Archiwum

Archiwum dla ‘bezpieczeństwo’ Kategoria

Jazda samochodem w lecie? Tylko z odpowiednio dobranymi okularami przeciwsłonecznymi

Lipiec 14th, 2010 admin 1 komentarz

Jazda samochodem w okresie letnich miesięcy bywa szczególnie męcząca dla naszych oczu. Promienie słoneczne mogą je poważnie podrażnić.  Zadbajcie zatem w dobrze dobrane okulary przeciwsłoneczne, aby w ten sposób zapewnić oczom odpowiednią ochronę. Poza tym stylowo dobrane oksy, mogą ciekawie wzbogacić Wasz wygląd;)

Doskonale wiecie, iż wraz z wiekiem wzrok staje się coraz słabszy. Możecie jednak oddalić ten z reguły nieunikniony proces, odpowiednio zabezpieczając oczy przed słońcem. Nawet jeżeli nie macie problemów ze wzrokiem, też powinniście o tym pamiętać. Okulary przeciwsłoneczne nie tylko zapewnią wam wygodę, ale także mogą decydować o zachowaniu bezpieczeństwa na drodze.

Jeżeli zdecydujecie się na zakup okularów przeciwsłonecznych, wybierzcie te produkowane przez sprawdzone firmy, ponieważ posiadają one dobrej jakości filtry przeciwsłoneczne. Nawet jeżeli cena tego typu okularów jest wyższa, warto zapłacić kilkadziesiąt złotych więcej za naprawdę porządnej jakości produkt. Bezwzględnie unikajcie bazarowych propozycji – kuszą niską ceną, ale najczęściej pozbawione są jakichkolwiek właściwości ochronnych, nie wspominając już o dyskomforcie wywołanym noszeniem takich okularów. Poza tym mogą znacznie zaszkodzić oczom, ponieważ nie dość, że są wykonane z kiepskiego materiału, to na dodatek nie posiadają filtrów chroniących przed promieniowaniem UVA i UVB.

Pamiętajcie, że nie wszystkie okulary przeciwsłoneczne nadają się do jazdy samochodem. Jeżeli ulotka nie zawiera potrzebnych informacji na temat właściwości danej pary, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości możecie udać się na konsultacje do optyka. Ważne, aby soczewki poprawnie odtwarzały barwy. Jakiekolwiek zaburzenia kolorów może prowadzić do powstania niebezpiecznych sytuacji. W dzień używajcie szkieł nieco jaśniejszych. Zbyt ciemne wypaczają obraz. W nocy natomiast korzystajcie ze szkieł bezbarwnych ze specjalną powłoką antyrefleksyjną, które doskonale eliminują wszelkie odbicia światła, szczególnie te pochodzące z reflektorów samochodów jadących z naprzeciwka. Ważne, aby szkła posiadały także właściwości polaryzacyjne. Dzięki temu do oka będzie docierało tylko i wyłącznie światło pochodzące ze źródła. Ponadto wszystko co widzimy staje się bardziej wyraźne i z odpowiednim kontrastem. Jeżeli nosicie okulary korekcyjne, odpowiednim rozwiązaniem mogą okazać się tzw. fotochromy – soczewki dostosowujące się do natężenia światła, z tym że z reguły trzeba je wymieniać co trzy lata. Możecie także wypróbować soczewki barwione, na które nakłada się poszczególne odcienie danego koloru o różnym stopniu zaciemnienia. W odróżnieniu do fotochromów, które potrzebują nieco więcej czasu na dostosowanie się do panujących warunków, szkła barwione pozwalają na swobodne skontrolowanie sytuacji na trasie, szczególnie podczas wjazdu do tunelu.

