Zimowy survival za kierownicą
Za oknem panuje zima. Warunki atmosferyczne, z jakimi w ostatnich dniach mamy okazję się zmagać, potwierdzają tylko fakt, iż na nagły atak zimy nie ma rady. Każdy kierowca stara się jak najlepiej zabezpieczyć swój samochód przed tą porą roku. Wielu z nas stosuje różnego rodzaju sposoby na przetrwanie niesprzyjającego okresu. Nawet jeśli zadbamy o najmniejszy szczegół to i tak eksplozja białego szaleństwa przyprawi nas o zawrót głowy.
Rozbudowana wiedza teoretyczna w tym momencie na niewiele się przydaje. Praktyczne umiejętności za to odgrywają rolę nadrzędną. Weryfikują one doskonale adaptację do trudnej sytuacji na drodze. Poruszając się samochodem w czasie intensywnych opadów śniegu powinniśmy bezwzględnie stosować zasadę ograniczonego zaufania. Spokój i opanowanie pozwolą na zachowanie czujności, a w konsekwencji spokojną jazdę. Wśród rozlicznych porad, pozwalających nam na w miarę swobodne przemieszczanie się, najczęściej wymieniane są: dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, jazda bez wykonywania gwałtownych ruchów, pamiętanie o zdecydowanie wydłużonej drodze hamowania na ośnieżonej nawierzchni, zachowanie bezpiecznej odległości w stosunku do pojazdów poprzedzających, hamowanie pulsacyjne, unikanie wysokich obrotów silnika podczas ruszania z miejsca, itp. Jednakże, najważniejszą kwestię stanowi rozważne i racjonalne podejście każdego kierowcy do ekstremalnych warunków jakich dostarcza zimowa aura.

