Streetfighterem przez miasto
Ostatnio na polskich drogach pojawia się coraz większa liczba motocykli. Dużą popularnością cieszą się skutery i lekkie motory miejskie. Szczególnie w dużych miastach jazda na dwóch kołach po prostu bardziej się opłaca. Dla tych, którzy lubią wyróżniać się z tłumu, producenci mają do zaoferowania coś specjalnego.

Streetfigtery to maszyny o niebanalnej mocy i kształcie, obok których nie można przejść obojętnie. Pierwsze motory tego typu powstały w latach 80-tych gdzieś w Wielkiej Brytanii za sprawą kurierów motocyklowych. Ze względu na cenę, najczęściej wybierali oni maszyny produkcji japońskiej. Okazywało się jednak, że oprócz potężnych silników, te motory miały niewiele do zaoferowania. Kiepskie hamulce i zawieszenie nie pozwalały w pełni wykorzystać dostępnej mocy. Dodatkowo specyfika pracy kuriera sprawiała, że szerokie zazwyczaj maszyny, często były poddawane otarciom i uszkodzeniom. To wszystko wymusiło zmiany. Kurierzy dostosowywali motory do własnych potrzeb, wymieniając hamulce, zawieszenie, usuwając owiewki silnika i siedzisko pasażera (w jego miejsce montowali stelaż na paczki).

Pierwszym znanym konstruktorem streetfightera był Huggy Leaver, który wzorował się na pojazdach kurierów i… komiksie o przygodach kuriera, który na futurystycznym motorze przewoził organy do transplantacji. Kiedy Leaver wraz z dwoma kolegami przerobił pierwszy motor w stylu streetfighter, postanowił pokazać go szerszej publiczności. Skontaktował się ze Stevenem Mayattem z „Bike Magazine”, który miał ponoć po raz pierwszy użyć określenia streetfighter. Styl zdobył popularność na wyspie i dotarł do Niemiec, gdzie dodano do niego jeszcze szerokie ogumienie, jednoramienne wahacze i duże zębatki, zapewniające większe przyspieszenie. Z kolei Skandynawowie dodali do całości turbosprężarki i jeszcze bardziej podnieśli moc tych i tak już piekielnie szybkich konstrukcji.

Współcześnie motocykle tego typu produkowane są nie tylko przez zapalonych majsterkowiczów, czy firmy tuningowe. Coraz częściej inspiracje street fighterami widać w motocyklach produkowanych seryjnie. Takie maszyny przygotowuje się specjalnie dla fanów miejskiej jazdy. Mają być nie tylko zwrotne, szybkie i lekkie, ale też zadziwiać niebanalnym designem i cieszyć oko przechodniów. Szkoda tylko, że jazda takim cackiem jest mocno uzależniona od warunków atmosferycznych i że sezon motocyklowy w Polsce trwa tak krótko.
