Archiwum

Archiwum dla Sierpień 26th, 2009

Stunt, czyli balansowanie na krawędzi

Sierpień 26th, 2009 Brak komentarzy

Marzyliście kiedyś o tym, żeby mieć całkowite panowanie nad swoim motocyklem. Jazda na jednym kole pewnie dla niejednego z was skończyła się nieprzyjemnym upadkiem. Są jednak tacy, dla których jazda na jednym kole to żadna umiejętność, a ze swoim motorem stanowią prawie nierozerwalną całość.

Stunt narodził się gdzieś w latach 90-tych, w USA. Zapotrzebowanie na kierowców potrafiących z motocyklem zrobić niemal wszystko, powstało wraz z wielkimi hollywoodzkimi produkcjami filmowymi. Potrzebni byli kaskaderzy, którzy mieli odwagę i wielkie umiejętności. Równocześnie pojawili się ludzie, którzy posiadali własne motocykle i zwykła jazda na dwóch kółkach po prostu zaczęła ich nudzić. Zaczynali od postawienia motoru na tylne koło, później na przednie i stopniowo dodawali do swojego repertuaru coraz większą liczbę wymyślnych sztuczek. Stunterów przybywało i zaczęły tworzyć się ekipy, które razem rozwijały swoje umiejętności i najczęściej starały się wyróżniać swoim własnym stylem. Na przykład członkowie Miami Zoo Crew pomalowali swoje motocykle tak, aby przypominały zwierzęta.

Są ekipy, które robią sztuczki na ulicach pomiędzy samochodami. Niektórzy ćwiczą tylko w odosobnionych miejscach. Powstaje też coraz więcej konkursów stuntu, podczas których kierowcy pokazują na co ich stać. Najwięcej tego typu imprez jest organizowanych za granicą, chociaż w Polsce ta dyscyplina też powoli zaczyna wychodzić z podziemia. Z zabawy narodził się nowy sport, którym zachwycają się coraz większe rzesze fanów.

Poniżej zamieszczam kilka filmów. Polecam szczególnie ten ze Streetbike Freestyle World Championship w Szwajcarii, gdzie występowali również Polacy:)

Kategorie:motocykle Tagi:,
  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube