Archiwum

Posty oznaczone ‘f1’

Nowy szampon Formula 1. F1 100 Washes 4 razy wydajniejszy

Lipiec 22nd, 2010 Brak komentarzy

Umycie auta na myjni automatycznej nie daje nic poza satysfakcją z chwilowo czystego pojazdu. Tylko po samodzielnej pielęgnacji nadwozia możecie spodziewać się pożądanych efektów. Wystarczy jak wybierzecie dozwolone do mycia miejsce – najlepiej w domowych warunkach z dostępem do wody, zaopatrzycie się w wiaderka na wodę, ewentualnie myjkę ciśnieniową oraz zakupicie potrzebne produkty takie jak czysta gąbka czy szczotka oraz oczywiście szampon samochodowy;)

Dzięki K2 możecie już kupić w polskich sklepach szampon samochodowy, znanej amerykańskiej marki autokosmetyków, Formula 1. F1 100 Washes. Stanowi on ulepszoną kontynuację znanej serii Wash&Wax. Czterokrotnie bardziej skoncentrowana formuła pozwoli Wam na umycie auta nawet do 100 razy. Produkt ponadto posiada specjalnie pieniące dodatki, rozpuszczające zabrudzenia, dzięki którym pozbędziecie się nawet tych najbardziej uciążliwych zanieczyszczeń w postaci zaschniętych na karoserii owadów. Zawartość w szamponie pochodzącego z brazylijskich palm wosku Carnauba, umożliwia odpowiednie nabłyszczenie i konserwację lakieru oraz ochronę karoserii przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.

Pamiętajcie, żeby w trakcie mycia samochodu nie używać zbyt gorącej wody. Starajcie się także wykonywać tę czynność w cieniu, tak aby lakier był schłodzony przed nałożeniem kosmetyków. W trakcie mycia często płuczcie gąbką czyszczoną powierzchnię, natomiast po skończonej pracy, dokładnie spłuczcie i wytrzyjcie auto. ;)

Zmiany w F1

Listopad 6th, 2009 2 comments

Koniec BMW

Wraz z końcem sezonu 2009, firma BMW opublikowała w profilu w serwisie You Tube film podsumowujący swoja 10-letnią obecność na torach Formuły 1. Najważniejsze wydarzenia w historii teamu to zwycięstwa w pojedynczych wyścigach. Autorem jednego z nich, już w okresie kiedy zespół startował jako BMW Sauber, był nasz rodzynek w F1 – Robert Kubica. Pamiętamy wyścig w Kanadzie, który Polak wygrał, jednocześnie zostając liderem w klasyfikacji kierowców. Był to ostatni tak wielki sukces zespołu, który po 10 latach wycofuje się z udziału w cyklu Grand Prix. Poniżej dwa filmy: zwycięstwo Kubicy z Kanady oraz wspomnienia BMW Power, która obsługuje technicznie sporty motorowe firmy:

Z deszczu pod rynnę

Podobnie, jak BMW Power z wyścigów bolidów F1 wycofują się także inne stajnie. Powodem są głównie, brak dochodowości tych przedsięwzięć, cięcie kosztów związane z kryzysem lub zmiana polityki marketingowej producentów. I tak w ostatnim okresie wycofały się zespołu japońskie: Honda oraz Toyota, wspomniany niemiecki BMW, a nad planem zakończenia startów debatują szefowie stajni… Renault. A ta informacja bynajmniej nie jest pozytywna w kontekście opisywanego przeze mnie przed miesiącem transferu Roberta Kubicy. Polski kierowca szukał zespołu, który da mu najlepsze z możliwych warunki rozwoju i szanse na kolejne zwycięstwa. Przecież Renault w 2005 i 2006 roku sięgał po zwycięstwa w klasyfikacji konstruktorów, a ich kierowca Fernando Alonso po tytuł indywidualnego mistrza świata. Wyniki pokazały zatem, że francuscy konstruktorzy potrafią budować szybkie bolidy, mogące wygrywać pojedyncze zawody F1. Wczoraj jednak podano, że firma Renault chce się wycofać z cyklów Grand Prix pozostając jedynie dostawcą silników do bolidów. Po ogłoszeniu decyzji zapanował niepokój, co dalej z przyszłością Roberta. Mówi się, że jego menager rozpoczął rozmowy ze stajnią McLaren Mercedes. Czekamy zatem na kolejne wieści w sprawie przyszłorocznego sezonu.