Pamiętajcie, że najlepiej wybierać okulary przeciwsłoneczne u optyka. Przy zakupie najważniejszą kwestią jest wielkość oprawek oraz samych szkieł – budowa okularów nie może ograniczać pola widzenia w żadną stronę – do góry i na boki – m.in. zerkania w lusterka. Ponadto, zwracajcie uwagę na ich wagę (powinny być lekkieJ), grubość soczewek (najlepiej jak będą cienkie) oraz ułożenie na twarzy (koniecznie musza być niewyczuwalne, bez uciskowe, a zatem wygodne). Po zastosowaniu się do wszystkich powyższych rad, ruszajcie śmiało w drogę!:)

Ergonomiczne pakowanie pozwoli zabrać wszystko…

Czerwiec 25th, 2010 admin Brak komentarzy

Lato sprzyja rodzinnym wyjazdom. Przygotowując się do wojaży, zawsze przychodzi czas na pakowanie wszystkich potrzebnych akcesoriów codziennego użytku. Wtedy to pojawiają się pierwsze problemy. Jak ułożyć te wszystkie rzeczy, żeby nie tylko się zmieściły, ale także zostały odpowiednio zabezpieczone?

Przede wszystkim nie powinniście wrzucać do bagażnika rzeczy w nieuporządkowany sposób. Najcięższe przedmioty koniecznie muszą się znajdować się na dnie. Poza tym umieszczajcie je tuż za tylnim siedzeniem i najlepiej zastawcie innymi przedmiotami. Najskuteczniejsza metoda to układanie dużych, symetrycznych bagaży, a wokół nich lżejszych, mniejszych, dzięki którym wypełnicie pustą przestrzeń. Całość możecie przywiązać specjalnymi pasami. Warto o tym pomyśleć, ponieważ w przypadku ewentualnej kraksy, bagaże przekształcają się w niezwykle niebezpieczną, kilkutonową masę.  Pamiętajcie o nie przeładowaniu komory. Przedmioty nie powinny wystawać powyżej linii tylnych siedzeń, ponieważ w trakcie ostrego hamowania, mogą wpaść do przodu, niepotrzebnie narażając na szwank zdrowie pasażerów. Jeżeli już jakieś pakunki muszą znaleźć się ponad fotelami, zainwestujcie w specjalna siatkę, oddzielającą przedział bagażowy od pasażerskiego.

hossa.pl

hossa.pl

Te przedmioty, które nie mieszczą się w samochodzie, możecie zawsze schować w bagażniku zewnętrznym, zwanym inaczej dachowym lub bazowym. Stanowi korzystne rozwiązanie problemu pomieszczenia tych wszystkich sprzętów, które chcemy ze sobą zabrać;). Jednak, przy dużym obciążeniu i zwiększonej prędkości, samochód z tym elementem na dachu spala o wiele więcej paliwa, więc nie wpychajcie na siłę niepotrzebnych przedmiotów;) Pamiętajcie, że każdy tego typu bagażnik musi być dobrany do konkretnego modelu auta. Nie ma uniwersalnego modelu, zatem zwróćcie uwagę na ten ważny detal;).

Wybierając się w podróż, zadbajcie również o spełnienie kilku dodatkowych warunków. Takie rzeczy jak trójkąt ostrzegawczy, kamizelka, zestaw pierwszej pomocy, pakujcie w łatwo dostępnych miejscach. Ponadto dostosujcie ciśnienie w oponach auta. Jest to niezwykle ważne przy dużych obciążeniach. Środek ciężkości także ulega zmianie, dlatego przód auta nieco się podnosi. W ciągu dnia nie zauważycie różnicy. Natomiast po zmroku, znajdujące się wyżej światła mogą oślepiać samochody jadące z naprzeciwka. Ustawcie zatem oświetlenie na odpowiednim poziomie;) Po zastosowaniu się do wymienionych zasad spokojnie możecie wyruszać w drogę :)

P.S. Podobno najergonomiczniej bagażnik pakują kobiety ;)

Zmiana oleju przekładniowego

Maj 25th, 2010 admin Brak komentarzy

Olej w skrzyni biegów pełni bardzo ważną rolę. Często pamiętając o wymianie płynów w silniku, zdarza nam się zapominać o kontroli oleju przekładniowego. Dzieje się tak ponieważ w większości produkowanych samochodów z mechaniczną skrzynią biegów olej starzeje się stopniowo, a skutki odczuwamy dopiero wówczas, kiedy samochód nadaje się już tylko do naprawy ;) . W przypadku przekładni automatycznych, w zależności od zaleceń producenta należy okresowo wymieniać tego typu płyn, z częstotliwością przebiegu w granicach od 40 do 120 tysięcy km.

www.minisport.com

www.minisport.com

Olej stosowany w skrzyni biegów zmniejsza przede wszystkim poziom tarcia. Poza tym łagodzi uderzenia kół zębatych, tłumi drgania, utrzymuje cały mechanizmw czystości, chroni przed korozją, a nawet chłodzi. Wysokiej jakości olej nie niszczy uszczelek, nie pieni się i zachowuje swoją konsystencję niezależnie od temperatury.

Po pewnym czasie płyny stosowane w mechanizmach przekładniowych tracą cześć swoich właściwości. Bez przerwy rozcierane między zębatkami i poddawane ciągłym naciskom, mogą poważnie utrudnić pracę całego mechanizmu. Pierwszymi objawami mówiącymi o konieczności wymiany płynu, w przypadku manualnych skrzyni, są: utrudniona zmiana biegów oraz głośna praca przekładni.

Wtedy najlepiej sprawdzić poziom płynu w przekładni podczas wymiany oleju w silniku. Niestety, w przypadku manualnych skrzyń, możemy tego dokonać tylko i wyłącznie po wejściu pod pojazd. Prawidłowy poziom oleju powinien sięgać korka wlewowego. Łatwo można go odnaleźć, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się wielkością (średnica ok. 15-20mm). Przekładnie automatyczne nie wymagają od nas aż takiej gimnastyki ;) . Z reguły możemy sprawdzić poziom oleju za pomocą specjalnego bagnetu.

Auto-swiat.pl

Auto-swiat.pl

Oleje przekładniowe podzielone są według specjalnej klasyfikacji jakościowej (API) i lepkościowej. Pierwsza oznaczona literami GL i cyfrą (od 1 do 6), informuje naso warunkach pracy oleju. Druga z kolei określa temperaturę, w której płyn może funkcjonować. Pamiętajcie o tych oznaczeniach, ponieważ stosowanie zbyt rzadkiego lub gęstego oleju może prowadzić do szybkiego zużycia skrzyni biegów. Do przekładni automatycznych stosuje się oleje typu ATF. Muszą one być dostosowane do norm, które wyznacza dany producent auta. Do aplikacji oleju wystarczy tylko i wyłącznie duża strzykawka. W przypadku większości automatycznych skrzyń biegów płyn wlewa się przez bagnet do sprawdzania poziomu.

Jeżeli zatem chcecie aby życie Waszych pojazdów było długie, zadbajcie o bezawaryjne działanie przekładni. Zawsze pamiętajcie o wymianie olejów, a w przyszłości nie będziecie musieli się martwić o problemy związane z funkcjonowaniem skrzyni biegów.

Jaki olej silnikowy do mojego…

Kwiecień 21st, 2010 admin Brak komentarzy

Pozostając w temacie olejowym pomyślałem, że podzielę się z Wami pewnymi informacjami odnośnie stosowania olejów silnikowych w samochodach. Jakie są zasady stosowania i wymiany, jakie właściwości powinien posiadać olej i jaki środek smarny jest… najbardziej odpowiedni do polskiego klimatu. Pewne naoczne zjawiska, przebieg oraz zużycie silnika, temperatury minimalne i maksymalne mają bowiem duże znaczenie, jaki olej powinniśmy zalać do swojego samochodu. Średnio wymian dokonujemy raz na rok eksploatacji, zatem powinniśmy reagować na wszelkie zmiany by przez cały rok nasz silnik był w pełni chroniony.

www.resmoto.com

Wybór jakiegokolwiek oleju zawsze należy rozpocząć od przeczytania książki serwisowej, gdzie znajdziemy specjalne wytyczne dla olejów lub prośby do mechanika, który posiada specjalne programy dopasowujące środek smarny do konkretnej jednostki napędowej. Najważniejszymi parametrami, jakie powinniśmy znać są:

-klasa lepkości (np. 10W-40)

-kategoria/typ oleju (mineralny, półsyntetyk, syntetyk, 100% syntetyk)

-normy jakościowe (API, ACEA)n

-normy producenta samochodu (np. MB, VW)

