Archiwum

Archiwum dla ‘bezpieczeństwo’ Kategoria

Mini Subaru Impreza

Styczeń 7th, 2010 admin Brak komentarzy

Ken Block, który na co dzień robi niesamowite pokazy swoim Subaru Imprezą WRX STI, zaprosił tym razem do wspólnego driftowania Rob’a Dyrdek’ka, który zasiadł za sterami tegoż samego Subaru Impreza WRX STI, lecz w wersji… mini :) Zobaczcie ten pokaz, bo warto po raz kolejny obejrzeć świetne zdjęcia, które są wizytówką filmów DC oraz fun, który wspomniani wyżej Panowie mają podczas jazdy w poślizgu. Dokładność, profesjonalizm połączona z zabawą i humorem poniżej. Check it out:)

Zabezpieczanie opon po sezonowej wymianie

Październik 14th, 2009 admin Brak komentarzy

Jak wynika z ubiegłorocznego badania MotoFinance Track realizowanego przez TNS OBOP,
55 % polskich kierowców sezonowo wymienia opony z letnich na zimowe na jesieni i odwrotnie z zimowych na letnie, gdy nastanie wiosna. Większość z nich, bo aż 80% ściągnięte ogumienie przechowuje samemu w domu, garażu lub strychu. Jako, że 2/3 badanych- 66% deklaruje, że jeździ na komplecie ogumienia 3 lub więcej sezonów, warto pochylić się nad tematem odpowiedniego zakonserwowania opon na czas, kiedy leżą schowane w workach w pomieszczeniach gospodarczych. Czynności związane z zapewnieniem optymalnych warunków i czystości zajmują nie więcej niż 15 minut, a zdecydowanie wydłużają żywotność ogumienia.

F1254_WHEEL GOLD_2008

Po pierwsze, jesień jest porą deszczową, więc zmieniając ogumienie przy takiej aurze bezwzględnie należy pamiętać, że ściągnięte koła zapewne będą namoknięte. W warsztatach i serwisach, opony zostają zapakowane w plastikowe worki, aby po wymianie nie pobrudzić Klientowi tapicerki lub bagażnika pozostałościami kurzu czy błota.

Woda, która pozostaje na oponach może mieć destrukcyjny wpływ na żywotność opony. Miejscowe spróchnienia i małe pęknięcia, które będą przez całą zimę znajdować się w wilgotnych warunkach powiększą się powodując całkowite uszkodzenie ogumienia. Woda dostając się w lekko uszkodzone zewnętrzne struktury opony przerywa połączenia pomiędzy cząsteczkami kauczuku, a w konsekwencji może doprowadzić do miejscowego rozerwania scalonej powierzchni. Powiększające się stale pęknięcie rozszerza się, docierając do stalowej plecionki, która znajduje się w wewnętrznej części opony, powodując korodowanie. Taka opona nie tylko nie nadaje się już do użytku, ale przede wszystkim stanowi poważne niebezpieczeństwo podczas użytkowania. Nie trzeba przecież wymieniać skutków pęknięcia opony przy prędkości np. 100 km/h.

Woda także powoduje korozję felg. Na stalowych, co oczywiste w wilgotnych warunkach z czasem pojawi się rdza. Natomiast na aluminiowych felgach, jeżeli mają miejscowe spękania, powstaną pęcherze, które będą szpecić obręcze.

K2 Bold

Aby zatem przedłużyć żywotność opon i felg należy je przed zimowym przechowywaniem odpowiednio zabezpieczyć. O konieczności dokładnego wysuszenia już opowiedzieliśmy. Jednak, żeby cały proces konserwacji był odpowiednio przeprowadzony, najlepiej użyć dostępnych środków do pielęgnacji kół. W każdym supermarkecie czy sklepie motoryzacyjnym znaleźć można dedykowane produkty do felg i ogumienia. Sposób ich użycia jest bardzo łatwy, a takie zabezpieczenie zagwarantuje ochronę na zimę i przedłużenie żywotności całych kół.

Czas na poszukiwanie “zimówek”

Wrzesień 4th, 2009 admin 2 comments

Zbliża się jesień. Najwyższy czas, żeby pomyśleć o zaopatrzeniu się w opony zimowe. Tak – to nie pomyłka. O oponach na zimę trzeba myśleć już teraz. Pozwoli to uniknąć stresujących i czasochłonnych kolejek, a także zaskoczenia gdy pojawią się wcześniejsze przymrozki. Z tej okazji poprosiliśmy eksperta ze sklepu koszykopon.pl o kilka rad w sprawie “zimówek”.

Czym różnią się opony letnie od opon zimowych?

Opony letnie różnią się od opon zimowych przede wszystkim rzeźbą ,budową bieżnika oraz składem chemicznym mieszanki. Opony letnie w przeciwieństwie do opon zimowych nie mogą być używane zimą. Skład mieszanki oraz budowa bieżnika pozwalają na korzystanie z opon letnich przy wysokich temperaturach, suchych i wilgotnych nawierzchniach. Opony zimowe z uwagi na swoją elastyczność mogą być wykorzystywane także latem, chociaż zużywają się kilkukrotnie szybciej. Może się to także odbić na ilości zużycia paliwa. Dobrze dobrane opony zimowe znacznie skracają drogę hamowania podczas niekorzystnych warunków drogowych. Zatrzymanie samochodu zimą na oponach letnich graniczy z cudem.

Czy opony zimowe są oznaczone w specjalny sposób?

Każda opona zimowa posiada na boku opony posiada symbol, który informuje o przeznaczeniu opony na warunki śniegowe. Symbol ten wskazuje na to, że opona została dokładnie sprawdzona i przetestowana pod kątem użytkowania na bardzo ośnieżonej nawierzchni, zgodnie z procedurami testowymi ETRTO.

Kiedy należy zmienić opony letnie na opony zimowe?

Opon zimowych nie zakładamy w momencie pojawienia się pierwszego śniegu. Specjaliści zalecają zmianę opon już przy temperaturze 7°C.

Czy można założyć tylko 2 opony zimowe?

Taka sytuacja jest niedopuszczalna. Opony zimowe założone na przednią lub na tylną oś nie spełnią swojej funkcji. Stosując opony o różnym przeznaczeniu jesteśmy narażenia na niebezpieczeństwo.

Czy opony całoroczne (wielosezonowe) są dobrą alternatywą dla oszczędnych kierowców?

Coraz rzadziej można spotkać na rynku opony całoroczne. Sprawdzają się głównie w warunkach letnich, kiedy są dodatnie temperatury i sucha lub wilgotna nawierzchnia. Swoje właściwości, a przede wszystkim przyczepność tracą przy temperaturach poniżej zera.

Czy dobre opony zimowe muszą być drogie?

Rynek opon jest z roku na rok coraz bardziej urozmaicony, zarówno pod względem modeli jaki i producentów opon. Coraz częściej można się spotkać z oponami produkcji chińskiej. Wygląd bieżnika jest bardzo atrakcyjny, cena jeszcze bardziej, ale problem polega w jakości towaru. Opony są znacznie mniej wytrzymałe i praktycznie po jednym sezonie nadają się do wyrzucenia. Dlatego polecamy opony znanych i sprawdzonych producentów. Na zimowym bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.

Kategorie:bezpieczeństwo Tagi:, ,

Terapia szokowa

Sierpień 21st, 2009 admin Brak komentarzy

Świadomość zagrożeń drogowych u kierowców ciągle się zwiększa. Kolejne kampanie społeczne sprawiają, że częściej zastanawiamy się nad niebezpieczeństwami płynącymi z nierozważnej jazdy, prowadzenia po alkoholu czy narkotykach. Jednocześnie kampanie mające zwrócić naszą uwagę na te problemy stają się coraz bardziej szokujące.

Film naprawdę dający do myślenia został stworzony ostatnio na zlecenie walijskiej policji. Akcja ma zwracać uwagę na to jak niebezpieczne może być pisanie esemesów podczas prowadzenia pojazdu. Z danych telewizji FOX40, aż 35 proc. osób w wieku 17-24 lat esemesuje podczas prowadzenia auta. Tym podobne badania skłoniły policję w Walii do przeprowadzenia kampanii mającej pokazać jakie skutki może powodować takie zachowanie. Materiał trwa 4 minuty i jest niesamowicie realistyczny. Po obejrzeniu tego filmu chęć odpisania na wiadomość w czasie jazdy znika bezpowrotnie.

Na podobny efekt postawili twórcy billboardów, które stanęły w Nowej Zelandii. W tym wypadku reklamy mają zachęcić kierowców do zdejmowania nogi z gazu w czasie deszczu. Twarz małego chłopca widniejąca na billboardzie, podczas opadów deszczu zalewa się krwią. Rezultat piorunujący.

Na polskim gruncie podobnych akcji też jest coraz więcej. W radiu można teraz usłyszeć kampanię: „Mózg wysiada po narkotykach”. Przerażające wyznanie dziewczyny, która miała wypadek sprawia, że nagle czujemy się nieswojo i jesteśmy zmuszeni do chwili refleksji.

Czy tak drastyczne metody są konieczne, aby przemówić kierowcom do rozsądku? Okazuje się, że takie są najskuteczniejsze. Pokazanie możliwych skutków naszego braku rozwagi, dociera do nas najlepiej. Poza tym tego typu przekaz ma o wiele większą szansę przebić się przez szum informacyjny, jakim codziennie jesteśmy zalewani. Trzeba jednak uważać, z ilością takich akcji, bo jeśli będzie ich zbyt dużo, kierowcy przestaną zwracać na nie uwagę.

Social Slider