Rysa na szkle
Szyby w nowych samochodach są gładkie i doskonale przejrzyste. Z biegiem czasu jednak eksploatacja i wpływ najróżniejszych czynników zewnętrznych pozostawiają na nich swój ślad. Kamyczki wystrzeliwujące spod kół, piasek
i sól na drogach wcierany w szybę wycieraczkami – zwłaszcza w polskich warunkach powszechne – szybko upodobnią szybę do powierzchni księżyca.
Może nie aż tak, ale wiecie o co chodzi?
Najlepszym i polecanym rozwiązaniem jest po prostu wymiana na nowy egzemplarz. Żadna polerka nie przywróci szyby do pierwotnego stanu i choć z pozoru efekty mogą wydawać się zadowalające to pierwsza jazda po zmroku czy w ulewnym deszczu szybko zweryfikuje nasze pozytywne odczucia. Niestety każda, nawet fachowa polerka zmienia kąt załamywania przez szybę światła. Smugi, refleksy, obniżona widoczność to tylko część możliwych niedogodności, nie tylko zmniejszających znacznie komfort, ale także mających poważny wpływ na bezpieczeństwo jazdy.
Jedyne co warto zrobić, to zawczasu zabezpieczyć powierzchnię szyby przed czynnikami zewnętrznymi za pomocą środka takiego jak opisywane już przeze mnie wcześniej Visio. Pozwoli to oddalić wizję (hehe) wymiany szyby o jakiś czas.