-wymagane dodatki uszlachetniające

Znając te dane możemy dobrać odpowiedni olej do posiadanego silnika. Wiadomo jednak powszechnie, że każdy samochód nie jest eksploatowany w taki sam sposób. Jeden zatem wymaga innego środka smarnego, niż ten sam model, ale wykorzystywany przez innego właściciela. Skąd to wynika? Stąd, że jedno auto mogło być eksploatowane cały czas w mieście, inne z kolei jeździło głównie po trasach. Jedno było kierowane przez rozważnego człowieka w średnim wieku, a drugi służył jako zabawka dla żądnego wrażeń „nadpobudliwca” :) I tak pomimo takich samych przebiegów silniki mogą być w różnym stopniu zużyte. Oznaką nadmiernie wyeksploatowanego silnika będą wycieki, głośniejsza praca lub nadmierne zużycie oleju. W takim przypadku zaleca się odejście od sztywnych zapisów w instrukcji obsługi. Istnieje prawidłowość, która mówi: im większe wycieki z silnika i zmiany w jego pracy tym olej powinien być niższej klasy. Oczywiście nie oznacza to przejścia ze stosowania dobrych jakościowo olejów do wlewania zupełnie nieznanych wynalazków. W tym przypadku rozchodzi się bardziej o właściwości oleju, a zatem przechodzenie do niższych klas (0W… -> 5W… -> 10W… -> 15W…). Już tłumaczę: olej wysokiej klasy, który posiada nowoczesne dodatki czyszcząco- płuczące, wypłukuje wszelkie osady z silnika. Jednak nagary i inne zanieczyszczenia są w tym przypadku… pożyteczne. Wynika to z faktu, że często to właśnie osad blokuje pierwsze rozszczelnienia silnika. W momencie, kiedy nagary zostaną usunięte możemy być niemiło zaskoczeni, że pojawiły się wycieki oleju. Oczywiście są to skrajne, choć nierzadkie przypadki.

www.igf.fuw.edu.pl

www.igf.fuw.edu.pl

Dlatego też pamiętajcie, żeby nie robić na siłę nowego samochodu, z auta, które legitymuje się już znacznym wiekiem i przebiegiem :) Optimum dla klimatu Polski jest olej 5W-40 syntetyczny, 10W–40 półsyntetyczny i 15W-40 mineralny. Według badań w ponad 50% przypadków o doborze oleju decyduje mechanik podczas okresowej wymiany. Zapytajcie swoich mechaników, czy mają wiedzę na temat optymalnego doboru oleju i czym ich zdaniem różni się np. olej znanej marki (dużo droższy) od takiego samego oleju mniej znanej marki olejowej (ale dużo tańszy) ;)

Jeżeli macie inne zdanie, bądź doświadczenia – zapraszam do dyskusji :)

Mini Subaru Impreza

Styczeń 7th, 2010 admin Brak komentarzy

Ken Block, który na co dzień robi niesamowite pokazy swoim Subaru Imprezą WRX STI, zaprosił tym razem do wspólnego driftowania Rob’a Dyrdek’ka, który zasiadł za sterami tegoż samego Subaru Impreza WRX STI, lecz w wersji… mini :) Zobaczcie ten pokaz, bo warto po raz kolejny obejrzeć świetne zdjęcia, które są wizytówką filmów DC oraz fun, który wspomniani wyżej Panowie mają podczas jazdy w poślizgu. Dokładność, profesjonalizm połączona z zabawą i humorem poniżej. Check it out:)

Zabezpieczanie opon po sezonowej wymianie

Październik 14th, 2009 admin Brak komentarzy

Jak wynika z ubiegłorocznego badania MotoFinance Track realizowanego przez TNS OBOP,
55 % polskich kierowców sezonowo wymienia opony z letnich na zimowe na jesieni i odwrotnie z zimowych na letnie, gdy nastanie wiosna. Większość z nich, bo aż 80% ściągnięte ogumienie przechowuje samemu w domu, garażu lub strychu. Jako, że 2/3 badanych- 66% deklaruje, że jeździ na komplecie ogumienia 3 lub więcej sezonów, warto pochylić się nad tematem odpowiedniego zakonserwowania opon na czas, kiedy leżą schowane w workach w pomieszczeniach gospodarczych. Czynności związane z zapewnieniem optymalnych warunków i czystości zajmują nie więcej niż 15 minut, a zdecydowanie wydłużają żywotność ogumienia.

F1254_WHEEL GOLD_2008

Po pierwsze, jesień jest porą deszczową, więc zmieniając ogumienie przy takiej aurze bezwzględnie należy pamiętać, że ściągnięte koła zapewne będą namoknięte. W warsztatach i serwisach, opony zostają zapakowane w plastikowe worki, aby po wymianie nie pobrudzić Klientowi tapicerki lub bagażnika pozostałościami kurzu czy błota.

Woda, która pozostaje na oponach może mieć destrukcyjny wpływ na żywotność opony. Miejscowe spróchnienia i małe pęknięcia, które będą przez całą zimę znajdować się w wilgotnych warunkach powiększą się powodując całkowite uszkodzenie ogumienia. Woda dostając się w lekko uszkodzone zewnętrzne struktury opony przerywa połączenia pomiędzy cząsteczkami kauczuku, a w konsekwencji może doprowadzić do miejscowego rozerwania scalonej powierzchni. Powiększające się stale pęknięcie rozszerza się, docierając do stalowej plecionki, która znajduje się w wewnętrznej części opony, powodując korodowanie. Taka opona nie tylko nie nadaje się już do użytku, ale przede wszystkim stanowi poważne niebezpieczeństwo podczas użytkowania. Nie trzeba przecież wymieniać skutków pęknięcia opony przy prędkości np. 100 km/h.

Woda także powoduje korozję felg. Na stalowych, co oczywiste w wilgotnych warunkach z czasem pojawi się rdza. Natomiast na aluminiowych felgach, jeżeli mają miejscowe spękania, powstaną pęcherze, które będą szpecić obręcze.

K2 Bold

Aby zatem przedłużyć żywotność opon i felg należy je przed zimowym przechowywaniem odpowiednio zabezpieczyć. O konieczności dokładnego wysuszenia już opowiedzieliśmy. Jednak, żeby cały proces konserwacji był odpowiednio przeprowadzony, najlepiej użyć dostępnych środków do pielęgnacji kół. W każdym supermarkecie czy sklepie motoryzacyjnym znaleźć można dedykowane produkty do felg i ogumienia. Sposób ich użycia jest bardzo łatwy, a takie zabezpieczenie zagwarantuje ochronę na zimę i przedłużenie żywotności całych kół.

Czas na poszukiwanie „zimówek”

Wrzesień 4th, 2009 admin 2 comments

Zbliża się jesień. Najwyższy czas, żeby pomyśleć o zaopatrzeniu się w opony zimowe. Tak – to nie pomyłka. O oponach na zimę trzeba myśleć już teraz. Pozwoli to uniknąć stresujących i czasochłonnych kolejek, a także zaskoczenia gdy pojawią się wcześniejsze przymrozki. Z tej okazji poprosiliśmy eksperta ze sklepu koszykopon.pl o kilka rad w sprawie „zimówek”.

Czym różnią się opony letnie od opon zimowych?

Opony letnie różnią się od opon zimowych przede wszystkim rzeźbą ,budową bieżnika oraz składem chemicznym mieszanki. Opony letnie w przeciwieństwie do opon zimowych nie mogą być używane zimą. Skład mieszanki oraz budowa bieżnika pozwalają na korzystanie z opon letnich przy wysokich temperaturach, suchych i wilgotnych nawierzchniach. Opony zimowe z uwagi na swoją elastyczność mogą być wykorzystywane także latem, chociaż zużywają się kilkukrotnie szybciej. Może się to także odbić na ilości zużycia paliwa. Dobrze dobrane opony zimowe znacznie skracają drogę hamowania podczas niekorzystnych warunków drogowych. Zatrzymanie samochodu zimą na oponach letnich graniczy z cudem.

Czy opony zimowe są oznaczone w specjalny sposób?

Każda opona zimowa posiada na boku opony posiada symbol, który informuje o przeznaczeniu opony na warunki śniegowe. Symbol ten wskazuje na to, że opona została dokładnie sprawdzona i przetestowana pod kątem użytkowania na bardzo ośnieżonej nawierzchni, zgodnie z procedurami testowymi ETRTO.

Kiedy należy zmienić opony letnie na opony zimowe?

Opon zimowych nie zakładamy w momencie pojawienia się pierwszego śniegu. Specjaliści zalecają zmianę opon już przy temperaturze 7°C.

Czy można założyć tylko 2 opony zimowe?

Taka sytuacja jest niedopuszczalna. Opony zimowe założone na przednią lub na tylną oś nie spełnią swojej funkcji. Stosując opony o różnym przeznaczeniu jesteśmy narażenia na niebezpieczeństwo.

Czy opony całoroczne (wielosezonowe) są dobrą alternatywą dla oszczędnych kierowców?

Coraz rzadziej można spotkać na rynku opony całoroczne. Sprawdzają się głównie w warunkach letnich, kiedy są dodatnie temperatury i sucha lub wilgotna nawierzchnia. Swoje właściwości, a przede wszystkim przyczepność tracą przy temperaturach poniżej zera.

Czy dobre opony zimowe muszą być drogie?

Rynek opon jest z roku na rok coraz bardziej urozmaicony, zarówno pod względem modeli jaki i producentów opon. Coraz częściej można się spotkać z oponami produkcji chińskiej. Wygląd bieżnika jest bardzo atrakcyjny, cena jeszcze bardziej, ale problem polega w jakości towaru. Opony są znacznie mniej wytrzymałe i praktycznie po jednym sezonie nadają się do wyrzucenia. Dlatego polecamy opony znanych i sprawdzonych producentów. Na zimowym bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.

Kategorie:bezpieczeństwo Tagi:, ,

Terapia szokowa

Sierpień 21st, 2009 admin Brak komentarzy

Świadomość zagrożeń drogowych u kierowców ciągle się zwiększa. Kolejne kampanie społeczne sprawiają, że częściej zastanawiamy się nad niebezpieczeństwami płynącymi z nierozważnej jazdy, prowadzenia po alkoholu czy narkotykach. Jednocześnie kampanie mające zwrócić naszą uwagę na te problemy stają się coraz bardziej szokujące.

Film naprawdę dający do myślenia został stworzony ostatnio na zlecenie walijskiej policji. Akcja ma zwracać uwagę na to jak niebezpieczne może być pisanie esemesów podczas prowadzenia pojazdu. Z danych telewizji FOX40, aż 35 proc. osób w wieku 17-24 lat esemesuje podczas prowadzenia auta. Tym podobne badania skłoniły policję w Walii do przeprowadzenia kampanii mającej pokazać jakie skutki może powodować takie zachowanie. Materiał trwa 4 minuty i jest niesamowicie realistyczny. Po obejrzeniu tego filmu chęć odpisania na wiadomość w czasie jazdy znika bezpowrotnie.

Na podobny efekt postawili twórcy billboardów, które stanęły w Nowej Zelandii. W tym wypadku reklamy mają zachęcić kierowców do zdejmowania nogi z gazu w czasie deszczu. Twarz małego chłopca widniejąca na billboardzie, podczas opadów deszczu zalewa się krwią. Rezultat piorunujący.

Na polskim gruncie podobnych akcji też jest coraz więcej. W radiu można teraz usłyszeć kampanię: „Mózg wysiada po narkotykach”. Przerażające wyznanie dziewczyny, która miała wypadek sprawia, że nagle czujemy się nieswojo i jesteśmy zmuszeni do chwili refleksji.

Czy tak drastyczne metody są konieczne, aby przemówić kierowcom do rozsądku? Okazuje się, że takie są najskuteczniejsze. Pokazanie możliwych skutków naszego braku rozwagi, dociera do nas najlepiej. Poza tym tego typu przekaz ma o wiele większą szansę przebić się przez szum informacyjny, jakim codziennie jesteśmy zalewani. Trzeba jednak uważać, z ilością takich akcji, bo jeśli będzie ich zbyt dużo, kierowcy przestaną zwracać na nie uwagę.

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube