Archiwum

Archiwum dla Luty, 2009

Visio – Niewidzialna wycieraczka

Luty 26th, 2009 Brak komentarzy

Brzmienie nazwy tego produktu nasuwa raczej skojarzenia z magią niż z zaawansowaną tecnologią nano, jednak jak powiedział kiedyś mistrz SF Arthur C. Clarke:  “Każda dostatecznie zaawansowana technologia jest nie do odróżnienia od magii”.

I rzeczywiście. Działanie  środka polega na tym, że pokrywa on szybę mikroskopijnej grubości warstwą ochronną. Przy okazji okazji wypełnia małe, niewidoczne gołym okiem ryski i rowki na szybie będące naturalnym efektem procesu produkcji szkła. Tworzy tym samym ultra-gładką powłokę sprawiającą, że krople wody nie przyczepiają się do szyby.

Wygląda to tak:

Fajnie prawda? Nie do końca chce mi się wierzyć w zapewnienia jakoby przy prędkościach przekraczających 50 km/h używanie było się zbędne, ale chętnie wypróbuję.

Opinie w internecie są bardzo zróżnicowane, od bardzo pozytywnych do dość sceptycznych. Jedna z użytkowniczek kobiecego forum bardzo poleca używanie środka do pielęgnacji kabin prysznicowych. Kabiną prysznicową co prawda ciężko osiągnąć wspomniane 50 km/h, ale woda spływa jak marzenie i nie pozostawia po sobie tych wstrętnych smug!!

Czystość ostateczna

Luty 23rd, 2009 Brak komentarzy

Myślicie, że utrzymujecie swój samochód w czystości?  Uważacie, że po zwykłym myciu i woskowaniu osiągacie maksimum możliwości? Absolut czystości? To popatrzcie, co się dzieje na zlotach. To jest prawdziwa CZYSTOŚĆ.

zlot11

To auto jest co najmniej 20 lat starsze od mojego. Wygląda jednak jakby było wręcz odwrotnie.

zlot50_468a294fc85a9

Widzicie te grube krople? Tak właśnie działają cztery warstwy wosku ;)

p1070762_4868d4fb7a409

Przy tej ilości chromu koszt kosmetyków może przekroczyć koszt pojazdu.

0335_48be467b4e29f

Dla takiego efektu może warto poświęcić wolną sobotę.

zlot10_468a294dafb44

Podejrzewam jednak, że najczęściej kończy się to tak :)

Kategorie:Czystość, konserwacja Tagi:

Widoczność przede wszystkim.

Luty 13th, 2009 Brak komentarzy

Niełatwo zimą zachować auto w czystości. O ile czystość karoserii (oprócz względów estetycznych i wpływu na długowieczność pojazdu) nie ma wielkiego znaczenia dla bezpieczeństwa jazdy, o tyle brudne, zasmużone szyby już tak. I to niebagatelny.

By nie stwarzać zagrożenia na drodze warto zaopatrzyć się w parę specyfików.  Najistotniejszy jest, rzecz oczywista, płyn do spryskiwaczy. Ważne jednak, aby nie był to byle „no-name”. Jest to częsty błąd kierowców, a przecież płyn niskiej jakości, nie dość że marnie czyści, to jeszcze pozostawia smugi. W dzień niewidoczne, w nocy dadzą o sobie znak i ukażą się w pełnej krasie w światłach każdego z mijanych pojazdów. Dlatego polecamy płyny K2 Claren. Mają wspaniałe właściwości myjące, nie uszkadzają elementów gumowych, a dodatkowo cechuje je bardzo niska temperatura zamarzania(nawet do -80 stopni Celsjusza, więc nie zamarznie nawet w Arktyce).

Jeśli auto nie jest garażowane warto pomyśleć o nabyciu K2 Alaska. Jeśli odpowiednio nałożymy go na szybę, zapobiegnie jej zamarzaniu, a nas pozbawi wątpliwej przyjemności codziennego skrobania. W  ofercie znajdą też państwo specyfik K2 Visio Plus. Jego działanie jest co najmniej zadziwiające. Nazywany także „niewidzialną wycieraczką” pozwala na jazdę w deszczu bez używania wycieraczek, ale to już materiał na osobny wpis.

Przetrwać zimę …

Luty 12th, 2009 Brak komentarzy

Zima zdecydowanie nie jest ulubioną porą roku automaniaków zwłaszcza tych, którzy parkują pod przysłowiową „chmurką” . Dla samochodowych pedantów to prawdziwy koszmar. Mróz, deszcz, śnieg, który błyskawicznie zmienia się w drogowe błoto, do tego sól i piasek z pługów oraz kamienie pryskające spod kół innych pojazdów. To wszystko uroki zimowej aury, które w mig zmienią nasze lśniące auto w brązową bryłę błota, którą wstyd się gdzieś pokazać. Oznacza to także, że w parę dni po myciu samochód będzie wyglądał dokładnie tak jak wcześniej. Czy w takim razie mycie samochodu w zimie ma jakikolwiek sens?Nie zawsze.

Może lepiej przeczekać w pancerzu z zaschniętego błota by na wiosnę przywrócić autu jego naturalny blask? Zdecydowanie nie. Zimą powinno się wręcz myć auto częściej niż latem. Zwłaszcza wszechobecne sól i piasek wywierają destrukcyjny wpływ na strukturę lakieru samochodowego. Skraca to znacznie jego żywotność, przyspiesza korozję i negatywnie wpływa na estetykę pojazdu. Zwłaszcza że powstałe w krystalicznej powłoce z początku miniaturowe rysy z czasem coraz szybciej się powiększają. Tylko regularne mycie wraz z woskowaniem przy zastosowaniu odpowiednich środków pozwala uchronić pokrycie karoserii przed szybką degradacją. Nie polecamy używania zimą myjni automatycznych. Jest to szybka i wygodna metoda, ale daleka od doskonałości nadaje się tylko w celu „odświeżenia” auta nie niosąc za sobą żadnych efektów zabezpieczająco-konserwujących. Karcher ze względu na ujemne temperatury też nie zdaje egzaminu. Najlepszym rozwiązaniem jest myjnia ręczna, na której możemy sami umyć swój samochód lub powierzyć to zadanie ludziom lepiej wykwalifikowanym. Warto poświęcić trochę czasu i zdecydować się na kompleksową pielęgnację, czyli mycie woskowanie i, co ważne, gruntowne suszenie pojazdu.

Dzięki myciu pozbędziemy się z karoserii szkodliwych substancji, woskowanie zapewni trwałość i zwiększy odporność na przyszłe zabrudzenia(po odpowiednio nałożonej warstwie ochronnej łatwiej spływa woda i a brud nie przywiera do niej tak łatwo), a dokładne suszenie zapewni nam możliwość dostania się do samochodu mimo siarczystego mrozu. Warto upewnić się, że dysponujemy(lub myjnia) dobrymi , markowymi kosmetykami. Zastosowanie tanich odpowiedników często przynosi efekt odwrotny do zakładanego.

Bogactwo wyboru i ścisła specjalizacja specyfików dostępnych na rynku wręcz przytłacza. Tak więc w przypadku, dajmy na to, środków opartych na wosku Carnauba firmy K2, dzięki zastosowaniu różnych dodatków. K2 Riocar da lustrzany połysk, K2 Fix1 łatwo się nakłada, K2 Proton tworzy super śliską i odporną powłokę, K2 Synt Wax zapewni niezwykle trwałą powłokę ochronną, a F1 Mleczko Carnauba zapewnia długotrwały połysk lakieru. Innego wyboru kosmetyków użyjemy w przypadku lakieru nowego, innego w przypadku auta mającego już swoje lata, a jeszcze innego w przypadku wiekowej karoserii, która jednak była regularnie pielęgnowana. Osobnym specyfikiem umyjemy i zabezpieczymy felgi, a innym wypolerujemy i zakonserwujemy elementy chromowane. Odpowiednio pielęgnowane auto odwdzięczy się nam odpornością na brud i uszkodzenia, i możemy być pewni, że wraz z przyjściem wiosny nie wyjdą na wierzch skrzętnie ukryte pod warstwą błota rysy i pęknięcia.

Sposób na rysy

Luty 6th, 2009 Brak komentarzy

Najlepszy sposób na rysy kroserii:

  • Newsletter
  • Śledzik
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • Wykop
  • Flickr
  • YouTube