Terapia szokowa
Świadomość zagrożeń drogowych u kierowców ciągle się zwiększa. Kolejne kampanie społeczne sprawiają, że częściej zastanawiamy się nad niebezpieczeństwami płynącymi z nierozważnej jazdy, prowadzenia po alkoholu czy narkotykach. Jednocześnie kampanie mające zwrócić naszą uwagę na te problemy stają się coraz bardziej szokujące.
Film naprawdę dający do myślenia został stworzony ostatnio na zlecenie walijskiej policji. Akcja ma zwracać uwagę na to jak niebezpieczne może być pisanie esemesów podczas prowadzenia pojazdu. Z danych telewizji FOX40, aż 35 proc. osób w wieku 17-24 lat esemesuje podczas prowadzenia auta. Tym podobne badania skłoniły policję w Walii do przeprowadzenia kampanii mającej pokazać jakie skutki może powodować takie zachowanie. Materiał trwa 4 minuty i jest niesamowicie realistyczny. Po obejrzeniu tego filmu chęć odpisania na wiadomość w czasie jazdy znika bezpowrotnie.
Na podobny efekt postawili twórcy billboardów, które stanęły w Nowej Zelandii. W tym wypadku reklamy mają zachęcić kierowców do zdejmowania nogi z gazu w czasie deszczu. Twarz małego chłopca widniejąca na billboardzie, podczas opadów deszczu zalewa się krwią. Rezultat piorunujący.
Na polskim gruncie podobnych akcji też jest coraz więcej. W radiu można teraz usłyszeć kampanię: „Mózg wysiada po narkotykach”. Przerażające wyznanie dziewczyny, która miała wypadek sprawia, że nagle czujemy się nieswojo i jesteśmy zmuszeni do chwili refleksji.
Czy tak drastyczne metody są konieczne, aby przemówić kierowcom do rozsądku? Okazuje się, że takie są najskuteczniejsze. Pokazanie możliwych skutków naszego braku rozwagi, dociera do nas najlepiej. Poza tym tego typu przekaz ma o wiele większą szansę przebić się przez szum informacyjny, jakim codziennie jesteśmy zalewani. Trzeba jednak uważać, z ilością takich akcji, bo jeśli będzie ich zbyt dużo, kierowcy przestaną zwracać na nie uwagę.