Kategorie:Imprezy, plotki, samochody Tagi:, ,

Gortat w Lexusie, Kubica w…

Październik 7th, 2009 Brak komentarzy

Nie tak dawno w naszym kraju odbywały sie Mistrzostwa Europy w koszykówce mężczyzn Euro Basket 2009. Wynik sportowy każdy zna. Reprezentacja Polski nie awansowała co prawda do ćwierćfinałów imprezy, jednak występ polskich orłów jest dobrą prognozą na przyszłość i być moze spowoduje otrzymanie od władz FIBA „dzikiej karty” na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Turcji. A jak Polscy sportowcy radzą sobie na terenach Azji Mniejszej każdy wie. Polskie siatkarki w 2003 roku, a we wrześniu 2009 siatkarze przywieźli z Turcji złote medale Mistrzostw Europy. Zatem poczekajmy na decyzję władz światowej koszykówki, bo mogą być to dla nas kolejne szczęśliwe i owocne zawody rangi mistrzowskiej na gorącej tureckiej ziemi.

EuroBasket2009_logo

Wróćmy jednak do wątku przewodniego i bardziej związanego z tematem motoryzacji, czyli mistrzostwami Eurobasket 2009. Jak zapewne pamiętacie oficjalną twarzą zawodów był Marcin Gortat. Zaraz po jego przybyciu do Polski, szumnie ogłoszono czym porusza się po polskich drogach nasza największa gwiazda. Portale i gazety motoryzacyjne obiegła informacja, że Marcin wybrał Lexusa LS600hL z hybrydowym silnikiem. Streszczając opisy producentów jest długi, szeroki, wysoki, wygodny, szybki i ma wszystkie dodatki, które sprawiają, że kojarzy się z luksusem (albo Lexusem, bo to prawie tożsame).

Gortat Lexus

Lexus Gortata to jednak niejedyny akcent motoryzacyjny podczas odbywających w Polsce mistrzostw. Oficjalnym samochodem Eurobasketu został wówczas Renault Megane, a francuski koncern przekazał władzom PZKosz 52 samochody, w tym Renault Grand Scenic, Laguna, czy Trafic, do bieżącej obsługi zawodów. Auta reklamowane były w sportowych arenach Eurobasketu oraz podczas transmisji, w telewizyjnych spotach. Prawdą jest, że turniej skończył sie już jakiś czas temu, ale trzeba zadać pytanie, dlaczego na sponsoring zdecydował się właśnie koncern Renault. Czy, aby nie była to pierwsza część zwrotu w strone polskich kierowców…

…a skoro była pierwsza to musi być i druga :) Brzmi ona… KUBICA W RENAULT!!! Jest to niewątpliwie posunięcie nie tylko czysto sportowe, lecz także marketingowe. Ciekawe od kiedy francuski koncern planował, bądź kiedy podjął już decyzję o zatrudnieniu Polaka, ponieważ informacje o przejściu Fernando Alonso do Ferrari pojawiały się już na początku obecnego sezonu F1. Robert Kubica odbierany jest w kraju i Europie pozytywnie, co mogło wpłynąć na podjęcie decyzji o podpisaniu umowy. Władze koncernu na pewno będą wykorzystywać osobę Roberta do celów marketingowo-promocyjnych podczas eventów. Pamiętamy imprezy PIT LANE PARK organizowane przez, jeszcze obecnego, pracodawcę Kubicy, firmę BMW, które cieszyły się duża popularnością. Renault także organizował w Warszawie swoje pokazy ING RENAULT F1 ROADSHOW, które odwiedziło blisko 80 tys. widzów. Teraz kiedy Kubica oficjalnie stał sie kierowcą francuskiego teamu popularność tego typu imprez z jego udziałem będzie jeszcze większa. Jeżeli do tego Robert będzie zachwycał na torze, osiągając wyniki na poziomie tych z sezonu 2008 i cieszył swoją jazdą polskich fanów Renault będzie mogło odznaczyć sukcesem nie tylko imprezy z udziałem bolidów F1, ale także poziom sprzedaży samochodów w salonach.

http://www.efakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/-650/-550/faktonline/1251686098734.jpg

Fot: efakt.pl

Pozostaje życzyć Robertowi powodzenia w nowym teamie i trzymać kciuki w kolejnym sezonie F1 :)

Kategorie:Bez kategorii, Imprezy, samochody Tagi:

Formuła 1 – sport dla cierpliwych?

Sierpień 18th, 2009 Brak komentarzy

BMW rezygnuje z F1, a Schumacher jednak nie wraca by zastąpić Massę. Nie milkną spekulacje dotyczące przyszłości Kubicy. Ostatnio bardzo dużo dzieje się w Formule 1. I chociaż głównie poza torem, to nadal miliony ludzi się tym fascynują. Dlaczego?

Był okres, kiedy zastanawiałem się czy ten sport ma jakąś przyszłość. Ciągłe zmiany przepisów, duży wpływ przypadku na wyniki wyścigów, czy wreszcie ogromna zależność kierowców od sprzętu jakim dysponują, zaczynały mnie denerwować. Jak długo można oglądać wyścig, w którym akcje wyprzedzania zdarzają się „raz na milion”, a coś ciekawego dzieje się zazwyczaj dopiero przy zmianie warunków pogodowych? Czy można z zapałem śledzić poczynania ulubionego kierowcy, o którym powszechnie wiadomo, że jest dobry, ale nie ma odpowiedniego bolidu i ślimaczy się na końcu stawki? Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazuje się, że można. Nadal jestem zdania, że w F1 potrzebna jest rewolucja. Trzeba coś zmienić, sprawić, że wynik wyścigu będzie w większym stopniu zależny od umiejętności kierowcy, poukładać przepisy, być może dokonać zmian również w FIA. Jednak wydaje się, że nawet jeśli nic nie zostanie zmienione, tory Formuły 1 i tak będą pełne kibiców, chętnych do ścigania nie zabraknie, a kolejne miasta wciąż będą walczyć o prawo organizacji wyścigów. Jest coś niesamowitego w tym sporcie, co sprawia, że trudno się od niego odwrócić. Jaka F1 by nie była, zawsze pozostanie najbardziej prestiżowym turniejem wyścigowym i każdy kierowca będzie o niej marzył. I choć wszyscy psioczą i zarzekają się, że nie będą już oglądać, przy okazji następnego wyścigu znów siedzą przed telewizorem.

formula

F1 niewątpliwie przyciąga, więcej – uzależnia. Powodem jest chyba ludzka mentalność. Człowiek od zawsze chciał przekraczać granice, pokonywać ograniczenia, stawiane mu przez naturę i innych ludzi. Wszyscy mamy gdzieś ukrytą chęć bycia najprzystojniejszym, najodważniejszym, najsilniejszym, najszybszym… najlepszym. Przekraczanie barier jest chyba najważniejszą cechą Formuły 1. W żadnym innym sporcie nie jest to tak bardzo widoczne. Tu każdy szczegół musi być dopracowany do perfekcji, wszystko może mieć znaczenie dla końcowego wyniku. Liczy się kierowca, bolid, zespół, technologia, przygotowanie fizyczne jak i psychiczne, odwaga i umiejętności, ale też rozwaga i taktyka. Zarówno zawodnicy jak i wszyscy członkowie zespołu, ciągle zmagają się ze swoimi słabościami w dążeniu do doskonałości. I to chyba najbardziej nam się podoba. Oglądając zmagania innych, możemy się z nimi utożsamiać, cząstka ich zwycięstwa przypada w udziale także nam. Czujemy się odrobinę lepsi, jeśli nasz zespół wygrywa, a przypływ adrenaliny przed każdym wyścigiem dodaje nam sił. I to jest prawdziwy powód naszego zachwytu Formułą, dzięki temu nadal śledzimy relacje i nie zrażamy się niedoskonałością przepisów i ciągłym rozdwojeniem jaźni szefów FIA.

Oby F1 zawsze była tak pasjonująca, a nawet więcej: oby w Formule wyścigi były równie pasjonujące jak wydarzenia rozgrywające się poza torem. Może dzięki temu nie będziemy musieli się zastanawiać, co nas przy tym sporcie trzyma.

Kategorie:Bez kategorii Tagi:,
  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube