Archiwum

Archiwum dla ‘bezpieczeństwo’ Kategoria

Jak załatać dziurę w metalowej części bez użycia spawarki?

Marzec 15th, 2011 Brak komentarzy

Czy zastanawialiście się kiedyś jak można załatać ubytki w metalu lub innych tworzywach bez obróbki mechanicznej? :) Nie zawsze, aby przywrócić pierwotne właściwości danego elementu wymagane jest jego spawanie, czy doklejanie zewnętrznych zaślepek. Zapewne wielu z Was słyszało o alternatywnych rozwiązaniach i potrafilibyście podać ich kilka. My polecamy Wam produkt z naszej oferty. Zarówno dla majsterkowiczów, jak i profesjonalistów przydatna okazać może się stalowa plastelina K2 Mega Bond. Załatacie nią ubytki w metalu, brodzikach, rurkach, przewodach. Przeczytajcie naszą poradę:

Najczęstsze przyczyny źle przeprowadzonych napraw leżą w błędnym montażu lub obraniu złej metody. Zamiast zapobiec powtórnemu uszkodzeniu, przy działaniu mechanicznym, przyczyniamy się do powstania jeszcze większych deformacji, powodując tym samym awarię kolejnych elementów. Tymczasem nie wszystkie ubytki trzeba spawać lub szpachlować. Zarówno do użytku profesjonalnego, jak i domowego, stalowej plasteliny można użyć do załatania dziur i wycieków. Produkt po nałożeniu twardnieje do stałej postaci w 24 godziny. Może być wykorzystany do miejsc zawilgoconych, a wręcz do przeznaczonych do kontaktu z wodą. Po utwardzeniu może być malowana, gwintowana, a nawet wiercona.

Spektrum zastosowań dla produktu jest niemal nieograniczony. Sposób użycia sprawia, że produkt dostępny jest dla każdego profesjonalisty i majsterkowicza. Stalowa plastelina idealnie nadaje się do prac zarówno w profesjonalnych warsztatach, jak i przydomowych garażach. Zanim jednak przestąpimy do napraw metalowych elementów w samochodzie lub domu, należy zapoznać się z wytycznymi producenta, dzięki czemu unikniemy komplikacji i bez problemu naprawimy ubytki- zaznacza Zbigniew Fechner, inżynier marki K2.

Przed użyciem plasteliny, dla uzyskania lepszego efektu, należy dokładnie umyć i odtłuścić uszkodzoną powierzchnię za pomocą acetonu i zmatowić ją papierem ściernym. Po przeprowadzeniu tych czynności można dopiero odkroić potrzebną ilość plasteliny i następnie i ugniatać ją przez ok. 1 do 2 minut do uzyskania jednolitego koloru. Warto przed użyciem preparatu pamiętać o jego dostosowaniu do temperatury utwardzania, która wynosi ok. 21°C. Mniejsza temperatura może spowolnić, a wyższa przyśpieszyć ten proces. Środek uzyskuje pełną wytrzymałość po 24 godzinach. Po nałożeniu produktu do około 5 minut, czyli do momentu rozpoczęcia procesu utwardzania, należy usunąć jego nadmiar. Po godzinie można przystąpić do obróbki naprawianej części.

www.szuster.info

www.szuster.info

Plastelina jest dostępna w sklepach motoryzacyjnych i marketach budowlanych, takich jak Praktiker, czy Castorama. Poszukajcie też informacji o innych produktach i ich zastosowaniach na naszej stronie internetowej: www.k2.com.pl :)

Drogowy slalom gigant!

Luty 9th, 2011 Brak komentarzy

Styczniowa odwilż ujawniła wszystkie mankamenty dróg, doprowadzając tym samym do sytuacji, w których musimy odpowiednio manewrować samochodem, aby nie uszkodzić kół i podwozia. Nawet jeżeli obecnie możemy zaobserwować na uczęszczanych przez nas trasach służby drogowe, łatające gorączkowo wszechobecne dziury, to nie zmienia to faktu, że wszystkie te naprawy ciągną się miesiącami, aby historia mogła spokojnie zatoczyć koło ;)

motoryzacja.interia.pl

W Polsce jest klika instytucji, które odpowiadają za stan dróg. Najważniejszymi są: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, czyli GDDKIA i Ministerstwo Infrastruktury. Poza za tym za prawidłowe funkcjonowanie dróg odpowiedzialne są również władze lokalne gmin i powiatów. Efektów działań tych instytucji jednak nie widać. Kiedyś nawet sam premier Donald Tusk w swoim expose zaznaczył, że bez budowy i remontów dróg nie da się osiągnąć właściwego skoku w kierunku modernizacji i rozwoju gospodarki. Ministerstwo infrastruktury miało być bastionem zmian, ale niestety im nie sprostało. GDDKiA oraz władze samorządowe również nie dają sobie rady. Dziur jest tyle, że nie sposób ich wszystkich załatać w odpowiednim czasie. Oczywiście można wszystko zwalić na pogodę. Dodatnie temperatury w dzień, nocą mróz. Nie ma się czemu dziwić. Takie wytłumaczenie z pewnością można odnieść do starych dróg, ale dlaczego dziury pojawiają się na dopiero co oddanych odcinkach? W takim przypadku winę można zwalić na niechlujstwo i wykorzystanie złych materiałów. Co w takim przypadku zrobić? Można poprawić funkcjonowanie organów nadzorujących. Zawsze jednak możemy spotkać się z odpowiedzią, że brakuje do wykonywania tych czynności odpowiednich fachowców. I tak w kółko.

Przepraszamy, że narzekamy w tej sytuacji, ale co mamy zrobić w momencie, kiedy dojeżdżając do dziury pierwsza myśl jak przychodzi do głowy, to czy uda się ten krater ominąć? Ta swoista drogowa ruletka przyprawia o zawrót głowy. W momencie uniknięcia wjazdu w dziurę odczuwamy chwilowa ulgę, która po chwili, kiedy tylko w nią wpadniemy w uliczny krater, zamienia się w wiązankę co najmniej nieprzyzwoitych słów. :)

Chwilowa odwilż, szansa na nadrobienie zaległości.

Styczeń 17th, 2011 Brak komentarzy

I proszę… mamy niespodziewany wiosenny akcent w środku zimy. Jeszcze niedawno pisaliśmy o temperaturach rzędu -15 – 20 * C, a dziś mamy prawie 10… powyżej zera :) Ale, ale.. nie dajcie się zwieść pogodzie. Pomimo słońca i ciepła, pamiętajcie, że kalendarzowa zima trwa dopiero niecałe 4 tygodnie, a do jej zakończenia pozostało ponad 9 tygodni. Choć temperatura za oknem tego nie potwierdza, styczeń jest statystycznie najzimniejszym miesiącem w roku. Drugi w kolejności jest luty.

Dlatego też warto wykorzystać kilka ciepłych dni na poprawę wyglądu i kondycji swojego samochodu. Wszędobylskie błoto i sól to najwięksi wrogowie karoserii. Zalegająca na lakierze „zimowa mieszanka”, w połączeniu z promieniami słońca, tworzą niszczącą siłę. W takich warunkach mały ubytek lakieru, wżer, może powiększyć swoją średnicę o milimetr w ciągu kilku dni. Są to skrajne przypadki, ale warte odnotowania. Przed nadejściem kolejnej fali mrozów i opadów śniegu, którą synoptycy zapowiadają na najbliższy weekend, znajdźcie chwilę na przygotowanie samochodu na dalszą część sezonu zimowego. Umyjcie karoserię szamponem, podwozie myjką ciśnieniową (wypłukanie soli z nadkoli i podzespołów), przemyjcie progi i nasmarujcie uszczelki silikonem (krótkie instrukcje znajdziecie klikając w link danej tematyki). Na koniec najważniejsza powłoka ochronna na czas zimy – wosk. Po umyciu samochodu zabezpieczcie nim dokładnie lakier, szczególnie w newralgicznych miejscach, jak wspomniane progi czy klapa bagażnika oraz miejsca przylegające do uszczelek. To tam najczęściej zbiera się zasolona woda z jezdni, która powoduje powstawanie ognisk korozji.

Nie zapomnijcie także o dolaniu płynu do spryskiwaczy oraz depresatorach przeciwdziałających wytrącaniu się parafiny. Skoro zdarzyła się anomalia w postaci wysokich, wiosennych temperatur, może także szybko nastać drugi biegun – trzaskające mrozy i kilkudziesięciometrowe śnieżne zaspy. Bądźcie gotowi.

A już niedługo startuje konkurs w opisanej przez nas tematyce. Odwiedzajcie bloga i nasz profil w portalu Facebook. Niebawem więcej szczegółów! ;)

Jazda samochodem zimą, czyli niekończący się survival.

Styczeń 6th, 2011 Brak komentarzy

Zadbanie nawet o najmniejszy szczegół w trakcie przygotowywania samochodu do zimy, nie pozwoli nam uniknąć problemów, których ta pora roku dostarcza raz po raz. Eksplozja białego szaleństwa co roku przyprawia nas o zawrót głowy. Niestety w tej sytuacji najgorzej radzimy sobie z jazdą samochodem.

tipy.pl

Sama wiedza teoretyczna to zdecydowanie za mało. Wszyscy doskonale wiemy, że zima jest najbardziej złośliwą porą roku ;) Nie wystarczy tylko wsiąść do samochodu, przekręcić kluczyk w stacyjce i jechać przed siebie. Tylko dzięki odpowiednim umiejętnościom prowadzenia samochodu w trudnych warunkach możemy czuć się bezpiecznie. Technika jazdy jest w związku z tym szalenie ważna. Znając odpowiednie zasady, podparte doświadczeniem, unikniemy niepotrzebnych stłuczek czy kolizji :) . Wśród najczęściej wymienianych porad związanych ze swobodnym poruszaniem się po drogach najważniejsze: dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, jazda bez wykonywania gwałtownych ruchów, pamiętanie o zdecydowanie wydłużonej drodze hamowania na ośnieżonej nawierzchni, zachowanie bezpiecznej odległości w stosunku do pojazdów poprzedzających, hamowanie pulsacyjne, unikanie wysokich obrotów silnika podczas ruszania z miejsca, itd.

artelis.pl

Największy kłopot w zimowym okresie sprawia utrata przyczepności. Zależy ona głównie od stanu, jakości opony, poziomu ciśnienia w oponach, ich nacisku na jezdnię, prędkości, itp. W przypadku samochodów opartych na przednim napędzie przyczepność traci przód samochodu. Przy wjeździe w zakręt, następuje tzw. podsterowność. Kiedy skręcamy samochód jedzie prosto. Aby uniknąć tej sytuacji, unikajmy dodawania gazu w trakcie wchodzenia w zakręt. Przy dojeździe do zakrętu starajmy sie hamować silnikiem. Nie wykonujmy przy tym żadnych gwałtownych manewrów. Przyśpieszajmy dopiero kiedy koła są wyprostowane.

Ważną umiejętnością jest opanowanie do perfekcji hamowania pulsacyjnego, pomoże nam na szybsze skorygowanie toru jazdy i ominięcia ewentualnej przeszkody. Z hamowaniem z krótkimi odstępami mocno związana jest podsterowność. Występuje głównie w samochodach z tylnym napędem. Kiedy zdecydowanie hamujemy będąc w już zakręcie, odciążony tył wyślizguje się na zewnątrz. Umiejętność hamowania pulsacyjnego pozwoli uniknąć tego typu problemów.

W wielu sytuacjach na drodze, możemy uniknąć wszelkich kłopotów, zachowując się przede wszystkim racjonalnie. Dostosowując się do warunków panujących na drodze z pewnością zminimalizujemy ryzyko wystąpienia kolizji.

Jak zmiany w przepisach ruchu drogowego przyniósł rok 2010?

Grudzień 31st, 2010 Brak komentarzy

Z roku na rok zmieniają się przepisy związane z ruchem samochodów. Część z pomysłów powstałych w ostatnich dwunastu miesiącach weszła w życie. Kolejne zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2011 roku. Poniżej przedstawiamy kilka najważniejszych z nich.

Prawo jazdy nie dla pianych kierowców

Na mocy nowelizacji kodeksu karnego z 1 lipca, zgodnie z art. 42 par. 3 tylko szczególne okoliczności mogą uchronić pianych lub odurzonych kierowców przed utratą prawa jazdy na zawsze. Do tej pory sąd zazwyczaj rzadko sięgał do najsurowszej kary, stosują okresowy zakaz prowadzenia auta. Obecnie nietrzeźwi sprawcy wypadków nie wsiądą już za kierownicę swoich pojazdów. Osoby, którym przed wejściem nowych przepisów, byli prawomocnie skazani za jazdę pod wpływem alkoholu lub ponownie w stanie odurzenia alkoholowego dopuścili się załamania przepisów, według art. 178a par 4 k.k. grozi kara 5 lat pozbawienia wolności (o 3 lata więcej niż do tej pory)

e-makler.com.pl



Mandaty także na grogach wewnętrznych

4 września bieżącego roku, weszły w życie przepisy wprowadzające możliwość nałożenia kary na kierowców łamiących przepisy na drogach wewnętrznych, takich jak np. osiedlowe, parkingowych, itp. Dotychczas znaki ustawiane w tych miejscach miały charakter porządkowy. Interwencja ze strony służb porządkowych mogła nastąpić tylko wtedy, gdy dochodziło do zagrożenia życia lub zdrowia. Nowe przepisy wprowadziły w tych tzw. strefy ruchu, w których przepisy o ruchu drogowym obowiązują w takim samym stopniu jak w przypadku dróg publicznych. W związku z tym za złe parkowanie kierowcy mogą otrzymać mandat w wysokości 100 zł., a za naruszenie ciszy lub zajęcie tzw. koperty nawet 500 zł.

Zwiększenie limitów prędkości na autostradach i drogach ekspresowych.

Prezydent Bronisław Komorowski w listopadzie b.r. podpisał nowelizację przepisów ruchu drogowego, dotyczącą zwiększenia prędkości na autostradach i drogach ekspresowych. Nowe przepisy będą obowiązywały od 1 stycznia 2011roku. Dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 T wyniosą 140 km/h na autostradzie oraz 120 km/h – na drogach ekspresowych dwujezdnych. Dzięki tej zmianie, kierowcy bezkarnie będą mogli przekroczyć dozwoloną prędkość o 10 kmh/h. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze dostosowywać prędkość do warunków panujących na trasie.

skyscrapercity.com

W nowy roku zmian ciąg dalszy

Parlamentarzyści szykują nowe zmiany, które maja usprawnić działanie ruch drogowego. Z pewnością nie będą to rewolucyjne zmiany, ale na pewno część z nich pozwoli na zachowanie bezpieczeństwa na drogach. Wiele projektów zostało już złożonych do rozpatrzenia w trakcie sejmowych obrad, kolejne są w planach. Nadchodzący rok zapowiada się pod względem zmian w przepisach ruchu drogowego naprawdę owocnie.

Zima w pełni, śniegu po kolana. Czyste szyby obowiązkiem

Listopad 30th, 2010 4 comments

Można śmiało powiedzieć, że zima na dobre zagościła w kraju. Nie ma chyba miejsca bez białego puchu. Po raz kolejny można powiedzieć, że zima zaskoczyła drogowców, ale, o dziwo, w tym roku stróżów czarnego asfaltu w obronę wzięli… meteorolodzy. W przeddzień wielkich opadów zapowiadali bowiem otwarcie, że nawet najlepiej wyposażone i przygotowane armie pługopiaskarek nie dadzą sobie rady z planowanymi opadami śniegu. Ma go być tak dużo, że nie sposób wszystkiego odgarnąć na pobocze, a dodatkowo silny wiatr ma być powodem zawiei i zamieci. Z mitologii znamy opowieść o Syzyfie – podobno tak ma wyglądać praca służb drogowych w kolejnych dniach.

www.ro.com.pl

www.ro.com.pl

Charakter bitwy z naturą przedstawiliśmy dość obrazowo, teraz słów kilka, jak sami możemy zadbać, by w te mroźne dni auto nadawało się do bezpiecznej jazdy. Nasze porady możecie znaleźć w internecie. O zmianie i przechowywaniu opon możecie przeczytać tutaj, a o dodatkach do paliw przeciw zamarzaniu paliwa – tutaj i tutaj. Dzisiaj skupimy się jednak na widoczności, którą (po obowiązkowym odśnieżeniu szyb) zapewni zimowy płyn do spryskiwaczy. Pamiętajcie o jego wymianie przed nadejściem mrozów. Woda, kiedy zmienia się ze stanu ciekłego na stały, czyli z płynu w lód, zwiększa swoją objętość o 11%. Jeśli układ jest wypełniony letnim płynem lub wodą po brzegi, może po prostu zostać rozsadzony. Kryształki lodu mogą także uszkodzić pompkę. Są to oczywiście skrajne przypadki. Jednak brak płynu do spryskiwaczy lub sytuacja, kiedy nie możemy go użyć, stwarzają sytuacje niebezpieczne w codziennym ruchu. Śnieg z czasem zmienia się w błoto pośniegowe, które skutecznie oblepia przednią szybę. To zdecydowanie ogranicza widoczność. Pamiętajcie zatem, żeby jak najszybciej zmienić płyn w układzie. Najwygodniejszy sposób to dolanie zimowego płynu do tego znajdującego się w zbiorniku i regularne uzupełnianie stanu, już produktem zimowym. W naszej ofercie znajdziecie płyny: K2 Claren do -22* C oraz nowość – K2 Claren Total, którego można używać do temperatury -40* C.

Synoptycy zapowiadają mroźny grudzień, więc i my zachęcamy do przygotowania się na ujemne temperatury czym prędzej.

K2 Claren

K2 Claren

Jak do zimy przygotowuje się GDDKiA?

Listopad 17th, 2010 Brak komentarzy

Ostatni sporo pisaliśmy o właściwym przygotowaniu samochodu do zimy. Z pewnością ten temat będzie jeszcze odpowiednio rozwijany na naszym blogu ;) Dziś jednak chcielibyśmy przedstawić wam przygotowania Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad do zbliżającego się mroźnego okresu.

Według GDDKiA już latem, kiedy większość Polaków udaje się na wakacje, drogi krajowe oceniane są pod kątem technicznym. Poza sprawdzeniem stanu nawierzchni, poboczy, urządzeń melioracyjnych, w razie potrzeby dokonuje się różnego rodzaju prac remontowych, mających poprawić wszelkie niedociągnięcia. Z czasem, na wybranych odcinkach, ustawia się znaki informujące o szczególnie śliskiej nawierzchni nakazujące jazdę w łańcuchach. Tuż przed pierwszym atakiem zimy dokładnie sprawdzany jest sprzęt zgromadzony w poszczególnych obwodach drogowych taki jak: pługi, równiarki, spycharki, piaskarki, i tym podobne oraz miejsca składowania materiałów do usuwania skutków zimy.

infosamochody.pl

Jak co roku, 15 października, na drogach krajowych w całym kraju GDDKiA rozpoczyna ostatnią fazę mobilizacji przed nadejściem zimy. Aby przetrwać ten okres, planuje wydać ok. 361 mln złotych, z czego do końca 2010 roku 105 mln zł. W końcu do utrzymania jest 17 tys. km dróg krajowych. Obecnie do dyspozycji GDDKiA pozostaje prawie 1000 pojazdów, w tym 360 pługów, 193 solarki, 348 pługosolarek, 39 unimogów oraz ponad 30 pojazdów specjalnych. W magazynach znajduje się 385 tys. ton soli drogowej, 120 tys. ton środków poprawiających szorstkość dróg i 5,9 tys. ton chlorku wapnia. Do nadejścia zimy na drogach krajowych w całym kraju ma czuwać 2147 pługów, 158 pługów wirnikowych, 986 solarek i 121 piaskarek. Wzdłuż tras krajowych zostanie ponadto umieszczonych 1277 km zasłon przeciwśnieżnych.

infosamochody.pl

Niewątpliwie przytoczone liczby są wymowne. Co się jednak stanie kiedy pojawi się zapowiadana przez synoptyków zima stulecia? :) Na to pytanie już niedługo poznamy odpowiedź. Dowiemy się także jak gminy i powiaty przygotowały się do zabezpieczenia dróg za które odpowiadają bezpośrednio na swoich terenach. Miejmy nadzieję, że kiedy nadejdą mrozy, a śnieg zacznie padać intensywnie, media nie podadzą nam tytułów w stylu” „Zima zaskoczyła drogowców…po raz kolejny”. Lepiej w związku z tym dmuchać na zimne ;)

Wymiana płynu chłodniczego przed zimą

Listopad 8th, 2010 Brak komentarzy

Miniony weekend potwierdził, że zima zbliża się wielkim krokami ;) Deszcz padający częściej niż zwykle, mgły, gołoledź, szybko zapadający zmrok, pierwsze przymrozki – wszystko to zapowiada nadejście niesprzyjających warunków atmosferycznych. Biorąc pod uwagę tegoroczne prognozy pogody zapowiadające zimę stulecia, lepiej odpowiednio wcześniej zabezpieczyć się przed jej nadejściem ;)

facet.wp.pl

Przygotowania samochodu do tej pory roku nie musicie zlecać profesjonalnym warsztatom mechanicznym. Podstawowe czynności możecie wykonać sami. Jedną z nich jest uzupełnienie lub wymiana cieczy eksploatacyjnych w aucie. Szczególnie ważnym elementem jest usunięcie wody z układu, która w wielu przypadkach nadal służy jako substancja chłodząca ;) . Jak powszechnie wiadomo dedykowane produkty są najskuteczniejsze. Wlejcie zatem przed zimną płyn chłodzący, a zmniejszycie do minimum ryzyko wystąpienia awarii silnika.

Ciecz znajdująca się w układzie chłodzącym traci swoje właściwości wraz z intensywnością użytkowania pojazdu lub upływającym czasem. W przypadku zwykłych płynów chłodzących następuje to po 3 latach bądź 60 000 przejechanych kilometrów. Dla płynów typu Long Life granica jest nieco wyższa. Wynosi 5 lat użytkowania, bez limitu kilometrów. Tego typu zakresy widnieją w większości instrukcji pojazdów osobowych. Po ich upływie, w zimie, płyn chłodzący najczęściej ulega rozrzedzaniu, zmniejszając tym samym tolerancję na niskie temperatury. Zatem nie przedłużajcie okresów wymiany płynu zalecanego przez producenta, ponieważ jeżeli środek chłodzący zamarznie, lód może rozsadzić chłodnicę. Wtedy będziecie musieli obowiązkowo odwiedzić serwis samochodowy ;) . Przy pomocy areometru, sprawdźcie dodatkowo temperaturę zamarzania płynu chłodniczego (nie powinna być wyższa niż -30°C). Pozwoli wam to na kontrolę żywotności tzw. inhibitorów korozji, zawartych w środkach chłodzących, które chronią cały układ przed rdzewieniem i odkładaniem się kamienia.

k2.com.pl


Zanim wymienicie płyn w chłodnicy, upewnijcie się, że posiadacie wszystkie potrzebne elementy. Z pewnością poza miernikiem temperatury krzepnięcia przyda się wam lejek ułatwiający napełnienie chłodnicy bez rozlewania chłodziwa. Przed wymianą płynu przepłuczcie dokładnie cały układ. W tym celu możecie użyć specjalnego preparatu K2 Radiator Flush. Wlewa się go wprost do chłodnicy przez główny korek. Pamiętajcie aby tego typu środek użyć do odstanego, zimnego silnika. Następnie ustawcie nagrzewnicę na maksymalną wartość i uruchomcie silnik. Po upływie 15-20 min, kiedy płyn płuczący oczyści chłodnicę, wyłączcie jednostkę napędową. Starą, zużytą ciecz, po ochłodzeniu się silnika, spuśćcie do przygotowanego wcześnij naczynia. W układzie, o ile nie ma ubytków, w zależności od modelu samochodu, może się znajdować od 4 do nawet 10 litrów płynu. Po opróżnieniu chłodnicy, przepłuczcie ją wodą, dopóki nie stanie się całkowicie czysta. Upewnijcie się, że cały układ jest zamknięty i następnie wlejcie świeży płyn chłodniczy przez główny korek. Spoglądajcie przy tym na miarkę. Ilość płynu powinna oscylować mniej więcej w połowie skali, między MIN, a MAX. Po napełnieniu chłodnicy w nowszych samochodach układ chłodniczy sam się odpowietrzy. W starszych pojazdach, aby tego dokonać trzeba na chwilę włączyć silnik. W ten sposób zapewnicie idealne środowisko pracy jednostce napędowej.

k2.com.pl

Zadbanie o ten element zagwarantuje jego żywotność, odpowiednie smarowanie poszczególnych elementów układu oraz poprawne funkcjonowanie takich podzespołów, np. pompy chłodzącej, uszczelek pod głowicą, elektrozaworów, nagrzewnicy, a także zaślepek bloku i głowicy silnika. Pamiętajcie o tym, ponieważ zimą będzie już za późno ;)

Jazda samochodem w lecie? Tylko z odpowiednio dobranymi okularami przeciwsłonecznymi

Lipiec 14th, 2010 1 komentarz

Jazda samochodem w okresie letnich miesięcy bywa szczególnie męcząca dla naszych oczu. Promienie słoneczne mogą je poważnie podrażnić.  Zadbajcie zatem w dobrze dobrane okulary przeciwsłoneczne, aby w ten sposób zapewnić oczom odpowiednią ochronę. Poza tym stylowo dobrane oksy, mogą ciekawie wzbogacić Wasz wygląd;)

Doskonale wiecie, iż wraz z wiekiem wzrok staje się coraz słabszy. Możecie jednak oddalić ten z reguły nieunikniony proces, odpowiednio zabezpieczając oczy przed słońcem. Nawet jeżeli nie macie problemów ze wzrokiem, też powinniście o tym pamiętać. Okulary przeciwsłoneczne nie tylko zapewnią wam wygodę, ale także mogą decydować o zachowaniu bezpieczeństwa na drodze.

Jeżeli zdecydujecie się na zakup okularów przeciwsłonecznych, wybierzcie te produkowane przez sprawdzone firmy, ponieważ posiadają one dobrej jakości filtry przeciwsłoneczne. Nawet jeżeli cena tego typu okularów jest wyższa, warto zapłacić kilkadziesiąt złotych więcej za naprawdę porządnej jakości produkt. Bezwzględnie unikajcie bazarowych propozycji – kuszą niską ceną, ale najczęściej pozbawione są jakichkolwiek właściwości ochronnych, nie wspominając już o dyskomforcie wywołanym noszeniem takich okularów. Poza tym mogą znacznie zaszkodzić oczom, ponieważ nie dość, że są wykonane z kiepskiego materiału, to na dodatek nie posiadają filtrów chroniących przed promieniowaniem UVA i UVB.

Pamiętajcie, że nie wszystkie okulary przeciwsłoneczne nadają się do jazdy samochodem. Jeżeli ulotka nie zawiera potrzebnych informacji na temat właściwości danej pary, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości możecie udać się na konsultacje do optyka. Ważne, aby soczewki poprawnie odtwarzały barwy. Jakiekolwiek zaburzenia kolorów może prowadzić do powstania niebezpiecznych sytuacji. W dzień używajcie szkieł nieco jaśniejszych. Zbyt ciemne wypaczają obraz. W nocy natomiast korzystajcie ze szkieł bezbarwnych ze specjalną powłoką antyrefleksyjną, które doskonale eliminują wszelkie odbicia światła, szczególnie te pochodzące z reflektorów samochodów jadących z naprzeciwka. Ważne, aby szkła posiadały także właściwości polaryzacyjne. Dzięki temu do oka będzie docierało tylko i wyłącznie światło pochodzące ze źródła. Ponadto wszystko co widzimy staje się bardziej wyraźne i z odpowiednim kontrastem. Jeżeli nosicie okulary korekcyjne, odpowiednim rozwiązaniem mogą okazać się tzw. fotochromy – soczewki dostosowujące się do natężenia światła, z tym że z reguły trzeba je wymieniać co trzy lata. Możecie także wypróbować soczewki barwione, na które nakłada się poszczególne odcienie danego koloru o różnym stopniu zaciemnienia. W odróżnieniu do fotochromów, które potrzebują nieco więcej czasu na dostosowanie się do panujących warunków, szkła barwione pozwalają na swobodne skontrolowanie sytuacji na trasie, szczególnie podczas wjazdu do tunelu.

Pamiętajcie, że najlepiej wybierać okulary przeciwsłoneczne u optyka. Przy zakupie najważniejszą kwestią jest wielkość oprawek oraz samych szkieł – budowa okularów nie może ograniczać pola widzenia w żadną stronę – do góry i na boki – m.in. zerkania w lusterka. Ponadto, zwracajcie uwagę na ich wagę (powinny być lekkieJ), grubość soczewek (najlepiej jak będą cienkie) oraz ułożenie na twarzy (koniecznie musza być niewyczuwalne, bez uciskowe, a zatem wygodne). Po zastosowaniu się do wszystkich powyższych rad, ruszajcie śmiało w drogę!:)

Ergonomiczne pakowanie pozwoli zabrać wszystko…

Czerwiec 25th, 2010 Brak komentarzy

Lato sprzyja rodzinnym wyjazdom. Przygotowując się do wojaży, zawsze przychodzi czas na pakowanie wszystkich potrzebnych akcesoriów codziennego użytku. Wtedy to pojawiają się pierwsze problemy. Jak ułożyć te wszystkie rzeczy, żeby nie tylko się zmieściły, ale także zostały odpowiednio zabezpieczone?

Przede wszystkim nie powinniście wrzucać do bagażnika rzeczy w nieuporządkowany sposób. Najcięższe przedmioty koniecznie muszą się znajdować się na dnie. Poza tym umieszczajcie je tuż za tylnim siedzeniem i najlepiej zastawcie innymi przedmiotami. Najskuteczniejsza metoda to układanie dużych, symetrycznych bagaży, a wokół nich lżejszych, mniejszych, dzięki którym wypełnicie pustą przestrzeń. Całość możecie przywiązać specjalnymi pasami. Warto o tym pomyśleć, ponieważ w przypadku ewentualnej kraksy, bagaże przekształcają się w niezwykle niebezpieczną, kilkutonową masę.  Pamiętajcie o nie przeładowaniu komory. Przedmioty nie powinny wystawać powyżej linii tylnych siedzeń, ponieważ w trakcie ostrego hamowania, mogą wpaść do przodu, niepotrzebnie narażając na szwank zdrowie pasażerów. Jeżeli już jakieś pakunki muszą znaleźć się ponad fotelami, zainwestujcie w specjalna siatkę, oddzielającą przedział bagażowy od pasażerskiego.

hossa.pl

hossa.pl

Te przedmioty, które nie mieszczą się w samochodzie, możecie zawsze schować w bagażniku zewnętrznym, zwanym inaczej dachowym lub bazowym. Stanowi korzystne rozwiązanie problemu pomieszczenia tych wszystkich sprzętów, które chcemy ze sobą zabrać;). Jednak, przy dużym obciążeniu i zwiększonej prędkości, samochód z tym elementem na dachu spala o wiele więcej paliwa, więc nie wpychajcie na siłę niepotrzebnych przedmiotów;) Pamiętajcie, że każdy tego typu bagażnik musi być dobrany do konkretnego modelu auta. Nie ma uniwersalnego modelu, zatem zwróćcie uwagę na ten ważny detal;).

Wybierając się w podróż, zadbajcie również o spełnienie kilku dodatkowych warunków. Takie rzeczy jak trójkąt ostrzegawczy, kamizelka, zestaw pierwszej pomocy, pakujcie w łatwo dostępnych miejscach. Ponadto dostosujcie ciśnienie w oponach auta. Jest to niezwykle ważne przy dużych obciążeniach. Środek ciężkości także ulega zmianie, dlatego przód auta nieco się podnosi. W ciągu dnia nie zauważycie różnicy. Natomiast po zmroku, znajdujące się wyżej światła mogą oślepiać samochody jadące z naprzeciwka. Ustawcie zatem oświetlenie na odpowiednim poziomie;) Po zastosowaniu się do wymienionych zasad spokojnie możecie wyruszać w drogę :)

P.S. Podobno najergonomiczniej bagażnik pakują kobiety ;)

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube