środek, np. Cyclo Bug&Tar Clean. Spryskujemy nim zabrudzone miejsca, następnie wycieramy dokładnie szmatką. Wymienione zanieczyszczenia warto usuwać na bieżąco, ponieważ zawierają one fosforany i azotany, które wżerają się w lakier. W takim miejscu powstają zniszczenia, a po nich ślady w postaci białych kropek.Po uporaniu się z niespodziankami przystępujemy do mycia właściwego. Zaczynamy od przygotowania środka myjącego. Należy pamiętać, że zawsze do wiaderka najpierw wlewamy odpowiednią ilość szamponu i dopiero wtedy dopełniamy wodą. Tylko taka kolejność zapewni maksymalną ilość piany i poślizg, które są najważniejszymi czynnikami przy myciu. Do szamponów z woskiem należy używać ciepłej wody, do zwykłych nie jest to konieczne. Już tym miejscu pierwsza ważna informacja: nigdy nie używajmy płynu do mycia naczyń. Większość z nich zawiera silne środki i sole, które mają rozpuszczać tłuszcz, czy inne mocne zabrudzenia z naczyń. Nijak nie nadaje się do mycia auta! Jedyny słuszny wybór to dedykowany szampon. Na rynku dostępna jest pełna gama tego typu produktów z różnymi dodatkami. Najpopularniejsze to te z zawartością wosku Carnauba z brazylijskich palm – przykładem może być niedrogi szampon K2 Express Plus. Do mycia auta najlepsza jest gąbka.Można również zakupić specjalną rękawicę, bądź szczotkę. Żaden z wymienionych produktów nie rysuje karoserii, jeżeli jest czysty i dedykowany do pielęgnacji auta. Samo mycie powinno postępować od góry do dołu, dlatego też zaczynamy od dachu i słupków. Co jakiś czas płuczemy gąbkę, dzięki temu usuwamy z niej zanieczyszczenia i ziarenka piasku, które pozostały na lakierze po pierwszym opłukaniu wodą. Czynność ta ograniczy możliwość porysowania i oszczędzi nam dodatkowej pracy z późniejszym usuwaniem takowych. Na koniec spłukujemy wszystko czystą wodą, a następnie wycieramy do sucha. Do tego celu wielu fachowców poleca irchę, bądź ścierki z mikrowłókna. Można zakupić przeznaczone specjalnie do samochodów, ale idealnie do tego celu nadają się również produkty gospodarstwa domowego np. ścierka Paclan Practic Multiaction. Wymienione produkty wchłaniają wodę i nie pozostawiają smug na karoserii. Po tych zabiegach możemy sprawdzić. czy auto jest wyczyszczone: przecieramy w kilku miejscach lakier białą ścierką, bądź chusteczką higieniczną. Jeżeli stwierdzimy, że pozostał brud, możemy raz jeszcze powtórzyć proces mycia auta, żeby było idealnie czyste przed kolejnymi etapami.

Ważne na tym etapie:

-Woda nie powinna być za gorąca

-Mycie auta powinno odbywać się w cieniu, a lakier powinien być schłodzony przed nałożeniem kosmetyków

-Możliwie często należy płukać gąbkę

-Po umyciu należy spłukać auto, a następnie dokładnie wytrzeć

Renowacja lakieru, usuwanie rys

W wakacje nie jeździmy tylko głównymi drogami krajowymi czy autostradami. Wielokrotnie, aby dojechać nad jezioro czy na camping, musimy skorzystać z mniej komfortowych tras. Jazda po bocznych drogach szutrowych czy żwirowych naraża lakier na rysy od kamyczków i piasku. Ale zanim podamy sposób zabezpieczenia karoserii przed takimi sytuacjami, przedstawimy instrukcję usuwania już istniejących uszkodzeń. Najpopularniejszy produkt, który dostępny jest na rynku i może go używać każdy, nawet mało wprawny posiadacz auta,to lekkościerna pasta Tempo marki K2. Produkt nadaje się nie tylko do usuwania śladów po kamyczkach, ale również wszystkich drobnych uszkodzeń po otarciach na parkingu, rysek przy klamkach, czy rantach drzwi. Zastosowanie w paście technologii nanocząsteczek Nanotech powoduje, że jest ona jeszcze bardziej skuteczna i łatwiejsza w aplikacji.  Pastę należy nałożyć za pomocą gąbki, następnie kolistymi ruchami wetrzeć w miejsce, które wymaga naprawy. Kolejną czynnością jest wypolerowanie miejsca nałożenia produktu. Po 30 sekundach czystą ścierką z mikrowłókien wycieramy pastę, aż do całkowitego zniknięcia matowych powierzchni. Produkt użyty zgodnie z instrukcją jest bezpieczny dla karoserii, może być zatem używany przez wszystkich. Można go używać zarówno na lakiery metalizowane, jak i zwykłe. Pasta usuwa także resztki asfaltu czy pozostałości po owadach, których nie zostały usunięte podczas poprzednich etapów.

Ważne na tym etapie:

-Wszystkie ryski należy usunąć i zabezpieczyć pastą

-Pastę wcieramy w zacienionym miejscu, a lakier nie może być nagrzany od słońca

-Należy pamiętać o kolistych ruchach

K2 Tempo

Woskowanie

Przechodzimy teraz do czynności, która wieńczy działania związane z konserwacją lakieru. W tym etapie można się dowiedzieć, jak nakładać wosk, polerować, żeby zabezpieczyć auto przed szkodliwymi czynnikami. Przede wszystkim należy mieć świadomość, po co ta czynność. Poza walorami estetycznymi, głównym zadaniem woskowania jest ochrona. Po nałożeniu staje się pierwszą, zewnętrzną warstwą lakieru. To na niej będzie się osadzał wszelki brud, to w niego najpierw uderzą kamyczki, na nim osiądą soki z drzew czy ptasie odchody. Wosk stanowi również ochronę przed kwaśnym deszczem. Dzięki niemu wymienione czynniki nie będą miały bezpośredniego styku z lakierem. Azotany i fosforany nie będą wgryzać się w karoserię, ponieważ zatrzymają się na wosku. Wypełnia również rysy, chroniąc te miejsca przed działaniem wody, która spływa swobodnie. Zabezpieczony lakier nie blaknie i nie płowieje. Wosk pokrywa całą karoserię niewidzialną, cienką warstwą, która skutecznie chroni przed promieniami UV, wodą, solą.Najlepsze produkty z tej kategorii zawierają w swoim składzie wspomniany wcześniej wosk Carnauba, najtwardszy naturalny wosk znany obecnie na świecie np. amerykański środek Formula 1 Carnauba Car Wax. Sposób stosowania jest podobny jak w przypadku pasty do felg: niewielką ilość pasty nakładamy na lakier za pomocą gąbki. Produkt stosujemy na każdą część auta osobno. Kolistymi ruchami rozprowadzamy pastę po całym elemencie np. masce, odczekujemy ok. 15 sekund, a następnie polerujemy szmatką z mikrofibry, aż do uzyskania połysku. Czynność tę wykonujemy możliwie dokładnie, pokrywając woskiem cały lakier.

Ważne na tym etapie:

-Woskujemy auto, które jest dokładnie umyte

-Wosk nakładamy w zacienionym miejscu

-Do wcierania wosku używamy gąbki

-Po 15 sekundach od nałożenia polerujemy element pokryty woskiem, zaschnięty produkt trudniej jest wetrzeć

W drogę!

Tak przygotowany samochód to pewność, że nie spotka nas przykra niespodzianka. Wszelkie zagrożenia związane z czynnikami zewnętrznymi pozostaną na wierzchniej warstwie ochronnej. Nawoskowany samochód to również mniej pracy przy kolejnym myciu auta, bo zabrudzenia usuwa się łatwiej. Warto zatem pomyśleć o wymienionych w tym poradniku czynnościach, jako o inwestycji w przyszłość. Zadbany lakier podnosi wartość samochodu i wyróżnia je spośród innych – błyszczące auto na pewno nie pozostanie na ulicy niezauważone ;)

W razie dodatkowych pytań na tematy związane z myciem, woskowaniem, pielęgnacją pojazdów zapraszamy do kontaktu.

Czyszczenie felg i opon

Czerwiec 25th, 2009 Brak komentarzy

Znalazła się chwila wolnego czasu i znośnej pogody, dlatego też postanowiłem pokazać jak prawidłowo umyć, a następnie zakonserwować koła.

Mycie i konserwacja felg aluminiowych

Do mycia i zabezpieczenia felg alumniowych potrzebne są nam następujące produkty:

-Szmatka

-Produkt do czyszczenia felg K2 Felix

-Nabłyszczacz metali K2 Aluchrom

Felga1

Zaczynamy od spłukania felg podczas wstępnego mycia auta- zdjęcie nr 1. Dzięki tej czynności pozbywamy się błota, piasku, pyłu powstającego przy ścieraniu klocków hamulcowych. Następnie felgi spryskujemy produktem K2 Felix, który usunie pozostałe zabrudzenia. Dzięki wygodnemu aplika torowi, który działa również do góry nogami możemy dotrzeć we wszystkie miejsca, w których zalega brud. Pozostawiamy felgi na ok. 10 minut. Następnie szmatką wycieramy dokładnie całą powierzchnię. W trudno dostępne miejsca, np. wgłębienia na śruby docieramy za pomocą twardego, okrągłego pędzla do malowania. K2 Felix jest bezpieczny, ponieważ nie zawiera środków żrących i kwaśnych. Tak wyczyszczone felgi możemy zabezpieczyć i nadać jeszcze lepszy efekt końcowy przy pomocy produktu K2 Aluchrom. Pastę nakładamy na ściereczkę, a następnie wcieramy we wszystkie dostępne miejsca do pełnego zmatowienia. Po 15 sekundach, drugą suchą ścierką, kolistymi ruchami wcieramy pastę, aż do uzyskania pełnego połysku.

K2 Bold Felix

Mycie i nabłyszczanie opony

Do mycia i nabłyszczania opon potrzebne są nam następujące produkty:

-Szmatka

-Produkt do mycia i nabłyszczania opon K2 Bold

Dzięki wymienionemu produktowi nie tylko wyczyścimy opony, ale zabezpieczymy je przed matowieniem i pękaniem. Sposób użycia jest bardzo prosty, spryskujemy opony produktem, odczekujemy chwilę, a następnie wycieramy szmatką. Opony od razu stają się czarne i błyszczą. Produktu nie należy rozprowadzać na bieżnik. Zabieg łatwy i mało czasochłonny, a efektem są czyste i nabłyszczone opony, które widać na zdjęciu nr 2.

Felga2

Po prostu piękne.

Kwiecień 2nd, 2009 Brak komentarzy


spencehondalgMyślę, że komentarz jest zbędny. Po prostu szczęka opada.

Parszywa dwunastka

Marzec 20th, 2009 Brak komentarzy

Buszując po sieci trafiłem na  artykuł, który jak ulał pasuje na dzisiejszy wpis. Jest zatytułowany “12 mitów pielęgnacji samochodu”, a zawiera 12 powszechnych “prawd” dotyczących mycia aut oraz opinię specjalisty na temat każdej z nich.

Dla znających mowę Williama Shakespeara i Davida Beckhama – link:

http://autos.aol.com/gallery/car-wash-myths

Dla innojęzycznych – moje  własne mniej lub bardziej wolne tłumaczenie.

1. Płyn do naczyń jest dla samochodu zupełnie nieszkodliwy.

Detergenty przeznaczone do mycia naczyń mają za  zadanie usuwać wszystko z powierzchni – mówi specjalista. Włączając w to polimery i wierzchnią warstwę farby. Konsekwencje można porównać do tego co płyn do naczyń robi ze skórą rąk. Wysusza ją i przyspiesza proces utleniania.

2. Mycie i czyszczenie to to samo.

Mycie usuwa luźny brud: błoto, kurz. Czyszczenie usuwa uporczywe plamy, przebarwienia, i głęboko związane zanieczyszczenia.

3. Błyszczący samochód to czysty samochód.

Sam wzrok nie wystarczy by dowiedzieć się co dzieje się wewnątrz lakieru, w jego strukturze. Wystarczy przesunąć po karoserii grzbietem dłoni. Lakier powinien być w dotyku jak szkło, zazwyczaj przypomina bardziej drobny papier ścierny.

4. Glinka powinna być używana tylko przez profesjonalistów.

Pamiętacie jak bawiliście się plasteliną? Używanie glinki jest równie łatwe.

5. Woskowanie usuwa zarysowania.

Aby usunąć zarysowanie trzeba zrównać powierzchnię lakieru z dnem zarysowania.  O ile w przypadku mikrozarysowań jest to możliwe, to jeśli chodzi o głębsze rysy potrzebna jest już fachowa pomoc.

6. Nie ma różnicy między polerowaniem a woskowaniem.

Kluczem do zauważenia różnicy jest zrozumienie na czym te czynności polegają. Polerowanie ma na celu uzyskanie oszałamiająco lśniącej powierzchni. Woskując pokrywamy auto warstwą ochronną  polimerów wosku i silikonów.Oznacza to, że woskowanie nie zmieni powierzchni matowej w błyszczącą.

7. Mechaniczne polerki uszkadzają wierzchnią warstwę lakieru.

W przypadku polerek obrotowych, ze względu na ich duże prędkości, istnieje taka możliwość. Dlatego lepiej pozostawić  to w rękach profesjonalistów.

8. Koszulki, pieluszki i flanela to wspaniałe narzędzia do polerowania.

Gładka powierzchnia jest ostatnią rzeczą jaką powinna charakteryzować się dobra ściereczka.  Gdy  zbieramy brud  taką szmatką. Zamiast się go pozbywać trzemy ziarenkami piasku i kurzu o powierzchnię lakieru. Chcesz mieć gładką karoserię – zainwestuj w szmatkę z mikrofibry.

9. Warstwa wosku  utrzymuje się przez rok.

Ładne hasło, ale nic więcej.

10. Wosk pod postacią pasty oferuje lepszą ochronę niż płynny.

Jeszcze 10 lat temu była to prawda, ale technika poszła do przodu. Nowe syntetyczne związki pozwalają całkowicie zniwelować niedostatki płynnych wosków.

11. Podpalanie maski po skończonym woskowaniu udowadnia skuteczność warstwy ochronnej.

To mogłaby być fajna sztuczka, ale to tyle. Nawet lakier całkowicie pozbawiony ochrony nie miałby problemów z ciepłem jakie powoduje krótkotrwały alkoholowy płomień. I co? I po co?

12. Po nawoskowaniu auta, dalsza pielęgnacja lakieru staje się zbędna.

NIE!!! Absolutnie NIE!!!

Czego NIE robić

Marzec 17th, 2009 Brak komentarzy

I kto powiedział że myjką ciśnieniową nie da się umyć auta dokładnie?

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube