Archiwum

Posty oznaczone ‘auto’

Tragedia podczas eliminacji Indy Car w Las Vegas

Październik 20th, 2011 Brak komentarzy

W trakcie minionego weekendu, podczas Grand Prix Las Vegas – kolejnej eliminacji Indy Car – w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku zginał słynny Dan Wheldon, dwukrotny zwycięzca słynnego wyścigu 500 mil w Indianapolis i były mistrz serii IndyCar. Śmierć supergwiazdy nasuwa pytanie o losy serii najbardziej prestiżowych sportów motorowych w Stanach Zjednoczonych, ale i o środki bezpieczeństwa stosowane przy okazji imprez tego typu.

sport.pl


Co jakiś czas media podają informacje o tragicznej śmierci sportowców od lat specjalizujących się w wyścigach samochodowych. W niedzielę podczas kończącego sezon wyścigu IndyCar Series przekonaliśmy się o tym kolejny raz. W wyścigu na Las Vegas Motor Speedway, samochody osiągają prędkości przekraczające 350 km/h. Do zbiorowej kraksy, w której uczestniczyło 15. samochodów, doszło na 10 okrążeniu. Karambol rozpoczął się od drobnej kolizji pojazdów Wade’a Cunninghama i Jamesa Hinchcliffe’a na 10 okrążeniu. W kraksie na zakręcie nr 2 uczestniczyły samochody JR Hildebranda, Townsenda Bella, Jaya Howarda, Tomasa Schecktera, Charliego Kimballa, Paula Tracy’ego, EJ Viso, Dana Wheldona, Alexa Lloyda, Pippy Mann, Willa Powera, Buddy’ego Rice’a, Jamesa Jakesa i Vitora Meiry. Najpoważniejsze obrażenia odniósł Brytyjczyk Dan Wheldon, który został przewieziony śmigłowcem do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Las Vegas. Dwie godziny później prezes IndyCar, Randy Bernard poinformował o śmierci mistrza serii IndyCar w 2005 roku i zwycięzcy Indianapolis 500 w 2005 oraz 2011 roku. Wyścigu już nie wznowiono, a zawodnicy przejechali jeszcze 5 okrążeń, oddając hołd tragicznie zmarłemu mistrzowi. 

To pierwszy śmiertelny wypadek w trakcie wyścigu północnoamerykańskich mistrzostw IndyCar. W 2006 roku podczas testów przed Grand Prix Miami zginął Amerykanin Paul Dana. Nie zmienia to faktu, że wypadki tego typu zdarzają się stosunkowo często. Coraz częściej słyszymy o tym, że podczas jakiegoś wyścigu doszło do tragedii. Z czego to wynika? Zapewne z tego, że organizatorzy rajdów nie dbają do końca o bezpieczeństwo zarówno uczestników zawodów jak i obserwatorów. A licznie zgromadzeni fani nierzadko stają się ofiarami. W Polsce takim torem wyścigowym najczęściej są zwykłe polskie drogi, które na okres trwania takiego przejazdu są po prostu wyłączane z normalnego ruchu. Prędkość w trakcie jazdy jest naprawdę ogromna i, a zawody wygrywa kierowca z najlepszym czasem. Właśnie wtedy dochodzi do największej ilości wypadków. Rajdy samochodowe rządzą się niestety swoimi prawami. Często za ludzkim błędem stoją także pomyłki i niedopatrzenia organizatora (przykład Roberta Kubicy podczas rajdu Ronde di Andora w Ligurii). Wypadki się zdarzają, a prawdziwych rozliczeń tak naprawdę brakuje. Pozostaje mieć nadzieję na to, że to się w najbliższym czasie zmieni. 


Wymiana płynu chłodniczego przed zimą

Październik 12th, 2011 Brak komentarzy

Lato pożegnaliśmy już jakiś czas temu, a wraz z odejściem tej pory roku zapomnieliśmy zapewne o czuwaniu nad odpowiednią temperaturą silnika. Okres wczesnej jesieni jest szczególny groźny dla układu chłodzenia, warto w związku z tym zdecydować się na wymianę płynu chłodniczego, szcególnie w kontekście zbliżającej sie zimy.

k2.com.pl

W lecie płyn chłodniczy powinien charakteryzować się stosunkowo wysoką temperaturą wrzenia. Tylko w ten sposób układ chłodzenia może skutecznie zapobiec przegrzaniu się silnika. Zanim podejmiemy się wymiany substancji chłodzącej musimy wziąć pod uwagę występującą w danym okresie temperaturę powietrza. Płyn, który sprawdza się podczas upałów, inaczej zachowuje się kiedy nadejdą pierwsze chłodne dni. Układ chłodzenia wymaga okresowej obsługi. Mimo iż płyny chłodzące są mieszaninami glikolu z wodą destylowaną, to poza tymi składnikami znajdują się tam jeszcze bardzo ważne dodatki, takie jak substancje przeciwdziałające korozji, związki zapobiegające pienieniu się płynu, składniki zapobiegające zjawisku kawitacji, które niszczy pompy wodne. Po pewnym czasie tracą one swe właściwości. Przy wymianie płynu chłodniczego najlepiej stosować się do zaleceń producenta oraz zaleceń producenta samochodu zawartych w instrukcji.

Do najważniejszych zadań płynów chłodzących można zaliczyć: utrzymywanie odpowiedniego poziomu temperatury pracy silnika, wymianę ciepła oraz zabezpieczanie całego układu przed korozją. Producenci stale rozwijają technologię produkcji, a także skład i dodatki samych produktów, które pozwolą zapewnić maksymalną bezawaryjność. Udowodniono bowiem, że awaria układu chłodzenia, zaraz po uszkodzeniu ogumienia i felg jest najczęstszą przyczyną problemów na drodze.

Wymianę rozpoczynamy od spuszczenia starego płynu. Następnie powinniśmy dokładnie wypłukać układ chłodniczy. Do przeprowadzenia tej czynności służą dedykowane preparaty pozwalające usunąć nagromadzony osad (kamień kotłowy, rdzę czy resztki starego płynu). Powyższe czynności najlepiej wykonać przy zimnym silniku. Stary płyn powinniśmy spuścić do przygotowanego wcześniej pojemnika, aby przypadkiem nie przedostał się do gleby. Płukanie nie należy do skomplikowanych zadań. Po opróżnieniu zbiornika zakręcamy kranik spustowy napełniamy układ płynem do płukania wymieszany z wodą, uruchamiamy silnik i po czasie określonym na opakowaniu wyłączamy go.

k2.com.pl

Po spuszczeniu płynu do płukania, do czystego zbiornika możemy wlać nowy płyn np. K2 Kuler Long Life. Temperatura zamarzania preparatu wynosi -35oC. K2 Kuler może być używany do wszystkich rodzajów chłodnic. Produkt jest przyjazny dla środowiska, nie zawiera azotynów, amin oraz fosforanów. Mieszalny ze wszystkimi wysokiej jakości płynami chłodniczymi na bazie glikolu etylowego, chroni silnik przed przegrzaniem, szczególnie w trakcie niesprzyjających warunków atmosferycznych w zimie.

Płyny chłodnicze są bardzo ważnym elementem silnika. W zimie odpowiadają dodatkowo za poprawne ogrzewanie wnętrza samochodu. Pamiętajmy o tym zanim nadejdą pierwsze mrozy. :)

Czas na wymianę wycieraczek samochodowych!

Wrzesień 15th, 2011 Brak komentarzy

Jesień to najbardziej odpowiedni moment na wymianę wycieraczek. Montaż nowych jest szczególnie istotny przed zimą, ponieważ w trakcie tej pory roku to właśnie ten element wyposażenia samochodu ulega największej eksploatacji.

sxc.hu

Zużycie wycieraczek to wynik między innymi licznych wahań temperatury w ciągu roku. Latem, palące słońce rozmiękcza gumę i osłabia jej użyteczność. Natomiast zimą kiedy wycieraczki przymarzają do szyby, gumowane elementy twardnieją więc po ich oderwaniu kruszą się. Dlatego należy je wymieniać najlepiej dwa razy w roku, między okresami najbardziej intensywnej eksploatacji.

Zużyte wycieraczki można rozpoznać w prosty sposób. Kiedy pióra zostawiają na szybie smugi, obniżając tym samym widoczność na drodze, oznacza to, że należy je od razu wymienić. Inną oznaką jest brak płynności w przesuwaniu się po powierzchni szyby, pozostawiają nieprzetarte miejsca. Dodatkowo wraz z eksploatacją auta siła docisku pióra w ramieniu maleje. Nagromadzenie piachu, kurzu, w w zimie także soli powoduje zacieranie się ruchomego przegubu tego elementu, co znacznie zmniejsza docisk pióra do szyby i prowadzi do jego wymiany. Wycieraczki powinniśmy wymieniać również ze względu na proces starzenia gumy, która z upływem czasu staje się twardsza i prowadzi do zarysowania szklanej powierzchni.

Oprócz standardowych, szkieletowych wycieraczek na rynku są także dostępne aerodynamiczne (płaskie, bezszkieletowe, aero) urządzenia tego typu. Przy ich wyborze kierujmy się raczej zaleceniami producenta. Przed wymianą wycieraczek koniecznie zmierzmy długość piór w samochodzie, co pozwoli uniknąć ewentualnego błędu przy zakupie. Unikajmy przypadkowych sprzedawców, którzy mogą oferować towar wątpliwej jakości. Lepiej wybierać wycieraczki sprawdzonych producentów.

k2.com.pl

Zachowanie sprawności wycieraczek zależy od przestrzegania kilku prostych reguł. Po pierwsze w czasie mysia szyb trzeba dokładnie umyć ramiona pióra. W zimie natomiast, jeśli wycieraczki przymarzną przed ich zniszczeniem może je ochronić powolne odrywanie. Osobnym problemem jest widoczność w trakcie deszczu, szczególnie bardzo intensywnego, kiedy to wycieraczki nie nadążają z usuwaniem wody. Mocno eksploatowane w tym czasie wycieraczki, można odciążyć stosując tzw. niewidzialną wycieraczkę o nazwie K2 Vizio Plus. W tym celu pokrywamy cienką warstwą tego preparatu zewnętrzną powierzchnię szyb. Na skutek zmian napięcia powierzchniowego krople deszczu nie utrzymują się na szybie, lecz szybko z niej spływają.

SUV w drodze na miejski tron

Sierpień 31st, 2011 Brak komentarzy

Na ulicach polskich miast i miasteczek wciąż przeważają auta nieduże, zazwyczaj hatchbacki i niewielkie sedany. Coraz większą popularnością zaczynają cieszyć się jednak też i SUVy, czyli samochody łączące w sobie cechy osobówki i VANa.

Pojazdy z tego typu nadwoziem pojawiły się w Europie w latach siedemdziesiątych poprzedniego stulecia, ale dopiero na przełomie wieków zaczęły zyskiwać większe zainteresowanie wśród kierowców. Dziś niemal każda marka ma w swojej ofercie taki model. Są to bezpieczne i komfortowe samochody, ale ze względu na swoje gabaryty mogą zużywać więcej paliwa i mieć gorsze osiągi niż popularne auta osobowe.

Wciąż wiele osób myli je z terenówkami. Wynika to ze stylizacji tych aut oraz wyposażenia w napęd 4×4. SUVy nie są jednak przeznaczone do offroadowej jazdy. Bardzo dobrze spisują się na tradycyjnej szosie, na drogach szutrowych, czy też innych, na których nie ma asfaltu. Stąd ich popularność wśród kierowców, którzy zamieszkują pagórkowate i górzyste tereny oraz wśród tych, którzy muszą dostać się do swoich nieruchomości położonych z dala od prostej, równej i asfaltowej ulicy. Wysokie zawieszenie sprawdza się też na dziurawych polskich drogach. Właściciel SUVa nie musi się zatem martwić o częste wizyty u mechanika.

Ludzie decydują się na zakup takiego auta nie tylko ze względu na jego zalety, ale również dla prestiżu. Pojazdy te kojarzone są z klasą premium, stąd zdecydowaną większość ich właścicieli stanowią przedsiębiorcy, biznesmeni, kierownicy wyższego szczebla w dużych firmach. Nie oznacza to jednak, że SUVy przeznaczone są dla osób z większym portfelem. Segment tych pojazdów jest dosyć szeroki i na rynku można znaleźć zarówno coś ze średniej półki, jak i tej bardzo wysokiej i luksusowej.
Wbrew pozorom SUVy cieszą się również dużą sympatią ze strony kobiet, dla których ważna jest przede wszystkim wygoda. W bagażniku można zmieścić bardzo dużo zakupów, a przypięcie dziecięcego fotelika nie wymaga uciążliwego schylania się.

Obecnie w Polsce co dziesiąty nowy samochód to model SUVa, a dynamika ich sprzedaży stale rośnie. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę jak szerokie jest grono odbiorców, do których skierowany jest ten pojazd. Kto więc wie, czy faktycznie SUV nie zdobędzie miejskiego tronu.

Jazda po zalanych deszczem drogach

Sierpień 24th, 2011 Brak komentarzy

Długotrwałe opady deszczu całkowicie zmieniają warunki ruchu drogowego. Kilkukrotnie zwiększają ryzyko wypadku. Poruszając się samochodem po mokrej nawierzchni powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo swoje i pozostałych użytkowników dróg. Ograniczenie ryzyka wystąpienia wypadku jest możliwe przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa w trakcie jazdy po zalanej deszczem jezdni.

bloggingthelaw.com

Zwolnij!

Mokra nawierzchnia ogranicza przyczepność samochodu, pogarsza widoczność, zawężając pole widzenia, a także wydłuża drogę hamowania. Co w takiej sytuacji zrobić? Przede wszystkim zwolnić: przykładowo do 110 km/h lub mniej zamiast 130 km/h na autostradzie czy do 80 km/h lub mniej na drogach, na których normalna prędkość wynosi 90 km/h. Woda zazwyczaj spływa bocznymi częściami drogi, dlatego najlepiej trzymać się środka jezdni. W trakcie intensywnych opadów deszczu odstęp między samochodami jadącymi przed nami powinien być większy niż zwykle, właśnie ze względu na wydłużoną drogę hamowania. Na mokrej jezdni przy 90 km/h droga hamownia wydłuża się o 60 %.  W deszczu trudniej także zauważyć pieszych czy zwierzęta na drodze, a jeszcze trudniej wykonać bezpiecznie manewr omijania.

Utrzymanie bezpiecznej odległości i odpowiedniej prędkości, zmniejszy ryzyko wystąpienia kolizji. W trakcie opadów deszczu starajmy się także używać hamulca rzadziej niż zwykle. Lepiej zdjąć nogę z pedału gazu i starać się hamować silnikiem. Jazda w deszczu wymaga delikatnego stylu prowadzenia auta. Każde nierozważne zachowanie może doprowadzić do wypadku.

Sprawdzenie opon, świateł i wycieraczek

photo.bikesstats.eu

W deszczową pogodę zwracajmy uwagę na stan techniczny opon, wycieraczek i oświetlenia. Te elementy odgrywają bardzo ważną rolę w czasie jazdy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Gdy głębokość rzeźby bieżnika opony osiąga wartość 1,6 mm trzeba je wymienić.  Przy dużej ilości wody samochód będzie miał dużo mniejszą przyczepność. W takich przypadkach samochód jest narażony na  aquaplaning, czyli nic innego jak utratę bezpośredniej styczności z nawierzchnią drogi ze względu na obecność na niej cienkiej warstwy wody. Głębokie bieżniki opon pozwalają wodzie znaleźć ujście, dzięki czemu samochód nie płynie po niej jak łódka. Warto regularnie sprawdzać funkcjonowanie wszystkich świateł i kierunkowskazów w pojeździe. Ważny jest także dobry stan wycieraczek. Ten element powinniśmy wymieniać przynajmniej raz w roku. Jeśli pióra wycieraczek będą zużyte to nie zbiorą wody z szyby. Deszcz i wysoka wilgotność spowodowana opadami w samochodzie przyczyniają się do powstania pary wodnej na szybach. Właściciele samochodów wyposażonych w klimatyzację powinni użyć jej do podniesienia temperatury wewnątrz samochodu – tak jak przy odmrażaniu szyb w zimie. W autach bez klimatyzacji pomoże ciepły nawiew powietrza lub nawet uchylenie szyb, zwiększające tym samym przepływ powietrza.

Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to podstawa. Często o tym zapominamy, nic nie robiąc sobie ze zmieniających się warunków atmosferycznych. Z przyzwyczajenia rozwijamy dużą prędkość, nie myśląc w danym momencie o bardzo ważnym czynniku bezpieczeństwa. Starajmy się jeździć ostrożniej, dostosowując się nasze do panującej pogody. Zwolnijmy, wcześniej zaczynajmy hamowanie i przede wszystkim sprawdzajmy regularnie stan opon, wycieraczek i świateł. Pamiętajmy również, że mokre obuwie może skutkować ześlizgiwaniem się stóp z pedałów. Osuszmy je zanim wyruszymy w drogę. Wszystko to z pewnością pozwoli nam uniknąć niebezpiecznych sytuacji drogowych.

Kolejna fala podwyżek paliwa. Smutny czas dla kierowców.

Sierpień 18th, 2011 Brak komentarzy

Zapowiadane jakiś czas temu zmiany w cenach paliw stały się faktem. Co gorsza, w najbliższym czasie – na pewno do końca wakacji -  koszty tankowania wywołają prawdziwe spustoszenie w naszych portfelach, ponieważ będą nadal wzrastać.  Zmiany na rynku paliw to efekt realizacji zwyżek widocznych w hurcie już od pewnego czasu. Co w takiej sytuacji zrobić?

Jak wiadomo benzyna 95 to najpopularniejsze paliwo na polskim rynku. W tej chwili za litr tego paliwa musimy zapłacić znacznie powyżej 5 złotych. Olej napędowy także podrożał, chociaż w tym przypadku podwyżka nie jest aż tak odczuwalna. Najbardziej stabilne są ceny autogazu, ale nie oznacza to, że w przyszłości sytuacja na rynku LPG może nie ulec zmianie. Jak zatem szukać oszczędności? Możliwości nie ma zbyt wiele. Można stosować się do zasad eco drivingu (blog K2: Eco Driving – sposób na wzrastające ceny benzyny) lub zaryzykować i zamontować w aucie instalację LPG (Instalacja do silnika z jednopunktowym wtryskiem paliwa to koszt około 1,5 – 2 tys. zł). W związku z galopującymi cenami paliwa, taka inwestycja powinna się zwrócić po kilku miesiącach. Właściciele samochodów z silnikami wysokoprężnymi nie mają większego pola manewru. Sposoby takie jak stosowanie np. oleju jadalnego należy odrzucić już na wstępie, ponieważ dostosowywanie aut do zasilania tego typu jest na granicy prawa. Olej spożywczy nie jest dopuszczony do użytku jako paliwo transportowe więc w razie kontroli można spodziewać się bardzo wysokiej grzywny. Innym rozwiązaniem może być użycie legalnego biodieselu, obłożonego o kilkadziesiąt groszy niższą akcyzą, niż tradycyjnego ON. Niestety biopaliwo tego typu mogą tankować właściciele starszych pojazdów z silnikiem diesla. W przypadku nowszych modeli, objętych gwarancją fabryczną, lanie  do baku biodiesla jest zabronione, co wynika nawet z instrukcji obsługi pojazdów.

Im paliwo staje się droższe tym coraz częściej spoglądamy do kieszeni i kalkulujemy. Alternatyw jest kilka, ale żadna z nich nie jest idealna. Może w takim razie w ogóle zrezygnować z samochodu? Z jednego kryzysu wpadlibyśmy w kolejne, z komunikacyjnym na czele. Prawda niestety jest smutna. Jesteśmy uzależnieni od samochodów, stąd jedyne co możemy zrobić to bacznie obserwować rozwój sytuacji na rynku paliw i liczyć na to, że za jakieś czas los się odwróci i nie będziemy z żalem spoglądać do naszych portfeli.

Obowiązkowe wyposażenie auta – co nowego?

Lipiec 20th, 2011 Brak komentarzy

Kierowcy w większości zwracają uwagę na stan techniczny swojego pojazdu. Czasem jednak zapominają o niezbędnych elementach wyposażenia auta. Obecnie w samochodzie musi się obowiązkowo znaleźć gaśnica i trójkąt ostrzegawczy. Reszta równie ważnych elementów jest jedynie zalecana, dlatego też w ostatnim czasie mówi się o konieczności wprowadzenia zmian w przepisach regulujących tą kwestię.

polki.pl

Gaśnica powinna być umieszczona w łatwo dostępnym miejscu i mieć określony termin przydatności – sprawdzany przy badaniu okresowym w stacjach obsługi pojazdów. Trójkąt ostrzegawczy jak wiadomo sprawdza się w przypadku niespodziewanej awarii (złapanie gumy, brak paliwa, stłuczka), kiedy to pobliżu brak jest parkingu czy nawet pobocza. Obecne obowiązki nie są jednak wygórowane, stąd powrócono do debaty na temat zmian w przepisach prawnych, mających nałożyć na kierowców obowiązek wożenia w dostępnym miejscu kamizelki odblaskowej i posiadania apteczki pierwszej pomocy

Niektóre kraje europejskie wprowadziły obowiązek posiadania w samochodach co najmniej jednej kamizelki odblaskowej. Ma to szczególne uzasadnienie w sytuacjach awaryjnych na nieoświetlonej drodze. Tego typu zmiana w dużym stopniu ma zapewnić bezpieczeństwo kierowcy i innym uczestnikom ruchu drogowego. W Polsce obowiązek używania kamizelek odblaskowych dotyczy jedynie osób pracujących w pewnym sensie „na drodze”, czyli policjantów, inspektorów inspekcji transportu drogowego, osób nadzorujących przejście dzieci przez jezdnię w wyznaczonym miejscu, kierowców autobusów szkolnych, robotników drogowych. Posiadanie kamizelki odblaskowej w Europie jest oczywistym standardem, stąd nie dziwi fakt zmiany dotychczasowego podejścia. Jej brak może nas narazić na mandat podczas zagranicznych podróży.

4x4.pl

Podobne zmiany mają dotyczyć także wprowadzenia obowiązku posiadania apteczki pierwszej pomocy. Ten element może przydać się w najmniej oczekiwanym momencie. W razie wypadku mamy obowiązek udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanym. Podstawowych czynności ratujących życie nie można przeprowadzić bez posiadania odpowiednich środków, takich jak rękawiczki jednorazowe, folia termiczna, maseczka do sztucznego oddychania czy opatrunki. W apteczce nie powinny znajdować się żadne leki, ponieważ nie używania tracą zwyczajnie ważność. Poza tym leżąc w samochodzie ciągłym wahaniu temperatury są narażone na wystąpienie w nich niekorzystnych zmian chemicznych.

teza.com.pl

Wprowadzenie nowych regulacji prawnych ma przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa, szczególnie w trakcie wakacyjnych podróży. Na co dzień podróżując samochodem wielu kierowców nie przywiązuje większej wagi do podstawowego wyposażenia swoich pojazdów, wychodząc z założenia, że w razie awarii zawsze ktoś pomoże. Zdarza się, że będąc gdzieś w trasie możemy być zdani wyłącznie na siebie, stąd lepiej, żeby obecne zalecenia stały się obowiązkami.

Lipiec 11th, 2011 Brak komentarzy

Bourbon Car?

40 ml bourbon whisky, 20 ml cointreau, 20 ml soku cytrynowego, wisienka koktajlowa, lód – to składniki słynnego drinka Bourbon Car. Jak się okazuje pewien mieszkaniec Kentucky, zainspirowany swoim ulubionym trunkiem skonstruował samochód, któremu za paliwo służy właśnie burbon.

W obliczu szalejących co jakiś czas cen paliw, producenci samochodów szukają alternatywnych sposobów umożliwiających poruszanie się tworzonym przez nich pojazdom. Stąd coraz większą popularność zyskują auta z napędem hybrydowym czy elektrycznym. Z kolei kierowcy, aby zmniejszyć opłaty za paliwo, próbują między innymi eco drivingu, czyli ekonomicznego stylu jazdy. Mickey Nilsson, poszedł zupełnie w odwrotnym kierunku. Konstruując samochód jeżdżący na burbonie, nie myślał raczej o cenie paliwa zasilającego automobil jego pomysłu. Butelka ulubionego trunku kosztuje przecież 24 dolary, dlatego w tym przypadku zwyciężyła pasja.

dvice.com

W historii motoryzacji pojawiały się już auta zasilane alkoholem. Brazylia realizuje swój pomysł od 35 lat, ograniczając zużycie ropy na rzecz etanolu, co dla zmotoryzowanych oznacza znacznie niższy koszt tankowania auta. Swego czasu Lotus, Saab czy Mazda zaprezentowały modele zasilane czystym alkoholem. Nikt jednak wcześniej nie wykorzystał alkoholu spożywczego – w dodatku wysokiej klasy.

Pomysłem amerykańskiego wynalazcy zainteresował się podobno Nissan. Japoński producent zaplanował na 2014 rok premierę komercyjnej wersji tego samochodu. Ciekawe czy ten pomysł zostanie zrealizowany? Prawdopodobieństwo jest wysokie, ponieważ model prekursorski po bourbonie spisuje się ponoć znakomicie :)

Parkujesz na dziko – płacisz!

Czerwiec 13th, 2011 Brak komentarzy

Największą bolączką mieszkańców miast jest brak miesjc parkingowych. Niektórzy, aby poradzić sobie z tym kłopotem przesiadają się na rowery, korzystają ze środków transportu miejskiego radzą sobie lub tworzą tak zwane parkingi społecznie strzeżone. Inni szukają miejsc na osiedlach a nawet placach zabaw dla dzieci. Są też tacy, którzy wybierają płatne miejsca, za które zdarza się im nie uregulować należności.

wm.pl

Osoby nie płacące za parkowanie stają się automatycznie dłużnikami miast, w których zostawiali swoje samochody. Do tej pory sprawę bagatelizowano, ale coraz więcej miast zaczyna się upominać o należne im pieniądze. W Warszawie załatwienie tej sprawy zlecono nawet komornikom, którzy w imieniu stolicy domagają się zwrotu pieniędzy od 16 tys. kierowców, ignorujących uliczne parkomaty w latach 2003 – 2011. W przypadku zignorowania opłaty parkingowej, kara wynosi 50 zł. Sprawy tego typu nie ulegają przedawnieniu po pięciu latach tylko aż po dziesięciu, stąd niektórzy rekordziści mają do zapłaty nawet kilka tysięcy złotych. W Warszawie do odzyskania jest ok 35 mln zł więc gra jest warta świeczki.

auto.dziennik.pl

Powodów nie płacenia kar jest wiele. Jednym z nich może być obecność tylko jednej kasy, znajdującej się w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich, która jest czynna tylko w dni powszednie między 9.30 a 15, w dodatku z półgodzinną przerwą od godziny 12. ZDM twierdzi, że skargi kierowców w tej kwestii są nieuzasadnione, ponieważ kar można uniknąć, poprzez płacenie za parkowanie. Racji obu stron można by wysłuchiwać godzinami, ale „kości zostały rzucone” i sytuacja raczej nie ulegnie zmianie. Warto więc w tej sytuacji zastanowić się dwa razy zanim zignorujemy parkomaty.

Warszawa boryka się z dziurą budżetową, a jej załatanie upatruje właśnie w egzekucji tzw. opłat dodatkowych. Podrzuciła tym samym pomysł innym miastom, które także szukają rozwiązań umożliwiających uzupełnienie miejskich kas. Ściganie dłużników omijających parkomaty może wkrótce stać się bardzo popularne więc lepiej mieć się na baczności w tej kwestii.

Zimowe opony na lato?

Maj 31st, 2011 Brak komentarzy

Prawidłowa eksploatacja samochodu wymaga stosowania się do wielu zasad. W ten sposób możemy mieć pewność, przez długi czas nie spotka nas niemiła niespodzianka w postaci awarii. Niestety część kierowców zapomina o podstawowych przepisach, bez których nie da się utrzymać auta w doskonałej formie.

pro-test.pl

Jedną z zasad, łamanych – wbrew pozorom – stosunkowo często, jest jazda na zimowych oponach w sezonie wiosenno-letnim. Osoby, które nie widzą w tym problemu, najczęściej na taki stan rzeczy znajdują proste wytłumaczenie twierdząc, że zamiana opon z zimowych na letnie zwyczajnie się nie opłaca. Przecież jak „zimówka” radzi sobie w momentami ekstremalnych warunkach, to dlaczego na przeszkodzie miałby stanąć rozgrzany asfalt? :)

Zimowe opony to wynik zastosowania miękkiej mieszanki, w związku z czym są o wiele bardziej podatne na zniszczenie w cieplejszym okresie. Przy temperaturach rzędu 25-30 stopni Celsjusza szybciej się zużywają. Hamowanie na rozgrzanym asfalcie może spowodować zdarcie bieżnika takiej opony, a w konsekwencji wymianę ogumienia na nowe.

Używanie zimowych opon w lecie ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo. Wysoki bieżnik opon zimowych pozwala na sprawne poruszanie się po śniegu, ale na twardej nawierzchni znacznie traci na stabilności. W ten sposób droga hamowania automatycznie się wydłuża, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze. Ponadto głębsza rzeźba bieżnika zwiększa opory toczenia, co przyczynia się do szybszego zużycia paliwa. ;)

autokrata.pl

Stwierdzenie o nieopłacalności wymiany opon zimowych na letnie wydaję się w związku z tym słabym argumentem. Poza możliwością zniszczenia ogumienia, poruszanie się na zimowych oponach w lecie stwarza nie tylko niebezpieczeństwo na drodze. Przyczynia się także do obniżenia komfortu jazdy, ponieważ przy dużych prędkościach, tego typu ogumienie generuje szum i piski ;)

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube